Tak już całkiem BTW to mnie strasznie śmieszy gadanie o czymś, czego się nie używało i nie widziało. Dla mnie TB to gowno a mimo tego pracujemy z deweloperem nad tym, żeby wam to działało bo program jest dla Was, nie dla mnie czy Lanqianga, ale jeżeli ktoś ma zbyt mały procesor z mozgu to nie moj problem, ja za darmo wymiany czesci nie oferuje/
- "Intelligence and wisdom is like jam. The less you have, the harder you're trying to spread it arround." - French proverb
Patryk, spokojnie. Nikt nie mówi, że ZDSR jest głupi, wręcz przeciwnie cieszę się, że jest i bardzo dobrze. Chciałem jedynie podkreślić, że w Polsce przeważa NVDA, a nie ZDSR i na 99% NVDA u nas, a w szczególności w Europie i na zachodzie, po prostu ma przewagę. Kolejną sprawą jest to, że wersja online pro nie ma wszystkich funkcji, które mieć wersja pro powinna. Pro=wszystko. Po trzecie, nie lubie kluczy sprzętowych i tyle, dlatego chciałbym mieć albo wersję online przypisaną do komputera=brak przenośności i wszystkie funkcje, albo wersję dongle=pełna przenośność i wszystkie funkcje. Tyle w temacie.
Dajcie nam po prostu czas! Jest nas trzech w zespole. W ostatniej wersji doszła funckja ktorejpotrzebował @Mojsior, i nikt więcej. Samo to powinno byc chyba dla was dowodem.
- "Intelligence and wisdom is like jam. The less you have, the harder you're trying to spread it arround." - French proverb
nikt nie twierdzi, że nic nie robisz, jednak zanim coś napiszesz, nie unoś się zbytnio i zważ to, co chcesz przekazać. I nie bierz wszystkiego tak do siebie, Arek, bo się zmarnujesz. Nikt tutaj nie chce źle.
Aha, jeszcze jedno, bo nie zauważyłem. Thunderbird nie jest gównem. Ja zarówno szanuję ludzi, którzy używają Outlook, jak i tych, którzy używają Thunderbird. Ja na przykład nie lubię Outlook, ale czy to znaczy, że mam, że tak powiem kolokwialnie potępiać w czambuł wszystkich tych, którzy używają Outlook, bo na przykład nie lubię go za jego nieintuicyjność? Nie! I jeszcze jedno. Zrozum wreszcie, że świat jest różnorodny. Może po tym wpisie coś do ciebie dotrze.
poprostu jak narazie z ie działa to najlepiej tylko dlatego że w chinach ta przeglądarka jest bardzo lubiana ale trwają pracę nad optymalizacją pracy z chromium więc niedługo ie przestanie być wspierany. Naprawdę gdyby twórcy nvda tyle błędów poprawiali co lankiang to świat był by piękniejszy. Funkcja o którą chodziło nunowi to ta z kurtyną. Ze względu na problemy z oczami nie mogę za długo siedzieć przy włączonym ekranie. Często zapominałem po użyciu ocra tej kurtyny włączyć. Poprosiłem developera o wprowadzenie zmiany i o to pojawił się patch praktycznie natychmiast, więc naprawdę liankiang jest wspaniałym człowiekiem któremu zależy na użytkowniku nawet na jego zdrowiu. I dlatego zasługuje on na wsparcie i opinie o produkcie.
A ja mam pytanie z innej beczki. Na ile shengdu bruździ w systemie? Chodzi mi o jakieś zewnętrzne usługi, sterowniki przechwytywania grafiki etc. Są tam jeszcze takie dzieła przeszłości jak w przypadku jawsa? Bo jaws chyba po dziś dzień instaluje jakiś swój emulator karty graficznej na kijku, co u mnie swego czasu powodowało problemy z podniesieniem windowsa 8 do 8.1. Musiałem czekać na nową wersję jawsika.
google chromWersja 87.0.4280.141 (Oficjalna wersja) (64-bitowa) messenger raczej najnowsza. Dokładnie jak wejdziesz na m.facebook.com i zejdziesz na dół storny i wciśniesz h, to mocno muli.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Dało by radę wprowadzić do zdsr dwie, małe rzeczy? 1. Nie mówienie tych rzeczy o licencji przy starcie. 2. Możliwość sprawdzenia licencji i jej czasu trwania w menu.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.
OO, to bardzo dobrze. Takie pytanko jeszcze mam. Jeśli zainstaluję wersję jouth, i nie aktywuję, będzie zachowywać się jak pw tak? W takim razie po co aktualizować 50000 pakietów, jak może być poprostu 1 zdsr do pobrania? Mniej roboty będzie mieć deweloper.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.
This site uses cookies to enhance your experience.