Forum

Prowadnice dla niewidomych pytanie

W drodze

Numernabis

#41 ·

1 likes
Oczywiście, że tak, ale nie jest wcale powiedziane, że nasz nie wtykać kija w prowadnicę, to, że coś stoi obok to problem ludzi, braku ich uświadamiania, braku egzekwowania kar, bo na i w pobliżu prowadnicy nie może nic stać.
Poza tym nawet machając kijem możemy wcoś wdepnąć, bo akurat machniesz lagą w lewo tuż przed tym co stoi na drodze, robisz krok, a kijkiem machasz już za przeszkodą i dzwon gotowy. Laska wszystkiego nie wymaca.
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.

balteam

#42 ·

Nie wymaca, ale bez sensu ejst zwiększać mocno szansę, że na coś wpadniesz, tylko dlatego, że teoretycznie nikt ma tam nie stać, a dobrze wiesz, że ludzie stoją.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

mucha

#43 ·

A te prowadnice nie powstały właśnie po to żeby móc laską sobie po niej jechać i się trzymać aby dojść do konkretnego miejsca gdzie ona prowadzi?

balteam

#44 ·

Jak dla mnie powstały poto, abyś sobie szedł wzdłóż niej, ale to nie oznacza, że musisz po prostu laskę wkładać w środek i tyle, jeśli chcesz, no to sobie wkładaj, ja tylko napisałem, że jest to bez sensu, bo duża szansa, że wpadniesz na kogoś.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

Julitka

#45 ·

Bo gdyby była tylko jedna linia prowadnicy, naprawdę łatwo byłoby ją przeoczyć. Robimy łuki prawo/lewo i można by skonstatować, że to jest cokolwiek, co przypadkowo leży na ziemi albo nawet miejsce z źle położonymi płytkami. Prowadnica jest po to trzy lub czterotorowa, żebyśmy na pewno wiedzieli, że to jest ona.
-- (Numernabis):
Ale jeśli prowadnica nie jest po to by w niej zanużyć laskę (coś i się tutaj skojarzyło ;)) to dlaczego ona jest zagłębiona, a nie jest uwypuklona niczym mały krawężniczek? Przecież byłoby wygodniej wymacać taką prowadnicę?
Jeśli ni e jest do wciskania tam lagi to po co niejednokrotnie, a jż się spotkałem idą 3 prowadnice jedna obok drugiej, jakby 3 tory? W prypadku jaki opisujecie wystarczyłaby jedna, ewentualnie dwie.
Dodatkowo, na skrzyżowaniach kiedy np. musimy skęcić na peron są guzki, ale w prowadnicy, a nie obok, po co, w jakim celu jeśli mielibyśmy jedynie kontrolować tą prowadnicę, bardzo łatwo w takim przypadku ominąć te guzki, a poza tym wówczas zupełnie bybłyby te zgrubienia zbędne bo można wyczuć prowadnicę prostopadłą do tej macanej, a w przypadku kiedy suniemy lagą w prowadnicy wówczas właśnie natrafiamy na takie zgrubienie i wiemy, że tutaj jest jakieś skrzyżowanie, jakiś zakręt, jakaś przypięta boczna prowadnica, to obala zupełnie teorię macania prowadnicy.

