Forum

[18 plus] Eltenowy Hydepark (Wątek ogólny, wszystkie chwyty dozwlone)

Integracja Eltenowiczów

Previous 6 / 28 Next

MarOlk

#101 ·

Tu cicho, u mnie głośno, bo sąsiady napierdalają wiertarami udarowymi.

Zuzler

#102 ·

Ja nigdzie nie działkuję. CHciałam sobie posiać trochę badylków i wykiełkować między oknami, bo mmy podwójne, ale 1. nie mam ziemi, 2. za tydzień przyjdą panowie i będą wymieniać okna z podwójnych, drewnianych i spróchniałych na nowe, cool jazzy trendy plastikowe pojedyncze.

Zuzler

#103 ·

A poza tym lubię historię języka polskiego, a że jestem właśnie na wykładzie z tejże, to sobie już idę. No ale lubię ten przedmiot, lubię, zwłaszcza że uczy pasjonat, który ciekawie i barwnie opowiada. Co prawda nie stroni od anekdot i dygresji, ale one też są na ogół złote.

Julitka

#104 ·

A co siejesz w tym roku?
-- (Zuzler):
Ja nigdzie nie działkuję. CHciałam sobie posiać trochę badylków i wykiełkować między oknami, bo mmy podwójne, ale 1. nie mam ziemi, 2. za tydzień przyjdą panowie i będą wymieniać okna z podwójnych, drewnianych i spróchniałych na nowe, cool jazzy trendy plastikowe pojedyncze.

--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

MarOlk

#105 ·

2 likes
Siała baba mak i dostała 10 lat.

Julitka

#106 ·

Coś słodkiego chcę.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

mustafa

#107 ·

To jest ten moment, w którym wszyscy udają, że chodzi o jedzenie.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

Julitka

#108 ·

Edited
Głodnemu chleb na myśli, Mustafko. Ja bym se zjadła tort bezowy. Albo piernika. Albo batoniki Nutelli. Albo lody Nutelli.
A Ty se marz, o czym chcesz. :D
-- (mustafa):
To jest ten moment, w którym wszyscy udają, że chodzi o jedzenie.

--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

mustafa

#109 ·

Po tej liście sam zacząłem traktować temat poważnie. Mustafko przemilczę. Idę kręcić kogel-mogel.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

Zuzler

#110 ·

A co się nawinie. Zostały mi tam z poprzednich lat różne takie - aksamitki, nagietki, bazylia, cząber - nawet jeśli wyrosłoby jeno ziarenko na 5, to i tak nie stracę, bo sporo leży. Tylko że nie sieję nic, bo nie mam pomysłu, jak to uchronić przed kocimi buziami i kopytami.

-- (Julitka):
A co siejesz w tym roku?
-- (Zuzler):
Ja nigdzie nie działkuję. CHciałam sobie posiać trochę badylków i wykiełkować między oknami, bo mmy podwójne, ale 1. nie mam ziemi, 2. za tydzień przyjdą panowie i będą wymieniać okna z podwójnych, drewnianych i spróchniałych na nowe, cool jazzy trendy plastikowe pojedyncze.

--

--

djsenter

#111 ·

Kiedyś będąc jeszcze w Laskach, zasadziłem pestkę nektarynki z podwieczorkowej uczty i faktycznie wyrosło takie małe, liściaste cóś :D Nadal się zastanawiam, co by z tego wyrosło, jeżeli cokolwiek.
Senter San

Zuzler

#112 ·

No, dżefko. Pewnie karzełkowate i nieowocujące, ale dżefko.

mustafa

#113 ·

Mój tata przez 16 lat kiedyś miał cytrynkę. Tzn. było sobie po prostu drzewko w doniczce, maks 30 cm, nie pamiętam i nawet były owoce, tylko adekwatne do rozmiaru xd Chyba sam pomyślę o czymś takim, bo do kwiatków to nie mam ręki, a takie coś może by sobie urosło w moich warunkach.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

MarOlk

#114 ·

1 likes
Z moim botanicznym talentem to nawet kaktusa bym ususzył. Mamy jedną, dosłownie jedną roślinę, jakieś takie grube liście na zdrewniałym pniu i żyje toto tylko dlatego, że jest mega odporne i pewnie jakoś tam zahartowane niedoborami wody.

daszekmdn

#115 ·

A to jest ciekawe, że z pestki Ci takie cuś wyrosło po prostu samo. Ja siałem pestki brzoskwini. 3 razy i nic. I to nie byle jakie jakieś przemielone chemicznie ze sklepu, a zwykłe z niepryskanych stojących dzikich drzew.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

Julitka

#116 ·

Ja kiedyś w Rabce zasiałam śliweczkę. Ale wątpię, żeby wyrosła.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

Zuzler

#117 ·

Hm... Pelargonię może? Jak pamiętasz, żeby raz na parę dni podlać, to to po prostu sobie stoi, rośnie i czasem nawet kwitnie. Coś o tym wiem, przez lata udało mi się mimo praktycznego braku wiedzy i zainteresowania nie zamordować kilku sztuk. :D
-- (mustafa):
Mój tata przez 16 lat kiedyś miał cytrynkę. Tzn. było sobie po prostu drzewko w doniczce, maks 30 cm, nie pamiętam i nawet były owoce, tylko adekwatne do rozmiaru xd Chyba sam pomyślę o czymś takim, bo do kwiatków to nie mam ręki, a takie coś może by sobie urosło w moich warunkach.

--

MarOlk

#118 ·

Mimo wszystko wolę obecne muzyczno-remontowe doznania od sąsiada z góry. Ten przynajmniej zaczyna od rana i kończy maksymalnie do 15:00. Nie tak jak Janusz remontu rok temu, zaczynający wieczorem. Wyobraźcie sobie, że ktoś wraca po robocie i zamiast spokoju ma hałas.

Kat

#119 ·

Swego czasu też hodowałam cytrynkę, niestety, umarła z braku wody, zabiłam ją, zapominając o podlewaniu, a aktualnie mam bazylię, zwaną przez Zuzę Brazylią, ananasa, który też wziął i umarł (powód, jak wyżej), miętę, której zabić się nie da i kolendrę, którą prawie uśmierciłam, ale zdaje się, że chyba coś ztego jeszcze będzie.
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

Zuzler

#120 ·

Mięty zabić się nie da może, ale otruć nią kotki, ku mojemu zasmuceniu, można, a szkoda, bo ona nie kocha wielkiego słońca, więc mogłaby być badylem rosnącym gdzieś indziej niż na balkonie.
Previous 6 / 28 Next