Cześć Poważnie rozważam wzięcie psa przewodnika. Wymieniajmy się informacjami na ten temat. Są tu osoby, które posiadają psa przewodnika, albo rozważają jego wzięcie?
* Od moderacji
Osoby głębiej zainteresowane tematem, zapraszamy również do nierekomendowanej grupy "o psach przewodnikach".
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Też będę miał zamiar w przyszłości sobie załatwić. Jednak wiem napewno, że nie wszędzie chcą wpuszczać z psami. Mam Labradora, i niektórzy mnie wszędzie wpuszczają z nim, bo myślą, że to pies przewodnik, mimoże nim nie jest. Jak tak zakładają z góry to ja nie zapszeczam. Jednak są i tacy co cie nigdzie nie wpuszczą, bo jesteś z psem i nie obchodzi ich czy to przewodnik. Kiedyś nawet robiliśmy z kumplem taki eksperyment w ilu sklepach w mieście wpuszczą niewidomego z psem. I większość zwłaszcza młodych ludzi była za
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
no ja się zgadzam z kolegą ale ja też rozważam nad tym żeby mieć psa przewodnika ale to nie jest takie proste no wiecie kasa dobra oriętacja no ja mam trochę słabą oriętację więc...
no, ale z psem przewodnikiem raczej łatwiej chodzić, laska i pies i śmigasz, jakiś podcast na tyflopodcaście jest o psie przewodniku, nie znam go, ale dużo osób mi polecało.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
no tak, ale pies przewodnik chyba ułatwia porszuanie się osobom, które mniej ogarniająorientacje, do jakiegoś przejścia podejdzie bezpiecznie wtedy taka osoba, a w sumie najgorsze chyba jest wykrywanie różnych krawężników, spadków itd.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
A ja powiem wam szczerze, że nie jestem w stanie sobie wbić tego do wyobraźni, jak to możliwe, że taki pieseł potrafi chronić nas przed przeszkodami. Może to i głupie, ale nie jestem w stanie sobie tego racjonalnie w żaden sposób uzmysłowić.
Balteam- wiesz teoretycznie tak, a praktycznie to wytłumacz to tym co wymyślają te wnioski i zezwolenia. Im masz słabszą orjętację tym masz mniejsze szanse na to, że przyznają ci psa. Pewnie też wiele zależy od instruktorów szkoleniowców etc. Denisie- skoro tak myślisz to domyślam się, że nigdy nie miałeś psa, lub bardzo mało o nich wiesz. Powiem ci tak- to są miesiące nauki a nawet lata plus psi instynkt. Tak samo pies potrafi przeczuć nadchodzący pożar, bórzę a nawet śmierć. Oczywiście niekażdy pies posiada dane instynkty, i dlatego niekażdy może być przewodnikiem. No może nietylko od tego, ale generalnie od samego charakteru psa.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Propaganda właścicieli psów przewodników nie uwzględnia podstawowej sprawy. Jeśli chcesz mieć takiego psa, musisz kochać psy. Inaczej nic z tego nie będzie. Co do orientacji i innych takich, to powiem że jeszcze kilka lat temu w pewnej fundacji, tej najfajniejszej, wystarczyło dobrze naściemniać i zdać prosty test z orientacji. Jak jest teraz nie wiem.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Teoretycznie tak, ale w praktyce bywa z tym rozmaicie i mało tego jest w przekazie, jaki kierują na zewnątrz właściciele psów przewodników. Uwarzam że każdy, kto chce takiego psa, powinien zrobić sobie uczciwy rachunek zysków i strat. Powinien mieć przede wszystkim świadomość tego że pies to żywe stworzenie, które np. może nie wykonać polecenia, bo tak. Albo z powodu urazu psychicznego. Znam przypadek gdy pies pokaleczył sobie łapy przy wysiadaniu z pociągu i trzeba było go od nowa do tego przyzwyczajać. A to dodatkowy czas. Poza tym karmienie, wizyty u weta, sprzątanie psich kup (tu akurat bywa rużnie w zależności od miasta ale jest to raczej w dobrym tonie), regularne spacery, masa sytuacji, gdy wyproszą z lokalu bo psów tu nie chcemy i wiele innych, gdy obecność psa zaczyna stwarzać raczej kłopoty. Oczywiście jeśli powiemy sobie tak, przeżyjemy, no to gratuluję, możesz mieć psa przewodnika. Jeszcze tylko często się poruszaj z laską albo sprawiaj wrażenie, że to robisz, psa dostaniesz napewno. Choć w przypadku tych raczej sprawiających wrażenie to powinno się coś z tym robić ale to już inna sprawa, bo psy lądują na kanapach w domach zatracając szkolenie zamiast pomagać prawdziwie potrzebującym.