--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

Numernabis

#46 ·

oo tak, ale właśnie bywa, że jest tylko jedna. gdyby była tNylko jedna linia prowadnicy, naprawdę łatwo byłoby ją przeoczyć. Robimy łuki prawo/lewo i można by skonstatować, że to jest cokolwiek, co przypadkowo leży na ziemi albo nawet miejsce z źle położonymi płytkami. Prowadnica jest po to trzy lub czterotorowa, żebyśmy na pewno wiedzieli, że to jest ona.
-- (Numernabis):
Ale jeśli prowadnica nie jest po to by w niej zanużyć laskę (coś i się tutaj skojarzyło ;)) to dlaczego ona jest zagłębiona, a nie jest uwypuklona niczym mały krawężniczek? Przecież byłoby wygodniej wymacać taką prowadnicę?
Jeśli ni e jest do wciskania tam lagi to po co niejednokrotnie, a jż się spotkałem idą 3 prowadnice jedna obok drugiej, jakby 3 tory? W prypadku jaki opisujecie wystarczyłaby jedna, ewentualnie dwie.
Dodatkowo, na skrzyżowaniach kiedy np. musimy skęcić na peron są guzki, ale w prowadnicy, a nie obok, po co, w jakim celu jeśli mielibyśmy jedynie kontrolować tą prowadnicę, bardzo łatwo w takim przypadku ominąć te guzki, a poza tym wówczas zupełnie bybłyby te zgrubienia zbędne bo można wyczuć prowadnicę prostopadłą do tej macanej, a w przypadku kiedy suniemy lagą w prowadnicy wówczas właśnie natrafiamy na takie zgrubienie i wiemy, że tutaj jest jakieś skrzyżowanie, jakiś zakręt, jakaś przypięta boczna prowadnica, to obala zupełnie teorię macania prowadnicy.

--

--
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.

Julitka

#47 ·

Coś Ci się chyba post tentego, bo ja nie rozumiem... :)
-- (Numernabis):
oo tak, ale właśnie bywa, że jest tylko jedna. gdyby była tNylko jedna linia prowadnicy, naprawdę łatwo byłoby ją przeoczyć. Robimy łuki prawo/lewo i można by skonstatować, że to jest cokolwiek, co przypadkowo leży na ziemi albo nawet miejsce z źle położonymi płytkami. Prowadnica jest po to trzy lub czterotorowa, żebyśmy na pewno wiedzieli, że to jest ona.
-- (Numernabis):
Ale jeśli prowadnica nie jest po to by w niej zanużyć laskę (coś i się tutaj skojarzyło ;)) to dlaczego ona jest zagłębiona, a nie jest uwypuklona niczym mały krawężniczek? Przecież byłoby wygodniej wymacać taką prowadnicę?
Jeśli ni e jest do wciskania tam lagi to po co niejednokrotnie, a jż się spotkałem idą 3 prowadnice jedna obok drugiej, jakby 3 tory? W prypadku jaki opisujecie wystarczyłaby jedna, ewentualnie dwie.
Dodatkowo, na skrzyżowaniach kiedy np. musimy skęcić na peron są guzki, ale w prowadnicy, a nie obok, po co, w jakim celu jeśli mielibyśmy jedynie kontrolować tą prowadnicę, bardzo łatwo w takim przypadku ominąć te guzki, a poza tym wówczas zupełnie bybłyby te zgrubienia zbędne bo można wyczuć prowadnicę prostopadłą do tej macanej, a w przypadku kiedy suniemy lagą w prowadnicy wówczas właśnie natrafiamy na takie zgrubienie i wiemy, że tutaj jest jakieś skrzyżowanie, jakiś zakręt, jakaś przypięta boczna prowadnica, to obala zupełnie teorię macania prowadnicy.

--

--

--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

Numernabis

#48 ·

Miała być cytowana.
Chodziło mi o to, że bywa i to wcale nie rzadko, że jest tylko jedna prowadnica czyli teoria, że 3 prowadnice mają ułatwić namierzenie upada w takim przypadku.
Poza tym te 3 prowadnice nie są jedna tuż koło drugiej, są dość spoer odstępy, a i owszem bywają takie blisko siebie.
W sumie nie ma żadnych regół przy tych prowadnicach, tak jak i przy tych strukturalnych elementach, gdzie "bąbelki" są albo grube, spore i dobrze wyczuwalne, albo małe i płaskie, że w butach trudno wyczuć.
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.

Julitka

#49 ·

Nigdy w życiu nie spotkałam się z jedną prowadnicą; wskaż mi miejsce, gdzie takowe są. Bo to ogółem się nadaje do zgłoszenia do PFRON.
-- (Numernabis):
Miała być cytowana.
Chodziło mi o to, że bywa i to wcale nie rzadko, że jest tylko jedna prowadnica czyli teoria, że 3 prowadnice mają ułatwić namierzenie upada w takim przypadku.
Poza tym te 3 prowadnice nie są jedna tuż koło drugiej, są dość spoer odstępy, a i owszem bywają takie blisko siebie.
W sumie nie ma żadnych regół przy tych prowadnicach, tak jak i przy tych strukturalnych elementach, gdzie "bąbelki" są albo grube, spore i dobrze wyczuwalne, albo małe i płaskie, że w butach trudno wyczuć.

