Forum

podpis

Życie codzienne niewidomych

Previous 4 / 11 Next

Julitka

#61 ·

Wow, to jest osiągnięcie!
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

piter9521

#62 ·

Mi by się nie chciało całego uczyć.

Julitka

#63 ·

Sorry, jestem trochę wzburzona, więc mój post może być nie na temat. Ostatnio jest moda na eliminację granic szelkich pomiędzy widzącymi a niewidomymi. Stąd płynie wniosek, że skoro jest możliwość nauczenia się całego alfabetu, jak to zrobiła Celtic, to w sumie powinniśmy się go uczyć, bo brajl jest językiem "jedynie niewidomych". Widzący muszą się go specjalnie uczyć, a przecież w dzisiejszych czasach... Ale sorry, w sumie omińcie mój wpis milczeniem, bo i on nie na temat, i napisany pod wpływem emocji, ale komuś musiałam się wygadać. :p
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

balteam

#64 ·

1 likes
każda umiejętność, dodatkowa może mieć zastosowanie no i jak komuś się chce, to nie straci nic, ale mi akurat się nie chce.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

Julitka

#65 ·

Tak, wiem, byłoby to przydatne, ale...
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

Monia01

#66 ·

1 likes
Brajl nie jest językiem, a umiejętność podpisania się dobrze o kimś świadczy. Poza tym ja też znam cały alfabet, a przynajmniej większość liter. Nie jestem w prawdzie pewna czy potrafiłabym je czytelnie wykaligrafować, ale duże, wypukłe i drukowane z pewnością bym rozpoznała. Nauczyłam się ich jeszcze w podstawówce. Kiedy moja klasa miała do zrobienia zadanie typowo wizualne, dostawałam pudełko z plastikowymi, drukowanymi literami, z których mogłam sobie u kładać wyrazy. Miałam też litery piankowe, które łączyłam, tworząc z nich słowa, ale to było trudniejsze, bo żeby rozpoznać jakąś literę, musiałam wyjąć ją... z piankowej formy? Nie wiem. No w każdym razie litery miałam i teraz większość pamiętam. Jakoś nie specjalnie ubolewam nad tym, że je umiem, mogłam na przykład zapisywać słowna tablicy, a potem znajomi próbowali je odczytać. Nie zawsze wychodziło, ale generalnie było trochę śmiesznie.

A co do podpisu: uważam, że jeśli można, to powinno się go uczyć
***
🇺🇦 🇵🇱

Julitka

#67 ·

No fajnie macie, ja miałam też literki plastikowe, ale głównie do zabawy - nikt mnie nie uczył, co która znaczy. Sama się nauczyłam kilku liter na czasopismach Promyczek i Światełko, ale to przecie kropla w morzu. :)
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

Monia01

#68 ·

1 likes
Czyli po prostu miałam szczęście? Ale bez`znajomości wszystkich liter da się bez większych problemów funkcjonować, a bez umiejętności podpisu już średnio, bo prędzej czy później problem się pojawi
***
🇺🇦 🇵🇱

Julitka

#69 ·

Oczywiście. Tylko wiesz, jak tu już było mówione, w różny sposób niewidomi się podpisują i tu też jest problem. Ja podpisuję się inicjałami imion i nazwiska i puki co mój podpis NIE jest powtarzalny - za każdym razem jest nieco inny, więc nie widzę sensu uczenia się całego, pełnego podpisu, skoro tych 3 liter nie potrafię po ludzku napisać. :)
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

piter9521

#70 ·

To nie ważne, że jes inny, ale czasem pełnego wymagają. Wiadomo, że nigdy nie będzie taki sam.

