Dziadku, ty już żyjesz prawie sto lat. Jaka jest twoja tajemnica? Kiedyś zrobiłem loda koledze. Eeee... ale tajemnica długowieczności... Aaaa, to warzywa i owoce.
Spotykają się dwie przyjaciółki. — Basiu, ale masz piękną suknię! — A widziałaś kiedyś na mnie coś brzydkiego? — Owszem. — Co mianowicie?! — Starego Nowaka.
Lekarz w Wąchocku oznajmia pacjentowi smutną nowinę: — Niestety, jest pan chory na raka, długo pan nie pociągnie. — Panie doktorze, mam prośbę. Proszę nie mówić nikomu, że to rak. Proszę rozpowiadać, że to AIDS. — Dlaczego? — Po pierwsze, będę sławny — pierwszy AIDS w Wąchocku. A po drugie, już widzę jaką minę będą mieli ci co posuwali moją żonę.
W jednej ze śląskich szkół pani na lekcji historii pyta się uczniów co robili ich dziadkowie w czasie wojny. — Mój dziadek służył w Wehrmachcie — mówi Grześ. Pani jest niezadowolona, stawia mu pałę. — A mój dziadek służył w AK — wyrywa się Jaś. — Bardzo dobrze Jasiu, stawiam ci piątkę. A może jeszcze powiesz co znaczy skrót AK? — Auschwitz Kommando.
Dzieci mają wymienić największe postacie w dziejach ludzkości. Zgłaszają się po kolei do odpowiedzi. Klimaszewski: – Chrystus. – Bardzo dobrze! Kaczkowski: – Mojżesz. – Dobrze. Szczepaniak: – Zygmunt Freud. – Znakomicie! Malinowski: – Einstein. – Doskonale! Księżak: – Zamenhof. – Doskonale. Falkiewicz: – Karol Marks – Też dobrze! Krawczykowski: – Julian Tuwim. – Wspaniale! Chwila milczenia. Na koniec podnosi rękę Moniek Szwarckopf: – Ten gruby Kasperski z naszej ulicy. – Z jakiego powodu? – A niech goje też kogoś mają.
Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT
Wykładowca uniwersytetu wiedeńskiego, profesor anatomii doktor Pangerl, z pochodzenia Żyd, poruszył podczas wykładu kwestię męskości i zaznaczył, że Murzyni są pod tym względem szczególnie sprawni. Dodał na koniec żartobliwie: – To byłoby coś dla was, szanowne słuchaczki! Na te słowa siedząca najbliżej katedry studentka, wielce oburzona, zerwała się z miejsca i ostentacyjnie ruszyła ku drzwiom. – Ależ koleżanko! – powstrzymał ją profesor. – Najbliższy statek do Afryki odchodzi dopiero za czternaście dni!
Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT
Spotyka się dwóch dziadków: - A co to ja pana, panie kolego, tak długo nie widziałem? - W więzieniu siedziałem. - W więzieniu?! A za cóż to?! - Pamięta pan, proszę pana, tę moją gosposię? Otóż mnie ona, proszę pana, o gwałt oskarżyła! - O gwałt? I co, naprawdę ją pan, panie kolego, tego...? - Nieee, ale tak mi to pochlebiło, że się przyznałem. - I ile pan dostał? - Sześć miesięcy. - Tylko sześć miesięcy za gwałt?! - Nieee, proszę pana, za fałszywe zeznania.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
W przedziale sypialnym rabin przygotowuje się do nocy. Na piętrowym łóżku młody człowiek już prawie gotowy do snu, pyta rabina: - Może mi rabbi powiedzieć, która godzina? Rabbin nie mówiąc ani słowa gasi światło, kładzie się na swoje miejsce i zasypia. Rano pociąg dojeżdża do Charkowa. Rabin i młody człowiek przygotowują się do wyjścia. Rabin patrzy na swój zegarek i mówi: - Młody człowieku! Pytaliście się mnie wczoraj, która godzina. Jest wpół do dziewiątej. - A dlaczego mi wczoraj Pan nie odpowiedział, rabinie? - Gdybym Panu wczoraj odpowiedział, to by się pan zapytał, dokąd jadę. I gdybym odpowiedział, że do Charkowa, to byś Pan powiedział, że też jedziesz do Charkowa. I że nie masz Pan noclegu. A ja, człowiek dobry z natury bym Pana zaprosił do siebie. A mam córkę na wydaniu. I byś się Pan pewnie jej spodobał. I musiałbyś się Pan z nią ożenić. - No i co w tym strasznego? - Tak sobie pomyślałem - po ch*j mi zięć bez zegarka?
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Kochanie mam problem - mówi mąż do żony. - Ależ kochanie, przecież jesteśmy małżeństwem, nie ty masz problem, tylko my. - Ok, w takim razie moja sekretarka jest z nami w ciąży.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Mały Arab pyta ojca: - Ojcze, jeśli mogę zapytać, po co nosimy takie dziwne suknie? - Synku, ta szata nazywa się Djellaba i chroni nas przed piekącym słońcem pustyni. - Ojcze, a dlaczego nosimy takie dziwne czapki? - Synku, nasze nakrycie głowy nazywa się Kefija i chroni nas przed piekącym słońcem oraz kurzem pustyni. - Ojcze, a po dlaczego nosimy takie dziwne buty? - One też chronią nasze stopy przed gorącym i ostrym piaskiem pustyni, szczególnie w wietrzną pogodę. - Ojcze, a po jaką cholerę nam to wszystko skoro mieszkamy w Paryżu?
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Panie kelner, co macie do jedzenia? Proponuję pieczeń huzarską... A co to ja huzar, żebym jadł huzarską? To może pieczeń wieprzową? O tak, bardzo proszę.