W domu

Ścieranie kurzu

Założony przez gadaczka 77 wpisów ostatni wpis 1 rok temu Strona 1 z 4

#1

Preferujecie klasyczne sposoby, tzn. detergent i szmatkę, czy korzystacie z gotowych chusteczek przeznaczonych do tego celu?
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.

#2 1 polubienie

Detergent i ściereczka. Aczkolwiek chusteczki też niekiedy się sprawdzają.

#3 1 polubienie

Ściereczka, po prostu zmoczona delikatnie pod kranem i druga do starcia na sucho, żeby się syf zaraz na nowo nie przylepił.

#4 1 polubienie

Husteczki kiedyś wydawały mi się fajne, ale niestety trzeba dobrze trafić. Czasem po ich użyciu drewno i tak wygląda jakby było zasyfione. Nie polecam np tych od Niezbędnego. Tak jak pisze "zuzer" bez l, ściera i woda.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#5 1 polubienie

no właśnie, z tymi chusteczkami to jest taki problem, że różnie można na nie trafić. Niemniej jednak uważam, że warto je mieć pod ręką :)
***
🇺🇦 🇵🇱

#6 1 polubienie

Trzeba mieć jakąś firmę sprawdzoną i tyle. Bo nie da się ukryć, że się przydają.

#7

a ja najbardziej lubie wieelki kurz. ktory sie nazbiera np naskrzyniach to dopiero jest fajne, a nie jak ten malutky nameblach ktorego nawet nieczuje popalcami

#8 1 polubienie

Zgadzam się. Mi husteczki w ogóle nie dawały pozytywnego efektu. Nie nawidzę, jak choć mały okruszek zostanie na powierzchni, którą ścieram. Czasem się zapętlam i trę do oporu, aż w końcu uznam, że jak na moje, to wygląda fajnie.
--Cytat (cinkciarzpl):
Husteczki kiedyś wydawały mi się fajne, ale niestety trzeba dobrze trafić. Czasem po ich użyciu drewno i tak wygląda jakby było zasyfione. Nie polecam np tych od Niezbędnego. Tak jak pisze "zuzer" bez l, ściera i woda.

--Koniec cytatu

#9


ja zawsze najpierw kurz scieram suchom szmatką , bo jak bym ścierała odrazu go na mokro to mogą zostać smugi z tego kurzu , potem zaś na mokro i wycieram do sucha

#10

a zdecydowanie wole płynem myć jak chusteczkami

#11 1 polubienie

O, nie słyszałam o takich chusteczkach. Dla mnie również najlepiej sprawdzają się zwykłe szmatki.

#12

Są. Ja mam takie nasączane chusteczki do mebli, i fajnie się nimi zciera.

#13 1 polubienie

Fajnie, ale niektóre zostawiają taki nieprzyjemny ślad
***
🇺🇦 🇵🇱

#14 1 polubienie

Pełna zgoda, po użyciu chusteczek mam wrażenie, że nadal jest brudno.
--Cytat (Monia01):
Fajnie, ale niektóre zostawiają taki nieprzyjemny ślad

--Koniec cytatu
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#15 2 polubienia

Najpierw na mokro, klasycznie szmatą, a potem jakimś pronto czy innym cudem. Samym cudem nie idzie i już.
Miarą miłości jest miłość bez miary

#16 1 polubienie

Zazwyczaj pronto i szmatka dają radę. :)
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#17

A preferujecie duże ścierki takie na długość przedramienia, żeby nimi całymi po płasczyznach latać, czy jednak małe, żeby tak kawałek po kawałku dokładnie ścierać?
Miarą miłości jest miłość bez miary

#18

Pronto się sprawdza na takich połyskliwych, gładkich powierzchniach.
Miarą miłości jest miłość bez miary

#19 1 polubienie

Wolę małe. :)
A właściwie takie średnie. :)
Chociaż i tak najczęściej zwijam/składam szmatkę, i dopiero wycieram, tak mi wygodniej. :)
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#20 1 polubienie

Ja robię tak: większą ścierkę do połowy moczę w wodzie i tą połówką wycieram wszystko na mokro, a tą drugą połówką przecieram to na sucho. Sprawdza się, tak w tym wypadku, jak przy myciu podłogi.