Julitka

#71 ·

Ale w sumie głównym celem podpisu gdziekolwiek nie jest to, by był pełny, ale to, by był powtarzalny. Takie jest prawo. To, że urzędnicy wymagają pełnego, to już inna sprawa.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

piter9521

#72 ·

Ale nikt się mnie nie czepiał, że jest nie powtażalny, więc jakoś chyba to rozumieją, a po za tym to nie mają wyjścia.

jamajka

#73 ·

1 likes
Poza tym im częściej człowiek się podpisuje / ćwiczy, tym bardziej podobne się stają te podpisy do siebie.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.

zywek

#74 ·

No nie. Jka ja byłem na komisji wojskowej, to OK. Pierwszy podpis OK, drugi OK, ale następne... to już dramat. Pozjeżdzały mi te literki jak chciały xD

Monia01

#75 ·

1 likes
Człowiek musi umieć się podpisywać, w sensie musi mieć jakis sposób, żeby się podpisać, przy czym pieczątka jako jedyna alternatywa nie jest super świetnym rozwiązaniem, między innymi dlatego że, jak sądzę, jest powtarzalna :D
***
🇺🇦 🇵🇱

ninka

#76 ·

tak est to prawda, ale na niej dajesz tak zwaną parawkę. Fakt, że nie które łatwo podrobić, ale to zależy od skąplikowania

Lowca_Androidow

#77 ·

Niestety pieczątki nie zawsze przyjmują, a już tym bardziej kurierzy którzy mają elektroniczne ustrojstwa gdzie się podpisujemy na erkanie lcd
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

marcysia

#78 ·

ja też znam alfabet ale nie wiem czy coś więcej niż nazwisko dałabym rade napisać.
marzenia się spełniają.

bratczyk96

#79 ·

Ja podpisuję się wóasnoręcznie bez używania ramki i choć również mi to wychodzi, ale zazwyczaj mi to przyjmują.Na niektórych dokumentach można się podpisać parawką co wówczas robię. Jednak zdarzają dokumenty gdzie wymagają czytelnego całego podpisu. Wtedy to staram się podpisywać najlepiej jak tylko dam radę. Tak na prawdę czytelny podpis to tylko formuka, aw rzeczywistości w tej rubryce oczekują, że ja sam to podpisuję. Im defakto chodzi to, że jest to mój osobisty podpis i wszędzie go przyjmują. Jak się w pierwszej klasie się uczyłem liter polskiego alfabetu to wtedy jeszcze widziałem. Natomiast będąc w pierwszej klasie liceum gdzie już niewidziałem zaczołem uczyć się pisowni rosyjskich liter tradycyjną metodą. Rosyjskie litery pisane umiałem pisać dopóki nie zaczołem pisać po rosyjsku na komputerze. Właśnie wtedy zapomniałem kilku liter, gdyż wciąż sporo pamiętam, a tymbardziej, że część liter rosyjskich ma taki sam kształt co polskie. U mnie z podpisem nie ma takiego problemu. Wszędzie go przyjmują nie robiąc problemu. Nawet kiedyś któregoś razu na religii prawosławnej starzystka, która prowadziła wtedy lekcję po prosiła kogo kolwiek o narysowanie prawosławnego ośmioramiennego krzyżu na tablicy. Ja się wtedy zgłosiłem się, a już wtedy niewidziałem i narysowałem go tak jak dałem radę. Pani nie miała żadnych zastrzeżeń. U mnie nie ma większych problemów z podpisem. Nawet w urzędh. W PZN nie raz się podpisywałem się pełnym imieniem i nazwiskiem co nie jest takie łatwe,gdyż u mnie imię i nazwisko składa się z piętnastu liter.
Pozdrawiam

annabeth

#80 ·

Ja puki co podpisuję się pieczątka i parawką i nie miałam z tego powodu zadnych problemów. Jak chodziłam do przedszkola to mama zaczęła mnie uczyc alfabetu czarnodrukowego i wiekszośc liter umiem do tej pory, ale co z tego ze wiem jak wygladaja, skoro nie umiem ich poprawnie naryzować. A juz jak się stresuję czy denerwuje to masakra, bo to mi ręka zadrży, to długopis nie chce pisać bo mi się ręce robią wilgotne. A jeszcze napisać moje nazwisko z tym łączeniem liter sz i cz to jest koszmar. Dla tego myslę nad alternatywą w postaci odcisku palca, tylko nie wiem gdzie i w jaki sposób się to załatwia, czy do tego jest potrzebny prawnik czy notariusz. A juz najgłupszą sytuację miałam kiedys, gdy jakaś babeczka w urzędzie powiedziała mojej mamie zeby mnie ubezwłasnowolniła. No myslałam ze moja mama ją tam zje. :XD
May the force be with you.
Poprzednia 4 / 11 Next