Biblioteka

ulubiona część

Started by jamajka 48 posts last post 4 years ago Page 2 of 3

#21

Ano było, było. Siłą rzeczy człowiek skupił się na ostatnich, a pierwsze takie trochę... zbanowane.

#22

tródno powiedzieć bo każda część jest na swój sposób wyjątkowa ale myślę że pierwsza kiedy to wkracza się w ten świat fabuły no i czwarta część jest bardzo interesuj,ąca zwłaszcza przebieg całego turnieju trujmacznego

#23

Ja nie rozumiem 4 stwierdzeń dumbledor'a coś o obsówie itd, ale i tak najbardziej lubię szóstą.
Jeśli komuś moje wpisy wydają się bezsensowne, to niech ich nie czyta. Są moje, jak każdego innego użyszkodnika.

#24

lubię wszystkie ale chyba najlepsza to 7.
marzenia się spełniają.

#25

Wypowiem się bez czytania wątku. Później to zrobię :D
Jeżeli chodzi o ulubioną część to hmmmm. Trudna decyzja, ale niech będzie Więzień Askabanu.

#26

U mnie ciężko stwierdzić, ale jeśli już miałabym wybierać to jedynka, trójka i czwórka.
May the force be with you.

#27

Zdecydowanie "Więzień Azkabanu". <3
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."

Anna Frankowska

#28

No dla mnie więzień askabanu to taka część pośrednia, Harry wchodzi już w taką poważniejszą fazę.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#29

Oczywiście, że piąta. :)
Große Operndiva?

#30

Niektórych bohaterów Rowlink zabiła wsumie bez sensu, np Hedwigę, Syriusza, czy Freda, tego akurad nie rozumiem. O ile wiadomo, było to smutne, śmierć Remusa i Nimfadory, lecz powiedzmy, że to było jakoś wytłumaczalne.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#31

No za dużo było tych bezsensownych śmierci. Wyglądało to trochę tak, jakby chciała na siłę odebrać Harremu wszystkich, których kochał, doświadczyć go w cierpieniu najmocniej, jak się dało.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#32

A dlaczego niby było wytłumaczalne, że zginęli Remus i Tonx, a Fred nie? To jest wojna, różni ludzie giną.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.

#33

Chodzi mi o to, że Weasleyowie zawsze obrywali. 2 część? Ginny w komnacie tajemnic. 4 część? Percy zrzekł sięrodziny, jeszcze nie całkiem, no ale jednak, 6 część? Bill pociachany przez Frenrira Greybacka. 7 część? Fred ginie, George traci ucho
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#34

No i jeszcze 5, Artur ukąszony przez Nagini.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#35

O tym nie pomyślałam, choć to podejrzewam bardziej taki błąd, że Harry znał tę rodzinę najlepiej więc starała sięwszystko tam wepchnąć, żeby to było widać. AKurat Percy jest odstępstwem od tego, bo to nie on oberwał, tylko on zrobił. Pewnie żeby tacy idealni nie byli.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.

#36

No dobra, ale czy nie za dużo tego "dobrego"? Harry miał też bardzo dobry kontakt z Syr, a wróć, jego też zabili..
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#37

Do Syriusza akurat to bardziej pasowało niż do Lupina i Tonx razem. On był zawsze na tyle nieostrożny, że bardziej uwierzyłąbym, że zginie on.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.

#38

Moim zdaniem śmierć Lupina i Tonks była nie potrzebna. Syriusza też, ale podobnie jak poprzedniczka jestem w stanie ją zrozumieć. Poza tym akurat śmierć Syriusza była w dużej mierze z winy Dumbledora. Gdyby czuł się bardziej potrzebny może nie polazł by tam, gdzie nie powinien.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#39

W tej śmierci jest tyle niewyjaśnień. Czemu Syriusz nie mógł wyjść z za zasłony? Co tam było po drugiej stronie? Czy gdyby tam sam wszedł to też by zginął?
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#40

Zginąłby. Ponoć.