EltenLink

Pies przewodnik

Back to W drodze

#121 papierek

kolejne pytania do tych bardziej doświadczonych. Jak wygląda teraz, czy ktoś kojarzy sprawdzanie orientacji kandydatów? Ja nie wymiatam z orientacją, jeżeli szczególnie jestem w nieznanym terenie, ale podstawy jak dom/studia, sklepy w pobliżu czy jakieś inne trasy których potrzebuję to sobie radzę. Ale nie mam jakiejś wybitnej oriętacji w przestrzeni czy coś, ale poradzić to sobie poradzę, a zapytać się ludzi też potrafię. Po drugie, jak wygląda korzystanie jednocześnie z psa i laski? Czy używa się jak akurat wygodnie, czy koniecznie pomimo wyjścia z psem zawsze trzeba stale kontrolować laską, czy zależnie od sytuacji?


po co mi sygnatura?
2019-01-04 11:04

#122 Irniss Archived

elanor.
bardzo możliwe ;) co do zdrowotnych zgodzę się. spójżmy chociażby na kontowanie tylnich łap u niemieckich

papierek
jak ja byłam na szkoleniu to był krutki egzaminz orientacji czyli przejście trasy, znalezienie bodajże przystanku i odpowiedniej klatki w bloku. Nie wiem jak jest teraz
co do chodzenia zpsem i laską ja nie używam laski przy psie, chyba, ze pies idzie na spacer a ide sama, to wiadomo. bo wtedy pies nie ma obowiązku cię prowadzić



2019-01-04 15:22

#123 Monia01

irniss, a nie łamiesz w ten sposób prawa?


***
🇺🇦 🇵🇱
2019-01-04 15:33

#124 tomecki

Z tego co wiem, nadal ten egzamin ma na celu sprawdzenie jak sobie generalnie dajesz radę wiec co zrobisz na przejściu dla pieszych, czy nie przejdziesz na czerwonym i takie tam.



2019-01-04 17:33

#125 papierek

@irniss ale oni ci wcześniej jakoś to pokazują, no nie? Skoro masz znaleźć ten przystanek czy tam tą klatke. Bo tak z marszu nie znając terenu to może być ciężko. A czy przejde na czerwonym... to ja już wole sobie odczekać ten cykl świateł niż przejść na czerwonym, ale jak mam możliwość to i tak staram się zaczekać na człowieka jak przejście jest bardzo uczęszczane.


po co mi sygnatura?
2019-01-04 21:32

#126 Irniss Archived

TOmecki
jest opisywane ci to wcześniej
w sumie nie pamiętam do konca jak to było



2019-01-04 23:02

#127 balteam

Moja koleżanka miała psa, mówi, że pies wykrywa światła przynajmniej powiedzmy te proste, czyli jedna ulica do przejścia bez torów.
PS, jakieś dofinansowanie na karmę jest, nie? Chyba przy pitach zwracają kasę czy coś.


Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
2019-01-05 01:45

#128 Irniss Archived

balteam pies świateł nie, tylko przejścia ;)



2019-01-05 02:23

#129 papierek

to pewnie zależy jak nauczony bo z technicznego punktu widzenia pies widzi, po której ulicy poruszają się samochody i na tej podstawie wydedukuje, ale to przy prostych skrzyżowaniach. Ale w takim sensie to i niewidomy jest w stanie sobie ogarnąć.


po co mi sygnatura?
2019-01-05 08:45

#130 Elanor

Z ciekawości pytam, bo za kilka lat pewnie będę się o przewodnika starać.
Czy Wasze psy to psy rzeczywiście rasowe, rejestrowane w ZKWP, albo FCI?
Skąd je macie? Z fundacji, z PZN-u? Czy są Waszą własnością? Zastrzeżenia, które niejednokrotnie widziałam, że pies do końca pozostaje własnością fundacji jakoś średnio mi się podobają.
Czy istnieje możliwość pozyskania wyszkolonego psa na własność, na przykład za dopłatą, przy wspomaganiu jakimś dofinansowaniem?



2020-10-14 10:34

#131 gadaczka

Jest tyflopodcast o kobiecie, która swojego psa szkoliła przy pomocy prywatnego trenera, więc jest to możliwe, ale pewnie duży koszt takiej imprezy.
--Cytat (Elanor):
Z ciekawości pytam, bo za kilka lat pewnie będę się o przewodnika starać.
Czy Wasze psy to psy rzeczywiście rasowe, rejestrowane w ZKWP, albo FCI?
Skąd je macie? Z fundacji, z PZN-u? Czy są Waszą własnością? Zastrzeżenia, które niejednokrotnie widziałam, że pies do końca pozostaje własnością fundacji jakoś średnio mi się podobają.
Czy istnieje możliwość pozyskania wyszkolonego psa na własność, na przykład za dopłatą, przy wspomaganiu jakimś dofinansowaniem?

