Właśnie, Magmar, również dziękuję Ci za kawsko, bycie Eurykleją, powiedzenie do mnie "kici kici" mimo że zarzekałaś się że tego nie zrobisz, rozkminy o Sanah i nie tylko, pamiątkowe nagrania, głupawkę, śmiechawkę, i całkiem poważne rozmowy i też za to, że ze mną, nawet chorą, co jest jak na Ciebie wielkim wyczynem, wytrzymałaś, wojowniku.
A tak btw. to spotkałyśmy też Klucznika.