--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

Numernabis

#50 ·

Teraz to nie pamiętam, nie zwracałemnigdy na to uwagi, że to jest niewłaściwe, jak tylko trafię to napiszę.
Zastanawia mnie jeszcze jedno, skoro to ma być tylko orientacyjna pomoc to po co jest taka głęboka i po co w ogóle jest z rowkiem, przecież znacznie lepszym rozwiązaniem byłby wystający element, nie zapychałby się brudem, nie utykałaby w nim laska w przypadku kiedy akurat końcówka jest pasowna :)
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.

balteam

#51 ·

Bo może założenia sobie są, że masz wkładać tma laskę i iść, ale jak pisałem, jest to niepraktyczne.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

Adasadula

#52 ·

Co do jednej prowadnicy to nawet w WWA czy Krakowie się można spotkać - w obecnej chwili nie jestem w stanie przytoczyć konkretnego przykładu, ale tak, miałem okazję zobaczyć takie cudo ;)

mustafa

#53 ·

Wydaje mi się, że przed remontem były takie na dworcu w Krk, ale teraz nie wiem jak to wygląda.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

Julitka

#54 ·

Tak czy siak być ich nie powinno. W Warszawie nie widziałam, a kontroluję często.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

Julitka

#55 ·

No ale ej, jak wystający element? Przecież po to są rowki, żeby odróżnić, że to prowadnica. Jakby był jeden wystający, to myślelibyśmy, że to płytka. W sensie nie wiem, co masz na myśli.
-- (Numernabis):
Teraz to nie pamiętam, nie zwracałemnigdy na to uwagi, że to jest niewłaściwe, jak tylko trafię to napiszę.
Zastanawia mnie jeszcze jedno, skoro to ma być tylko orientacyjna pomoc to po co jest taka głęboka i po co w ogóle jest z rowkiem, przecież znacznie lepszym rozwiązaniem byłby wystający element, nie zapychałby się brudem, nie utykałaby w nim laska w przypadku kiedy akurat końcówka jest pasowna :)

--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

Numernabis

#56 ·

Nie wiem, tak sobie po prostu myślę czy nie byłoby to lepszym rozwiązaniem, mini krawężnik :), łatwiej byłoby laską się od niego odbijać idąc wzdłuż takiej prowadnicy, ale to moje sugestywne odczucie, tym bardziej, że już gdzieś widziałem tego typu rozwiązanie, prowadnica nie była wpuszczona w chodnik tylko właśnie wystawały takie elementy z powierzchni, ale za nic nie pamiętam gdzie, chyba jakiś dworzec.
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.

guliwer

#57 ·

W mojej okolicy na wielu peronach nie dawno remontowanych dworców, zazwyczaj idzie jedna ścieżka prowadząca wpuszczona w peron, nie ma dwóch czy więcej.

Zuzler

#58 ·

Ul. Niepodległości w Poznaniu, mały odcinek, ale też pojedynczy. Nawiasem mówiąc, akurat przypadkiem byłam przy tym, jak to wylewali. I niby pojedyncza, ale za to tak sugestywnie prowadnicowa, że trodno byłoby ten kształt pomylić z czymś innym.

mustafa

#59 ·

No to w moim rodzinnym mieście dworzec oddany ze 2 lata temu max i pełna profeska. Ścieżki prowadzące aż kują w stopy i jest przynajmniej trzy te linie, ale w sumie nie pamiętam. Nawet w tunelu przez środek jest też taka.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

mustafa

#60 ·

Ale do czego ona prowadzi?

-- (Zuzler):
Ul. Niepodległości w Poznaniu, mały odcinek, ale też pojedynczy. Nawiasem mówiąc, akurat przypadkiem byłam przy tym, jak to wylewali. I niby pojedyncza, ale za to tak sugestywnie prowadnicowa, że trodno byłoby ten kształt pomylić z czymś innym.

--
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.