Życie codzienne niewidomych

Jedzenie nożem i widelcem

Started by gadaczka 215 posts last post 5 months ago Page 1 of 11

#1

Cześć
Czy stanowi dla was problem jednoczesne używanie noża i widelca jak ruwnież pokrojenie sobie mięsa na tależu?
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.

#2

Pokrojenie sobie mięsa na tależu, raczej tak.
Chociaż zależy,
jakiego.
Rybę i mielonego ogarniam na ten przykład.
Z resztą,
akurat mielonego czy pulpeta,
odkrawać można widelcem.
Sygnatura:

Cis najzieleńszy jest zimą;
ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.


Heilung -
"Norupo".

#3 2 likes

Powiem tak: Nie stanowi to dla mnie problemu, acz kolwiek z wygodą ma to mało wspólnego niestety.

#4 1 like

Sanklip, ja właśnie nie lubię jeść mielonego samym widelcem :D Niewygodnie mi, nóż dużo praktyczniejszy dla mnie.
***
🇺🇦 🇵🇱

#5

Najtrudniejsze są mięsa w sosie lub placki ziemniaczane do pokrojenia. ;)
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE

#6

A widzisz Monia,
ja tam wolę widelcem samym o ile to możliwe.
Ale jak się baardzo skupię,
to nożem też pokroję.

--Cytat (Monia01):
Sanklip, ja właśnie nie lubię jeść mielonego samym widelcem :D Niewygodnie mi, nóż dużo praktyczniejszy dla mnie.

--Koniec cytatu
Sygnatura:

Cis najzieleńszy jest zimą;
ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.


Heilung -
"Norupo".

#7

O taaak.
I naleśniki złożone w "kopertę", lub trujkąt.
Zwłaszcza z jakimś nadzieniem na bogato.
Duuużo dżemu,
albo coś w tym stylu.
--Cytat (Mimi):
Najtrudniejsze są mięsa w sosie lub placki ziemniaczane do pokrojenia. ;)

--Koniec cytatu
Sygnatura:

Cis najzieleńszy jest zimą;
ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.


Heilung -
"Norupo".

#8

W ogóle placki, zwłaszcza te obfite w dobra, że tak powiem, nie są zbyt wygodne jeśli o krojenie chodzi :(
***
🇺🇦 🇵🇱

#9 4 likes

Niby takie wielkie fryty też się powinno kroić. Mi się zawsze rozwalają dookoła :( i generalnie nie jestem jakąś boginią dokładności krojenia, często zostają duże, niepociachane kawały, z którymi muszę sobie jakoś radzić w trakcie spożywania. Szczerze mówiąc, wolę jeść u siebie w domu, bo mogę sobie bez wyrzutów sumienia i w świętym spokoju jeść łapskiem to wszystko, co przy ludziach wypada pokroić.

#10

Zuzler, lajk.
Dla mnie jest to problem, szczególnie przy ludziach, bo drżą mi ręce niestety. Ale ostatnio idzie mi to jakoś lepiej.

#11 1 like

Też lajk, chociaż fryty takie powiedzmy z MC donaldsa to pierdzielę i wpiepszam łapskiem. Nie ma co się wpędzać w kompleksy. Jak robi to widzący, to jest pragmatyczny lub demonstruje swój stosunek do pewnych wartości. My zawsze jesteśmy taaacy nieporadni. :P Gorzej w super restauracjach, wtedy biorę to, co mogę bez problemowo pociachać.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#12

Podobnie jest z pizzą, nawet widzący często jedzą bez sztućców, bo tak wolą.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.

#13 1 like

Tak jest. Byłyśmy na pizzy - ja i cztery widzące koleżanki. Żadna nie jadła nożem i wikami, lecz ręcznie.. ;)
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE

#14 1 like

Jedzenie pizzy sztućcami to profanacja! Tyle mam do powiedzenia na ten temat. :D No chyba, że na jakimś super cienkim cieście jest. Co jak co, ale jedzenie takiej np. grillowanej karkówki czy kaszanki w jelitku to katorga. :D
ENFP

#15

No,
szczęście w nieszczęściu -
ja akurat kaszanki nie lubię.

Ale jak ze znajomymi robimy grila,
to nie krępuję się,
kiełbacha w łapę i heja banana!

Jak bardziej oficjalnie,
typu parówki gdzieś na stołówkach itp,
to kroję.
To akurat potrafię nawet nie źle.
Sygnatura:

Cis najzieleńszy jest zimą;
ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.


Heilung -
"Norupo".

#16

jakoś sobie z tym radzę, niemniej jednak wolę samym widelcem. Jak pisała @sanklip, mięcho da się pokroić widelcem na spokojnie.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#17 2 likes

Ale w Macu nawet nie ma żadnych sztućców. Właśnie za to lubię tę pseudo restaurację, że tam prawie wszystko co można zjeść je się ręką.

#18

to co się da, łapą chętniee zjadam, bo takie rzeczy jak jakieś frytki, pizza to na spokojnie można.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#19

A no,
też właśnie.

Mięcho się pokroić wikiem da,
ale nie każde.
Takiego schaba,
na ten przykład widelcem zmasakrować jest dość ciężko.
Sygnatura:

Cis najzieleńszy jest zimą;
ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.


Heilung -
"Norupo".

#20 1 like

NIE MAMŻADNYCH PROBLEMUW Z KROJENIEM. tO PODSTAWOWA UMIEJĘTNOŚĆ I PRAWDĘ POWIEDZIAWSZY DZIWI MNIE TO, ŻE TAKIE TEMATY SĄ PORUSZANE. oCZYWIŚCIE to może komuś pomuc, ale generalnie to uważam, że każdy kroić podstawowe potrawy powinien potrafić.