Cześć Jak w temacie. Co sądzicie o niewidzialnej wystawie, albo o miejscach, gdzie je się w całkowitej ciemności? Może znacie jakieś inne, mające taki sam cel wydarzenia, akcje itd? Osobiście uważam, że pomysł jest średnio trafiony. Teoretycznie miał przybliżać społeczeństwu problemy osób niewidomych, ale przecież inaczej radzi sobie osoba niewidoma, która nauczyła się wykonywać czynności bez użycia wzroku, a inaczej osoba widząca, która przez godzinę nie widzi i jest wówczas kompletnie bezradna, bo traci najważniejszy dla niej zmysł.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Pewnie gdybym widział wolał bym zjeść w takiej knajpie w miłej i normalnej atmosferze a nie w egipskich ciemnościach. Po za tym jest to takie pokazywanie na siłę czego to nie potrafi niewidomy i powinniśmy być dumni z takiej osoby, takwięc przynajmniej takim knajpom mówię nie.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Wedłóg mnie przeciwnie, ja uważam, że to bardzo dobry pomysł. Z jednej strony można to odebrać, że jesteśmy bezradni. Ale wedłóg mnie, dobry przewodnik na niewidzialnej wystawie skorzysta z okazji i uświadomi im, że nie. To nie jest tak, że jesteśmy bezradni. Przeciwnie, pokaże im, że można się tego nauczyć. Byłam z klasą na niewidzialnej wystawie i na zakończenie pobytu w pierwszym pomieszczeniu przewodnik powiedział: widzicie? Jesteście tu od 15 minut, a już potraficie mi opisać to pomieszczenie. WIęc niewidomi też to potrafią. A poza tym, ja, zawsze, jak jestem z nimi, to ciągle powtarzam: pamiętajcie, wy się tam nie czujecie, jak niewidomi. Niewidomi się tam czują bardzo dobrze! Ja się będę czuć, jak wy tam, jak odzyskam wzrok! Też nie będę mieć poczucia odległości przez pierwsze dni, też się będę wachać i nie poznawać. To jest adekfatne porównanie myślę. A pomysł sam w sobie podoba mi się też dlatego, że oni wtedy owszem, mogą się pobawić w niewidomych, jasne, mogą mieć ciekawy challenge. ALe przede wszystkim na końcu mogą sobie pogadać z kimś, kto niewidomy jest i odpowie im na wszystkie pytania. No i też to fajna lekcja dla ludzi, którzy chcą nas uczyć lub ułatwiać nam życie różnymi dostosowaniami. Bo niestety po takich dostosowaniach od razu widać, czy ktoś, kto je robił, poznał sytuację. Np. jak ktoś się przejdzie po ulicy na niewidzialnej wystawie, to już wie, na co tam trzeba na prawdę uważać w naszej sytuacji. Bo będąc w swoim położeniu, że tak powiem, wzrokowym, w życiu mu to do głowy nie przyjdzie.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
Ja uważam, że niewidzialna wystawa jest całkiem fajnym pomysłem na tojak pokazać to jak zachowują się osoby niewidome. Nigdy nie byłam na niewidzialnej wystawie, ale zawsze chciałam na nią pojechać. Zato brałam udział w takim projekcie gra zamiana. Polegał on na tym, że osoba widząca dostaje kostkę na której znajdują się rysunki niepełnosprawności osoba taka wylosowuje niepełnosprawność i wciel się w tą osobę. Tych niepełnosprawności jest 4. Niewidomy, o kulach, na wózku, oraz człowiek z niepełnosprawnością intelektualną. Pozdrawiam
niewidzialna wystawa spoko, ale knajpy w ciemności słaby pomysł. A dlaczego? Poczytajcie recenzje ludzi, wynoszą oni bardzo złe konkluzje np. jedna pani napisała, że teraz rozumie dlaczego niewidomych nie widuje się w knajpach. :d.
