Witajcie. Sądzę,że taki wątek się przyda. Mozemy w nim porozmawiać na temat maca, zapytać się coś, wymienić swoje poglądy etc. O Macu nie mam pojęcia, tylko zakładam wątek. :D
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Witajcie. Jestem szczęśliwym posiadaczem maca od prawie dwóch lat. Filozofia zupełnie inna, ale stabilność pracy powala na kolana. No i dostępność out of the box. To jest warta rzecz do rozważenia dla przyszłych nowicjuszy jeśli chodzi o tę system. Jak coś, pytajcie, jakoś tak na teraz nie mam weny na pisanie dłuższej wypowiedzi ;)
Ja wiem, czy taki zamknięty? To nie ios. Aplikacje mają dostęp do naprawdę niskopoziomowych rzeczy. Co do innej filozofii.Zupełnie inaczej obslugujesz czytnik ekranowy, gdzie głównie używasz tzw. Vo cursora. Finder ma też zupełnie inne skróty na zarządzanie plikami. To brzmi strasznie, ale jak będizesz zmuszony siedzieć na macu przez miesiąc czasu, czego szczerze mówiąc bardzo tobie życzę, to przywykniesz. Ba. Ja stwierdziłem, że filozofia obsługi mac osx jst dużo prostsza niż taiego windowsa. jedyne na co narzekam to na mój własny brak rozeznania w oprogramowaniu dostępnym na ten system operacyjny. Teraz się głowie chociażby jakie by tu wtyczki vst posłużyły mi w reaperze do takich czynności jak kompresja, korekcja dźwięku, reverb, itp. Ale to są drobne problemy, z którymi sobie poradzę, bo wtyczek na mac osx jest multum, kwestia testowania i wyboru tych najlepszych.
Denis. Czego ty łysemu życzysz. Ja to bym najgorszemu wrogowi nie życzył siedzenia przez miesiąc na Macu i tylko na nim. :D Tak do nauki systemu, ale z alternatywą w postaci jakiegoś PC to tak. Fakt faktem jak już się ogarnie, to nie ma mowy o powrocie, bo macOS użeka swoją stabilnością, prostota i wieloma innymi bajerami o których się PCUserom nawet nie śniło zwłaszcza jeśli budujemy swój ekosystem oparty na Apple to znaczy komputer, telefon, tablet, zegarek i przystaweczka telewizyjna Apple TV. To jest faktyczne think differend, bo wszystko na macu jest inne, na początku może i przerażające, aby stać się niezwykłym, logicznym, intuicyjnym. Swojego Maciusia posiadam od października ubiegłego roku i kurrrde szczerze nie żałuję. Nawet windows na nim śmiga o niebo lepiej niż na moim pecetku. :)
Czyńmy wokół siebie Dobro, aby i nam w tym życiu lepiej było. :)
Za to mac może być bezproblemowy jeśli chodzi o totalnych nowicjuszy sprzętu. Tak naprawdę nie musi się przestawiać z innego systemu, nie zdążył się nauczyć tego tzw myślenia windowsowego, więc z racji prostoty MacOS tak naprawdę łyknie szybciutko, bo taki właśnie jest MacOS. :)
Czyńmy wokół siebie Dobro, aby i nam w tym życiu lepiej było. :)
eee mac jest spoko, aż tak bym na niego nie narzekał, chociaż tródno mi się mimo wszystko przestawić na jego filozofię i pewnie nie prędko zsiądę z windowsa, no ale się zobaczy. Najgorszym mankamentem jest cena, która jest nieadekwatna do parametrów takich maców, maca air jak bym miał kupić to tylko do zwykłych prac w edytorze tekstu czy innych zadań nie wymagających pracy na wysokiej wydajności procesora. A ja raczej potrzebuję w miarę dobrego sprzętu bo jestem graczzem i gram nietylko w gry audio ale i video, które swoje wymagania mają i dla kart graficznych są bezlitosne. Gdyby w miare przyzwoite maki były tańsze to może i bym się skusił, i to też jak już to starsszy model, bo to co apple wymyśla w swoich urządzeniach to przyprawia o ból głowy, że nie będzie wejścia na słuchawki, albo panel dotykowy zamiast klawiszy funkcyjnych, i do tego horendalnie wysoka cena, to jedyne co odstrasza mnie od kupna maca, więc narazie windows zostaje, ale może za kilka lat kupie, bo system jest bardzo ciekawy i uważam, że każdy powinien spróbować jak to się pracuje na maćku. Można sobie postawić wirtualną maszynę z najnowszym macoes nie jest to co prawda konfortowa praca, ale do przetestowania w jaki sposób to działa i z czym się to je. Lub można zajrzeć w archiwalne odcinki na stronie tyflopodcast.net, gdzie robert hedzyg pokazał jakie są początki z macem, czyli pierwsze kroki z voice overem, co prawda podcasty są z 208 lub 9 roku ale odzwierciedlają te różnice pomiędzy windowsem a macem.
