Ja może i bym potestował, ale nie za 700 zł, ale jeśli to Altix to czemu ja się dziwię?
Dzięuję za Wasze wpisy na temat tej laski. W necie są filmiki ale nagrywane przez dystrybutorów z wiadomych względów w samych superlatywach są przedstawiane.
2 likes
Ehh, taką laskę z silniczkiem wibracyjnym miałam w ręku może z 8 lat temu, ale nie sądzę, żeby coś zmieniło się w tym względzie od tamtego czasu. Można było zamontować do niej obrotową kulę, taką jaką mam w swoim prywatnym Ambutechu, którego ponad wszystko uwielbiam.
Po pierwsze: waga. Po przejściu 500 metrów nie czułam nadgarstka - naprawdę. Nie zapomnijmy, że w tej rączce oprócz całej elektroniki znajduje się również bateria, która waży też sporo.
Po drugie: wątpliwa jakość czujnika. To na podstawie nie wiem czego miało informować wibracją o przeszkodach - efekt był taki, że ja lepiej wyczułam słup ciałem niż wibracją. Ewentualnie takie błędy mogły wynikać z niedoinformowania jak to cudo techniki trzymać, może czasem zasłaniałam palcem nieświadomie ten sensor?
Po trzecie: cena. Laska nie była niewiadomo jak dobrze wykonana, była też teleskopowa z tego co pamiętam, a laski za 100 zł jak i takiej za 1000 zł nie ominą żadne przykre wypadki losowe. :)
Po pierwsze: waga. Po przejściu 500 metrów nie czułam nadgarstka - naprawdę. Nie zapomnijmy, że w tej rączce oprócz całej elektroniki znajduje się również bateria, która waży też sporo.
Po drugie: wątpliwa jakość czujnika. To na podstawie nie wiem czego miało informować wibracją o przeszkodach - efekt był taki, że ja lepiej wyczułam słup ciałem niż wibracją. Ewentualnie takie błędy mogły wynikać z niedoinformowania jak to cudo techniki trzymać, może czasem zasłaniałam palcem nieświadomie ten sensor?
Po trzecie: cena. Laska nie była niewiadomo jak dobrze wykonana, była też teleskopowa z tego co pamiętam, a laski za 100 zł jak i takiej za 1000 zł nie ominą żadne przykre wypadki losowe. :)
Edited
1 likes
Witajcie!
Od lipca 2014 do czerwca 2021 roku używałam laski nieskładanej - jednolitej, bodajże firmy Svarovsky. Od czerwca 2021 roku używam laski też jednolitej, ale firmy Adwantage.
Od lipca 2014 do czerwca 2021 roku używałam laski nieskładanej - jednolitej, bodajże firmy Svarovsky. Od czerwca 2021 roku używam laski też jednolitej, ale firmy Adwantage.
1 likes
Zależy do czego. Taka jednolita jest nieporęczna. Na przykład: wchodzisz do pociągu i co? Idziesz do kina, i co?
1 likes
i nic, kładziesz wzdłóż czegoś, w jakiś kąt, da się, bo miałem ładnychkilka lat.
Laska taka lepsza zwłaszcza dla osób, które uczą się orientacji, bo jest bardziej stabilna. Lepiej trochęwykrywa się nią, aczkolwiek potem różnicy nie ma, ponieważ dla kogoś kto trochę pouczy się, różnicy tej ni zauważa. Takie jest przynajmniej moje zdanie oraz częściowo takie same jednej pani od nauki orientacji przestrzennej.
Laska taka lepsza zwłaszcza dla osób, które uczą się orientacji, bo jest bardziej stabilna. Lepiej trochęwykrywa się nią, aczkolwiek potem różnicy nie ma, ponieważ dla kogoś kto trochę pouczy się, różnicy tej ni zauważa. Takie jest przynajmniej moje zdanie oraz częściowo takie same jednej pani od nauki orientacji przestrzennej.
2 likes
NIe wiem, ja te laski jednolite czy składane uważam za jedną wielką bujdę, efekt placebo czasem potrafi cuda zdziałać. Wiem jednak na czym może ta różnica polegać i skąd mógł się ten pogląd wziąć. Nie mam pojęcia która firma produkuje takie gówniane laski i teleskopowe, ordynarne, aluminiowe, cienkie, z drewnianą, okrągłą rączką, nie advantage napewno, i składane, i jednolite chyba też, z taką hmm kuleczką małą plastikową na końcu. Z tym nie dało się chodzić, bo nie czuło się zupełnie nic oprócz niestabilnej konstrukcji, i naprawdę można było wyjść sfrustrowanym. Oświeci ktoś? ;)
Bo są laski orientacyjne i sygnalizacyjne, tzw. sygnałówki, te drugie są dla niedowidzących informujące otoczenie, że osoba ma problemy ze wzrokiem i te nie służą do chodzenia, do rozpoznawania terenu.