--Koniec cytatu


Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
2020-10-14 10:39

#132 balteam

@Elanor, jak chcesz to stworzyłem grupę o psach przewodnikach, zapraszam.
Odpowiadając na pytania:
Psy załatwia fundacja, są to psy rasowe, sprawdzane pod kątem różnych chorób itd, nie wiem jak to wygląda od strony prawnej dokładnie, ale jest to dosyć rygorystyczna procedura.
Psa swojego można wyszkolić, tylko, że musisz się dobze znać na temacie, udało to się jednej osobie, ale sporo czasu na to poświęcała, szukała trenera, który by pomagał jej w opanowaniu psa, bo wszystkiego sam nie zobaczy.
Pies jest własnością fundacji, dlatego, że dochodziły skargi do fundacji, że ktoś psa bierze i albo go źle traktuje, albo nie pracuje z nim w ogóle, fundacja nie mogła w żaden sposób zareagować, teraz oczywiście może, ale zdarza się to bardzo żadko. Inaczej mówiąc, 95% ludzi nie powinno to interesować, bo dla nich nie będzie to problemem.


Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
2020-10-14 10:46

#133 Elanor

Jak się nazywa grupa?



2020-10-14 11:03

#134 balteam

o psach przewodnikach, zaraz ciebie zaproszę.


Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
2020-10-14 11:30

#135 misiek

Jest możliwość wyszkolenia własnego psa za własne pieniądze i w bardzo dalekiej przyszłości byćmoże postaram się o takiego pieska. Z fundacji nie mam zamiaru brać, bo pies nie jest żeczą do wypożyczenia i ktoś o tym ewidentnie zapomniał.
-- (Elanor):
Z ciekawości pytam, bo za kilka lat pewnie będę się o przewodnika starać.
Czy Wasze psy to psy rzeczywiście rasowe, rejestrowane w ZKWP, albo FCI?
Skąd je macie? Z fundacji, z PZN-u? Czy są Waszą własnością? Zastrzeżenia, które niejednokrotnie widziałam, że pies do końca pozostaje własnością fundacji jakoś średnio mi się podobają.
Czy istnieje możliwość pozyskania wyszkolonego psa na własność, na przykład za dopłatą, przy wspomaganiu jakimś dofinansowaniem?

--


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2020-10-14 17:48

#136 balteam

Ewidentnie to patrzysz zero jedynkowo, to jest pies wyszkolony i jet twój, a należy do fundacji, bo 1 z drugim idiotą o psy nie dbali i tyle.


Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
2020-10-14 18:33

#137 Elanor

Rozumiem dlaczego tak jest, ale jak zwykle przesadzono w drugą stronę. Wystarczyłaby umowa, według której pies przechodzi na własność na przykład po dwóch latach, w ciągu których fundacja zastrzega sobie prawo do kontroli dobrostanu psa i do ewentualnego odebrania.
Podejrzewam, że się jeszcze nie zdarzyło, ale któregoś pięknego dnia wyniknie z obecnego rozwiązania jakiś potężny kłopot. Prędzej, czy później tak się dzieje, gdy prawa własności są rozbite. A niech na przykład padnie fundacja, albo stanie się coś podobnego.
Rozumiem, jakaś forma kontroli przynajmniej na początku być musi, bo ludzie są różni, ale takie wypożyczanie; mój - nie mój pies, to po prostu kolejna forma... upupiania niewidomych, że zacytuję klasyka. Nie wiem, jakiś niesmak w związku z tym czuję.



2020-10-14 20:40

#138 papierek

dla mnie to jak najbardziej ma sens, z powodów wymienionych przez balteama. A po 10 latach i tak możesz sobie tego psa wziąć na własność, jak skończy pracę, a ty dalej chcesz się nim zajmować


po co mi sygnatura?
2020-10-15 08:06

#139 misiek

Ale co to w ogóle znaczy chcesz, nie chcesz się zajmować? Skoro podejmujesz się opieki nad psem to bierzesz odpowiedzialność za niego przez całe jego życie, czyż nie? Ale co ja tam wiem, przecież sam wziąłem psa z ulicy, który komuś się ewidentnie znudził i myśląc podobnymi kategoriami zapewne skazał go na pewną śmierć, bo co by się stało gdybyśmy go nie znaleźli z tą złamaną nogą, to nawet nie chce myśleć.
-- (papierek):
dla mnie to jak najbardziej ma sens, z powodów wymienionych przez balteama. A po 10 latach i tak możesz sobie tego psa wziąć na własność, jak skończy pracę, a ty dalej chcesz się nim zajmować

--


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2020-10-16 03:15

#140 papierek

łysy, nie chce tu wchodzić w dyskusje jak bardzo jest to humanitarne, ale rozumiem, że takie traktowanie psa jest dla ciebie nie do przyjęcia. Umowa z fundacją wygląda tak, że bierzesz psa, a gdy on już nie może pracować oddajesz go tej fundacji. Ale jak ktoś jest takim miłośnikiem psów jak ty i dla niego jest nie do przyjęcia takie uprzedmiatawianie zwierząt i ma możliwość zająć się tym psem jednocześnie zająć się ewentualnym kolejnym psem przewodnikiem, to może mieć już go na własność, ale nie jest już on jako pies przewodnik, tylko zwykły, domowy pies.


po co mi sygnatura?
2020-10-16 07:45