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Jak dla mnie przede wszystkim nie może być to twój pierwszy pies, bo jednak musisz wiedzieć z czym to się jje. Jednak zastanawia mnie jak wygląda sprawa ze sprzątaniem w miastach w naszym przypadku, bo przecież z kąd możesz wiedzieć gdzie pies nasrał, i czy w ogóle? Co do następnych pytań- nie nie mieszkam w mieście, a jeśli już jestem w mieście z moimi psami to dosść żadko. W każdym razie nie miałem jeszcze takiej sytuacji by ktoś mi zwrócił uwagę z tego powodu. A w mojej miejscowości jeśli jesteśmy na spacerze i psy chcą się załatwić to ciągną w głęboką trawę, ale akurat do tego mamy pole manewru.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
hmmm, takie nie fest istotne pytanie, czy jak składamy wniosek o psa to dostajemy go już z jakimś tam nadanym imieniem, czy możemy napisać jak chcemy piesa zwać?
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Jeśli to prawda to bardzo nie fajnie. Ja bym w życiu psa nie nazwał Ror tak jak wabił się pies tego gościa z Tyflopodcastu. To powinno być konsultowane na wstępie.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Inna sprawa to to, że na szkolenie możesz oddać własnego psa, ale ja bym nie ryzykował, bo jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że nie będzie się nadawał.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Noo. Heej. Wiecie co. Ja za dzieciaka, bardzo bardzo marzyłam o takim piesku. Tylko, że moje myślenie było takie, jak jest myślenie większości widzących ludzi, apropo psów przewodników.
Mianowicie? A no, będę miała takiego pieska, to powiem mu: Idziemy do biedronki, ale do tej na piaskach. No i piesek mnie tam zaprowadzi.
Otóż nie. Po to jest potrzebna dobra oriętacja w terenie, że piesek was nie zaprowadzi tam, gdzie mu powiecie. To naszym zadaniem jest wiedzieć, dokąt chcemy dojść, piesek ma za zadanie, tylko chronić nas przed czychającymi na nas wszelakimi przeszkodami. Więc to, że sprawdzają oriętacje, to właśnie dlatego.
Fakt, z czasem, jeśli pewne trasy z takim pieskiem powtarzamy rutynowo. Typu praca dom, dom praca praca dom, czy szkoła, to owszem. Może i to tak działać. Ale jeżeli ktoś dużo się porusza, po wielu miastach, no to, wiadoma sprawa.
Z tego co jeszcze słyszałam, to dostaje się, bodaj z mopsu, jakieś pieniążki na takiego psa. Na karmę chyba, bo ponoć taki piesek musi mieć specjalną karmę, która jest bardzo droga i być pod stałą dodatkową kontrolą weterynaża. Hm, z tego co ja wiem, to trzeba też mieć odpowiedni warunki mieszkaniowe, żeby dali takiego psa.
Wiesz co- mój brat trzymał w bloku Owczarka niemieckiego przez jakieś 13 lat, i ten pies nie wyglądał jakby się źle czuł, ale z drugiej strony rozumiem to. Duży pies powinien jednak mieć więkrzom przestszeń. Po za tym- podejrzewam, że tym wszystkim po żal się Boże znawcom zwierząt z Mopsu chodzi raczej o drugą stronę. Sądzę, że psa byś prędzej dostał do mieszkania w bloku niż do domu z działką. Jeśli w przyznawanie psów ingeruje Mops, to ja jeszcze się poważnie zastanowię nad ewentualnym posiadaniem psa przewodnika. Ja z Mopsem nie chcę mieć nic wspólnego.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
This site uses cookies to enhance your experience.