--Cytat (camila):
NIe wiem, ja te laski jednolite czy składane uważam za jedną wielką bujdę, efekt placebo czasem potrafi cuda zdziałać. Wiem jednak na czym może ta różnica polegać i skąd mógł się ten pogląd wziąć. Nie mam pojęcia która firma produkuje takie gówniane laski i teleskopowe, ordynarne, aluminiowe, cienkie, z drewnianą, okrągłą rączką, nie advantage napewno, i składane, i jednolite chyba też, z taką hmm kuleczką małą plastikową na końcu. Z tym nie dało się chodzić, bo nie czuło się zupełnie nic oprócz niestabilnej konstrukcji, i naprawdę można było wyjść sfrustrowanym. Oświeci ktoś? ;)
--Koniec cytatu
--Cytat (camila):
NIe wiem, ja te laski jednolite czy składane uważam za jedną wielką bujdę, efekt placebo czasem potrafi cuda zdziałać. Wiem jednak na czym może ta różnica polegać i skąd mógł się ten pogląd wziąć. Nie mam pojęcia która firma produkuje takie gówniane laski i teleskopowe, ordynarne, aluminiowe, cienkie, z drewnianą, okrągłą rączką, nie advantage napewno, i składane, i jednolite chyba też, z taką hmm kuleczką małą plastikową na końcu. Z tym nie dało się chodzić, bo nie czuło się zupełnie nic oprócz niestabilnej konstrukcji, i naprawdę można było wyjść sfrustrowanym. Oświeci ktoś? ;)
--Koniec cytatu
Może svarovsky?
To chyba faktycznie stara Czeszka była. Czy to Svarovsky ten sam to nie wiem, jednak faktycznie słabiuchne to było, że łoj, panie!
Teraz laski aluminiowe to nie jest już samo amelinium :)
ja mam składaną, ale nie oszukujmy się. W szkole składam ją tylko w sytuacjach, w których nie ma innej opcji, tj tłum osób w sali i wszyscy siedzą albo w tym podobne, takto kładę w zdłóż ławki i tylko 1 na jakieś 300 osobie to przeszkadza.
Ja składam i też siup,
do plecaka.
Rozłożona mogłaby narazić kogoś na krzywdę,
a po co?
do plecaka.
Rozłożona mogłaby narazić kogoś na krzywdę,
a po co?
1 likes
Hejka!
Wybaczcie, nie przeczytałam wszystkiego, bo sporo tego. Wybaczycie?
Przepraszam, jeśli powielam kwestię. Dawno dostaliśmy z PZN-u zdaje się taką laseczkę białą, miała drewnianą rączkę, składaną. Wiernie służyła, ale w nieszczęśliwym wypadku się kilka miesięcy temu połamała.
Coś tam znaleźliśmy w sieci i ściągnęliśmy, z firmy Altix, ale takie to ciężkie, nieporęczne... Może ktoś po opisie domyśli się albo poleci coś, co nie przypomina swą masą bombowca?
Z góry dzięki.
Wybaczcie, nie przeczytałam wszystkiego, bo sporo tego. Wybaczycie?
Przepraszam, jeśli powielam kwestię. Dawno dostaliśmy z PZN-u zdaje się taką laseczkę białą, miała drewnianą rączkę, składaną. Wiernie służyła, ale w nieszczęśliwym wypadku się kilka miesięcy temu połamała.
Coś tam znaleźliśmy w sieci i ściągnęliśmy, z firmy Altix, ale takie to ciężkie, nieporęczne... Może ktoś po opisie domyśli się albo poleci coś, co nie przypomina swą masą bombowca?
Z góry dzięki.
To chyba chodzi o laskę czeską. Z ilu elementów się składała. Czeska jest pięcioelementowa. I ma drewnianą końcówkę jedną część nie jest to rączka, ale uchwyt z wyrażnym miejscem na palec. Nie wiem Amel czy pomogłam, ale... mam nadzieję, że o to chodzi.