Inne

Odgromnik religijny.

Started by tomecki 648 posts last post 3 years ago Page 25 of 33

#481

W przypadku niewidomych wybór jest o wiele bardziej złożony. To rodzice decydują, czy posłać nas do ośrodka, czy do szkoły masowej. Taka decyzja może zaważyć na całym życiu dziecka.

#482 1 like

Dariuszu, tylko na początku, ja jak każde normalne dziecko sam wybrałem gimnazjum, i sam wybrałem moment kiedy przeszedłem z masówki do ośrodka.
Gadaczka, rady nie są bezsensowne, zrozumiałabyś, kiedy byś przeczytała te komentarze. Tak się składa, że już ze dwa razy pisałem, że nikomu nie powinno zakazywać się przekazywania wartości, ale chrzczenia niemowlaków już tak. Co do tego wypominania, że przez 20 lat ktoś żył z grzechem pierworodnym, no cóż, gdyby urodził się w rodzinie muzułmańskiej też by tak było, a tak może wziąć chrzest, kilka kropel wody i problem się rozwiązuje jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. W drugą stronę tak łatwo już nie ma. Ale to trzeba spojrzeć trochę dalej niż czubek własnego nosa. I postawić się w sytuacji takiej osoby.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

#483

Dokładnie Mustafo. Na pewnym etapie dzieci także mogą podejmować decyzje podobne do twoich. Mogą przestać uczęszczać na Mszę, mogą zmienić wyznanie itp. Czy Chrzest im w czymkolwiek przeszkadza?

#484

Zgadzam się, że trzeba spojrzeć dalej niż czubek własnego nosa i szkoda, że tego nie zrobiłeś. To, że ty przeszedłeś z masówki do ośrodka z własnej woli oznacza, że rodzice ci na to pozwolili, bo do 18 r. ż. oni wychowują dzieciaka. A ztym chrztem to nie jest tak prosto jak piszesz. Pretensje mogą być tak samo silne jak w przypadku jego udzielenia bez zgody dziecka. To nie jest kilka kropel wody, które rozwiązują sytuacje, ale 18 lat dalej od Kościoła jako wspólnoty. Za tym zazwyczaj idzie gorsza nauka wiary, często po macoszemu traktowane święta i uroczystości.
Pisałeś, że kończysz już w tym wątku, ehhhh. nie ma tak dobrze :P
--Cytat (mustafa):
Dariuszu, tylko na początku, ja jak każde normalne dziecko sam wybrałem gimnazjum, i sam wybrałem moment kiedy przeszedłem z masówki do ośrodka.
Gadaczka, rady nie są bezsensowne, zrozumiałabyś, kiedy byś przeczytała te komentarze. Tak się składa, że już ze dwa razy pisałem, że nikomu nie powinno zakazywać się przekazywania wartości, ale chrzczenia niemowlaków już tak. Co do tego wypominania, że przez 20 lat ktoś żył z grzechem pierworodnym, no cóż, gdyby urodził się w rodzinie muzułmańskiej też by tak było, a tak może wziąć chrzest, kilka kropel wody i problem się rozwiązuje jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. W drugą stronę tak łatwo już nie ma. Ale to trzeba spojrzeć trochę dalej niż czubek własnego nosa. I postawić się w sytuacji takiej osoby.


--Koniec cytatu
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.

#485 1 like

iesz co gadaczko nie chciał bym być twoim synem.
jeśli dziecko miało by mieć za złe że nie zostało ochszczone to tylko w naszym obłudnym kraju w którym ludzie traktują kościuł jako coś bo trzeba bo jak nie jesteś w kościele to nie jesteś nasz. a jak to się stało że powstał zwrot polak katolik?
albo inny bóg honor ojczyzna? Przecież wiadomo o którego boga chodzi.
Prawda jest okruchem lodu.

#486

Jesteś sceptycznie nastawiony, bo daleko ci do wiary.
--Cytat (tajan1991):
iesz co gadaczko nie chciał bym być twoim synem.
jeśli dziecko miało by mieć za złe że nie zostało ochszczone to tylko w naszym obłudnym kraju w którym ludzie traktują kościuł jako coś bo trzeba bo jak nie jesteś w kościele to nie jesteś nasz. a jak to się stało że powstał zwrot polak katolik?
albo inny bóg honor ojczyzna? Przecież wiadomo o którego boga chodzi.