Wszystkiego można się nauczyć i do wszystkiego można się przyzwyczaić. Windowsa też nie nauczyłem się w jeden dzień. O Iphonie też kiedyś myślałem- jaki to on straszny, i że nigdy się nie będę w stanie przestawić na smartphona dotykowego. Też mi go wiele osób odradzało, a poszło wszystko szybciej i lepiej niż myślałem. A cena w kwestji Apple jest sprawą umowną. Wiadomo, że na początek nie kupię dwudziestosiedmiowego Maćka z najwyższej półki, i zastanawiam się nad którymś Macbookiem Air, lub zwykłym, ale jednak z drugiej strony ten brak portów usb czy o ile w przyszłości o ile to się stanie standardowego minijacka mnie odstrasza. Jeszcze Iphonowi mógł bym to wybaczyć, ale komputerowi jak by nie patrzeć już z wyższej półki nie bardzo. No, ale mogę też rozważyć kupno starszego modelu. Tylko pytanie, czy będzie miało to sens, bo jeśli coraz nowsze aktualizacje mają zpowalniać mi kompa to też nie za fajnie.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Ja ze swojej strony polecam ci odświeżonego macbooka air - edycja z tego roku. 8 gb ram, procesor intelcore i5 z przyzwoitym taktowaniem, i tylko w zasadzie karta graficzna mogła by ciebie odstraszyć, bo ejst to zwykły intel hd graphic, acz kolwiek ludzie podobno na tym grają i po za tym, że popdczas gier nie źle się skubaniec nagrzewa, to naprawdę chodzi to dobrze. Na macu szybkość będziesz miał zabójczą, windows też tutaj chodzi jak złoto :) @rylotek111 owszem. życzę. Ja dzięki takiej nagłej przesiadce miałem okropną motywację żeby poznawać mac os od każdej strony. Niestety znam osoby, które mają maca równolegle z windowsem i za cholerę nie są w stanie pojąć filozofii tego systemu, a zniechęcając się dalej używają tego śmiesznawego windowsa na jakimś pececiku. nie, żebym negował, bo sam korzystam z windowsa nawet teraz, ale jednak macbooki to macbooki. Aha. Bym zapomniał. W airu mamy do dyspozycji 2 porty usb 3.0, wyjście słuchawkowe mini jack 3,5, thunderbold, i czytnik kart sd.
Mac, a zwłaszcza Macbook raczej nie jest do gier, więc na to nawet się nie nastawiam. Nie- w tym roku nie dam rady kupić żadnego laptopa. A wiecie, czy są jakieś szkolenia komputerowe a propo maca?
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Jak dla mnie korzystanie z maca nie wymaga żadnych szkoleń. Trochę logicznego myślenia, poczytania sobie różnych ciekawych źródeł, a przede wszystkim: przejście w skupieniu i w całości na raz całego początkowego samouczka voice vera wystarczy, żeby poznać filozofię tego systemu.