Bo to są ludzie do których nic nie dotrze. W Warszawiejest restauracja w całkowitych ciemnościach i kelnerzy to niewidomi. Ludzie różnie to odbierają, ale są tacy co do nich dociera z iloma problemami musi się zmierzyć osoba niewidoma w codziennym życiu, nawet w tak prozaicznych czynnościah jak jedzenie. Poza tym, to, że oni nie widująniewidomych w pubach nie oznacza, że ci tam nie bywają, nie każy niewidomy wpubie ma białąlagę, najczęściej bywają tam z kimś, ze znajomkami i laga jest złożona i schowana, lub tylko złożona, ale już takiej się nie dostrzega.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Poza tym na niewidzialną wystawę też chodzą ludzie, którzy potem dochodzą do kompletnie niewłaściwego wniosku, że my się zawsze czujemy tak, jak oni ten raz będąc tam.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
--Cytat (Łowca_Androidów): Bo to są ludzie do których nic nie dotrze. W Warszawiejest restauracja w całkowitych ciemnościach i kelnerzy to niewidomi. Ludzie różnie to odbierają, ale są tacy co do nich dociera z iloma problemami musi się zmierzyć osoba niewidoma w codziennym życiu, nawet w tak prozaicznych czynnościah jak jedzenie. Poza tym, to, że oni nie widująniewidomych w pubach nie oznacza, że ci tam nie bywają, nie każy niewidomy wpubie ma białąlagę, najczęściej bywają tam z kimś, ze znajomkami i laga jest złożona i schowana, lub tylko złożona, ale już takiej się nie dostrzega.
--Koniec cytatu Właśnie o to chodzi, że my nie musimy się zmierzyć z żadnymi problemami jeżeli chodzi o jedzenie, problemy to mają ci, co jedzą pierwszy raz w ciemności. My odbieramy to tak naturalnie, że ...
TAk, ale dla nich to jest problem i tak to odbierają. Poza tym jakby nie patrzeć jedzeniejest dla nas problemem mimo wszystko, nie każde danie jesteśmy w stanie bezproblemowo wchłonąć - tym bardziej kiedy jejest jakieś nowe hehe. No i trzeba powiedzieć, że inaczejmają od dziecka/od urodzenia niewidomi, a inaczej ci którzy wzerok tracą. Tak czy siak takie wystawy są potrzebne, ale trzeba być otwartym na doznania. No i oni mogą nieco poczuć jak my się czujemy, jak to jest nie widzieć, choć to tylko drobna namiastka bo wyjdą z wystawy i widzą w przeciwieństwie do nas, a my z kolei nie możemy pójść na wystawę widzącychi poczuć się jak oni.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
O, fajny pomysł, chcę wystawę widzących! xddd. WIdzialną wystawę chcę. xd. Taki symulator nawet, bardzo fajny pomysł. A tak serio, to właśnie jest przewaga jednak niewidzialnej wystawy, że tam jest przewodnik, który nie tylko cię przeprowadzi, ale też wyjaśni: to ty się tak czujesz, nie ja. Ja jestem przyzwyczajony, ja tak mam zawsze, ty masz przez godzinę.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
i to co maja napisała jest kluczem. Chodzi o to, żeby ludziom pokazać słuchaj, ty się czułeś/czułaś okropnie, ale niewidomi to naprawde szczęśliwi ludzie. :)
Co do jedzenia, wiadomo, że my będziemy się jakoś troszeczkę abrdziej na tym skupiać. Dalej: wiadomo, ze są potrawy trudne do jedzenia tak ogólnie, ale dla nas zwłaszcza. No ale nigdy nie będzie to taki problem, jak dla widzących. Tak samo jak z chodzeniem po niewidzialnej wystawie, nawet w nieznanych miejscach nie poruszamy się tak, jak oni tam.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
Jasne, niewidomy wyrabia sobie pewne cechy kórych widzący nie posiada - echolokacja, przecież odczuwamy przedmioty, przeszkody, dla nas wystarczy drobny "powiew" na dloni i wiemy, że coś jest w pobliżu, czujemy przestrzeń - jedni lepiej inni gorzej, ale jednak, jesteśmy przyzwyczajeni do ciemności, widzący nie, dla nich jest to trudne i traumatyczne przeżycie - im się wydaje, że my też tak mamy i tak jak wyżej napisane, od tego jest przewodnik, aby wyjaśnić, że my tego tak nie odbieramy, że to nasz świat w któym potrafimy się poruszać tak jak oni po swoim widząc. My nawet jesteśmy w lepszej sytuacji bo radzimy sobie za dnia i w całkowitych ciemnościach, oni optrzebują światła hehe
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
This site uses cookies to enhance your experience.