--Koniec cytatu
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.

#487 1 like

no i jakoś za tym nie płaczę. to że mam takie nastawienie nie przeszkadza mi w byciu szczęśliwym a powiem więcej pozwala mi na patrzenie na pewne żeczy z zewnątrz, nie jestem niczym zobowiązany by bronić kościoła. nie uznaje mojego chsztu więc nie czuję tego obciążenia
Prawda jest okruchem lodu.

#488

Powiem tak, czy broniąc tego co kochasz czujesz się zniewolony?
Tak właśnie jest z wiarą, która wynika z wnętrza.
rzecież nikt CIę nie krytykuje za to, ze z pewnych powodów nie uznajesz swojego chrztu, jeśli był okupiony złymi doświadczeniami, ale uwierz są tacy, którzy wierzą nie po to, by przypodobać się komukolwiek.
To próbuję CI powiedzieć.
Pisałam CI też wielokrotnie jak Jezus się odnosi do postawy faryzejskiej.


Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"

#489

Najważniejsze, Tajanie, jeśli uznasz, że w jakiejkolwiek sytuacji zachowam się obłudnie, możesz mi o tym powiedzieć, ale z uzasadnieniem. Wtedy na pewno się do tego odniosę.
Nie odpowiadam ani za słowa, ani za czyny osób, które opisałeś, ale ja jako katolik wierzący-praktykujący, acz z wieloma słabościami mogę się odnieść do czynów własnych.


Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"

#490 1 like

Nie uważacie, że chrzest miałby większą wartość gdyby każdy podejmował go świadomie i dobrowolnie? Przecież to chore zrobimy z ciebie dziecko katolickich rodziców, a potem niech się dzieje co ma się dziać ważne że chrzest był. Toż to jest śmieszne i pokazuje wartość tego sakramentu. Skoro 2/3 ludzi po chrzcie i tak go nie uznaje to chyba pora zastanowić się, że coś z waszym poczynaniem jest nie tak.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

#491 1 like

Gadaczka a ty jesteś sceptycznie nastawiona, bo jesteś nią przesiąknięta. KOlejne bezsensowne hasełko, które nic nie wnosi. Jakby sama wiara coś zmieniała, a przecież to nie jest tak, że wiara to jakiś dar, który pozwala lepiej patrzeć na świat, tylko jedno wynika z drugiego.
Skoro wierzysz, to oczywiste jest, że będziesz tego bronić i będziesz patrzeć na świat przez inne okulary niż niewierzący.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

#492

HMMM.
I tu się pojawia dylemat szkiełko i oko, nie wszystko, Mustafo da się zmierzyć i zważyć.
Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"

#493

Dla ciebie może i bezsensowne hasełko, ale wielu tu myśli podobnie do mnie. Właśnie my wierzący uważamy, że wiara dużo zmienia i z tego powodu wychowujemy w niej dzieci. Patrzysz bliżejniż czubek własnego nosa i nie dostrzegasz tej 2 strony.
--Cytat (mustafa):
Gadaczka a ty jesteś sceptycznie nastawiona, bo jesteś nią przesiąknięta. KOlejne bezsensowne hasełko, które nic nie wnosi. Jakby sama wiara coś zmieniała, a przecież to nie jest tak, że wiara to jakiś dar, który pozwala lepiej patrzeć na świat, tylko jedno wynika z drugiego.
Skoro wierzysz, to oczywiste jest, że będziesz tego bronić i będziesz patrzeć na świat przez inne okulary niż niewierzący.


--Koniec cytatu
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.

#494 1 like

Ale nadal Gadaczko jedno wynika z drugiego. Skoro wierzysz w boga to wierzysz w to, że chrzest jest ważny. Nie można uważać, że chrzest jest ważny kiedy się niewierzy, bo jest to nielogiczne.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

#495 1 like

Dlatego, ja patrząc na to z boku stwierdziłem, że pewnym kompromisem jest wychowanie dziecka we wierze, ale danie mu szansy na podjęcie samodzielnej decyzji. Drugim rozwiązaniem jest pozwolenie zainteresowanym na unieważnienie chrztu. Skoro można unieważnić małżeństwo to czemu nie chrzest? Przecież to nie zmieni w żaden sposób pozycji wierzących, a niewierzący nie będą musieli w tym dalej tkwić. To chyba udcziwe rozwiązanie. Ja rozumiem także, z waszego punktu widzenia to wasza wiara jest prawdziwa, ale musicie wziąć pod uwagę, że muzułmanie i Rzydzi też tak uważają i każdy z was ma rację. Niemożecie więc postępować w taki sposób, że przymusem wciągacie do swojej organizacji wszystkich jak leci.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

