W czasie obchodu 50-letniego jubileuszu pewnego wysokiego urzędnika, jeden z jego podwładnych wygłosił następujące przemówienie: — „W starożytnej Grecji istniała legenda, że przeznaczenie mężczyzny, od tego zależy, gdzie go Muza w dniu narodzin ucałuje. Mówiono tedy że poetę całuje Muza w czoło, śpiewaka — w usta, rzeźbiarza — w rękę, a gdzie pana, czcigodny panie jubilacie ucałowała Muza, żeś przez 50 lat siedział na tym oto fotelu?
Po ukończeniu studiów prawniczych syn proponuję ojcu (staremu prawnikowi), że zastąpi go na jeden dzień w pracy, aby ten miał wolne po tylu latach harówki. Pod koniec dnia się spotykają i syn mówi: - To było cudowne! Pierwszy dzień w pracy, a ja zakończyłem sprawę, która ty ciągnąłeś przez ostatnie 5 lat! - Też mogłem to zrobić już dawno temu, ale trzeba było opłacić twoje studia.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Rozmowa dwóch kolegów: A powiedz mi, ale tak szczerze, dlaczego ją przeleciałeś? Noo... leżała naga, to ją przeleciałem. Na chuj drążyć temat. A co miałem zrobić? autopsję idioto! Ty mi nie mów co ja mam robić! Kurwa... jesteś najgorszym weterynarzem jakiego znam!
U lekarza: - Proszę pani, wyniki wskazują na to, że mdłości pani córki wynikają z faktu, że jest w ciąży. - Ależ panie doktorze, to niemożliwe, córka nigdy nie poznała prawdziwego mężczyzny, twierdzi, że nawet się nie całowała. Lekarz na to odwraca się i podchodzi do okna, stoi tak i patrzy się w niebo, trwa to jakieś 5 minut i w końcu odzywa się matka. - Panie doktorze, czy coś się stało? Doktor na to: - W takich sytuacjach najczęściej na niebie pojawia się gwiazda i przybywają trzej królowie, za nic nie chcę tego przegapić.
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
Witam panią, chciałbym się nauczyć języka łacińskiego. A dla czego chce się pan uczyć łacińskiego? Chciałbym porozmawiać ze świętym Piotrem w niebie. A co jeśli trafii pan do piekła. Ja niemiecki doskonale znam.
Był dziadek, który od dłuższego czasu był nagabywany przez rodzinę aby w końcu sporządził testament. Dziadek wzbraniał się twierdząc, że jeszcze za wcześnie i w ogóle po co. Rodzina naciskała, więc dziadek rad nie rad napisał testament i udał się do notariusza by ten ewentualnie sprawdził czy wszystko jest zgodnie z prawem. Notariusz po przeczytaniu testamentu rzekł do dziadka: "Pański testament jest w zasadzie w porządku, ale są dwie drobne rzeczy. "Nikomu" pisze się razem, a "ni chuja" osobno.
Para u ginekologa. Doktorze, nie możemy zajść w ciążę. Próbowaliśmy seksu według faz księżyca, zmieniliśmy dietę, zrezygnowaliśmy z używek, uprawiamy dużo sportu... Lekarz patrzy i mówi: Panowie... wy tak serio?
- Słyszałeś, że nasz kierownik zmarł? - Tak, słyszałem. - I wiesz co? Zastanawiam się, kto jeszcze od nas nie żyje - Jak to - kto jeszcze? - Bo w nekrologu napisali: Wraz z jego śmiercią straciliśmy jednego z naszych najlepszych pracowników.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Przychodzi facet do wróżki i narzeka: - Nie mam pieniędzy, mieszkanie by się przydało odmalować, samochód zmienić... Wróżka wzięła jego dłoń w swoje, coś tam pomruczała i mówi: - Od teraz podrap tą dłonią to, z czym masz problem, a los ci to rozwiąże. Nie masz pieniędzy? Podrap portfel. Remont? Podrap ścianę. Samochód? Już wiesz. Facet nie uwierzył, ale zapłacił ostatnimi pieniędzmi. Podrapał portfel - dostał nieoczekiwaną premię. Podrapał ścianę - sąsiad zalał mu mieszkanie, a z ubezpieczenia zrobiono kompleksowy remont. Podrapał samochód - wygrał nówkę na loterii. Za jakiś czas przychodzi do wróżki, jednak mocno niezadowolony. Ta go pyta o przyczyny tego stanu rzeczy, na co on odparł: - A po kiego mi cztery jaja?
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Jasiu w aptece: - Poproszę coś przeciw ciąży Sprzedawca magister mówi do Jasia - Po pierwsze o takich rzeczach mówi się cicho, a nie na całą aptekę. Po drugie To nie dla dzieci. Po trzecie, to niech tata sam przyjdzie. Po czwarte, to są tego różne rozmiary. Jasiu na to: Po pierwsze, to pani w przedszkolu wciąż powtarza, że należy zawsze mówić głośno i wyraźnie. Po drugie, to nie nie dla dzieci, ale przeciw dzieciom. Po trzecie, to nie dla taty, ale dla mamy. Po czwarte, mama jedzie do sanatorium i potrzebuje wszystkie wymiary.
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
This site uses cookies to enhance your experience.