Forum

Ścieranie kurzu

W domu

1 / 4 Next

gadaczka

#1 ·

Preferujecie klasyczne sposoby, tzn. detergent i szmatkę, czy korzystacie z gotowych chusteczek przeznaczonych do tego celu?
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.

Elanor

#2 ·

1 likes
Detergent i ściereczka. Aczkolwiek chusteczki też niekiedy się sprawdzają.

Zuzler

#3 ·

1 likes
Ściereczka, po prostu zmoczona delikatnie pod kranem i druga do starcia na sucho, żeby się syf zaraz na nowo nie przylepił.

cinkciarzpl

#4 ·

1 likes
Husteczki kiedyś wydawały mi się fajne, ale niestety trzeba dobrze trafić. Czasem po ich użyciu drewno i tak wygląda jakby było zasyfione. Nie polecam np tych od Niezbędnego. Tak jak pisze "zuzer" bez l, ściera i woda.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

Monia01

#5 ·

1 likes
no właśnie, z tymi chusteczkami to jest taki problem, że różnie można na nie trafić. Niemniej jednak uważam, że warto je mieć pod ręką :)
***
🇺🇦 🇵🇱

Elanor

#6 ·

1 likes
Trzeba mieć jakąś firmę sprawdzoną i tyle. Bo nie da się ukryć, że się przydają.

adelcia

#7 ·

a ja najbardziej lubie wieelki kurz. ktory sie nazbiera np naskrzyniach to dopiero jest fajne, a nie jak ten malutky nameblach ktorego nawet nieczuje popalcami

denis333

#8 ·

do usunięcia. Nie chcący wstawiłem jakiś załącznik na kiju.

Milena132

#9 ·

1 likes
Zgadzam się. Mi husteczki w ogóle nie dawały pozytywnego efektu. Nie nawidzę, jak choć mały okruszek zostanie na powierzchni, którą ścieram. Czasem się zapętlam i trę do oporu, aż w końcu uznam, że jak na moje, to wygląda fajnie.
--Cytat (cinkciarzpl):
Husteczki kiedyś wydawały mi się fajne, ale niestety trzeba dobrze trafić. Czasem po ich użyciu drewno i tak wygląda jakby było zasyfione. Nie polecam np tych od Niezbędnego. Tak jak pisze "zuzer" bez l, ściera i woda.

--Koniec cytatu

gabi

#10 ·


ja zawsze najpierw kurz scieram suchom szmatką , bo jak bym ścierała odrazu go na mokro to mogą zostać smugi z tego kurzu , potem zaś na mokro i wycieram do sucha

gabi

#11 ·

a zdecydowanie wole płynem myć jak chusteczkami

Mulka

#12 ·

1 likes
O, nie słyszałam o takich chusteczkach. Dla mnie również najlepiej sprawdzają się zwykłe szmatki.

fantasma467

#13 ·

Są. Ja mam takie nasączane chusteczki do mebli, i fajnie się nimi zciera.

Monia01

#14 ·

1 likes
Fajnie, ale niektóre zostawiają taki nieprzyjemny ślad
***
🇺🇦 🇵🇱

Kat

#15 ·

1 likes
Pełna zgoda, po użyciu chusteczek mam wrażenie, że nadal jest brudno.
--Cytat (Monia01):
Fajnie, ale niektóre zostawiają taki nieprzyjemny ślad

--Koniec cytatu
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

Tygrysica

#16 ·

1 likes
Najpierw na mokro, klasycznie szmatą, a potem jakimś pronto czy innym cudem. Samym cudem nie idzie i już.
Miarą miłości jest miłość bez miary

lwica

#17 ·

1 likes
Zazwyczaj pronto i szmatka dają radę. :)
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

Tygrysica

#18 ·

A preferujecie duże ścierki takie na długość przedramienia, żeby nimi całymi po płasczyznach latać, czy jednak małe, żeby tak kawałek po kawałku dokładnie ścierać?
Miarą miłości jest miłość bez miary

Tygrysica

#19 ·

Pronto się sprawdza na takich połyskliwych, gładkich powierzchniach.
Miarą miłości jest miłość bez miary

lwica

#20 ·

1 likes
Wolę małe. :)
A właściwie takie średnie. :)
Chociaż i tak najczęściej zwijam/składam szmatkę, i dopiero wycieram, tak mi wygodniej. :)
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
1 / 4 Next