#496

Z jednym się zgadzam, rodzice, którzy nie uczęszczają do kościoła nie powinni brać odpowiedzialności za wiarę swoich dzieci oraz za Ich Chrzest. Chrzczenie dziecka w imię zasady może po latach okazać się zgubne dla wiary takiej osoby, nie posiadającej Chrześcijańskich wzorców. Jednak w przypadku praktykujących Katolików Chrzczenie dzieci jest uzasadnione i konieczne.

#497 1 like

Cześć!
Nie podzielam twojego zdania chociażby z jednego powodu.
Chrzest narzucony w jakiejkolwiek formie jest zły, nawet jeżeli jest on z decyzji rodziców praktykujących.
Trzeba dać czas człowiekowi na zastanowienie się do tego, według jakiej wiary chce żyć.
Sam, kiedy to byłem w podstawówce i w szkoły średniej miałem przyjaciółkę, która była niewierząca, z powodu konfliktu rodziców, ponieważ ojciec był muzułmaninem, a matka chrześcijanką.
Ta moja przyjaciółka postanowiła wybrać chrześcijanstwo w wieku osiemnaście lat.
Warto tutaj też dodać, że nauczycielka religii nie oceniała jej aktywność, ponieważ formalnie nie była ochrszczona.
Wszystko z ochrszczeniem byłoby prościej, gdyby państwo było oddzielone od kościoła.
Teraz mamy taki stan, że w każdym kraju, co by nie mówić, większość terroryzuje mniejszość, pod względem wiary.
-- (dariusz.1991):
Z jednym się zgadzam, rodzice, którzy nie uczęszczają do kościoła nie powinni brać odpowiedzialności za wiarę swoich dzieci oraz za Ich Chrzest. Chrzczenie dziecka w imię zasady może po latach okazać się zgubne dla wiary takiej osoby, nie posiadającej Chrześcijańskich wzorców. Jednak w przypadku praktykujących Katolików Chrzczenie dzieci jest uzasadnione i konieczne.

--
Student studentowi wszystko

#498

Mustafa, skoro ktoś wierzy, że raz ochrzszczone dziecko na zawsze jest już w wierze, no to co z tym zrobisz?
To tak jak kazał byś wierzącemu żeby nie wierzył, że Bóg stworzył świat, bo nauka jednoznacznie tego nie potwierdza i są ludzie, którzy inaczej wierzą.?
Istotne tylko żeby dało się prosto wypisać z Kościoła, no i tu może być problem, ale wiara osób czy dalej jesteś ochrzczony
Dla ciebie jako niewierzącego jest nieistotna, skoro już z kościoła odszedłeś.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#499 1 like

Tylko Panowie, zauważcie jedno.
Instytucja kościoła katolickiego to tak na prawdę inne państwo, a przyjmując chrzest katolicki, stajeś się obywatelem... Watykanu.
To nie jest informacja wyssana z palca. O tym czytałem.
-- (balteam):
Mustafa, skoro ktoś wierzy, że raz ochrzszczone dziecko na zawsze jest już w wierze, no to co z tym zrobisz?
To tak jak kazał byś wierzącemu żeby nie wierzył, że Bóg stworzył świat, bo nauka jednoznacznie tego nie potwierdza i są ludzie, którzy inaczej wierzą.?
Istotne tylko żeby dało się prosto wypisać z Kościoła, no i tu może być problem, ale wiara osób czy dalej jesteś ochrzczony
Dla ciebie jako niewierzącego jest nieistotna, skoro już z kościoła odszedłeś.


--
Student studentowi wszystko

#500

Zwonimirku, A wyobrażasz sobie sytuację, w której praktykujący katolicy ( nie mówię o ludziach, którzy chodzą do Kościoła na pokaz, albo z uwagi na tradycję) nie Chrzczą dziecka? Jak miałoby to wyglądać? Rodzice idą do kościoła, a dziecko siedzi w domu? Rodzice przeżywają Liturgię Paschalną, a dziecko nie?