A ja się obudziłam przed 10. No ale poszłam spać przed 4. :(
A ja zeżarłem w nocy paczkę paluszków :P
zywek — Post 1803 of 1847
#1803
2026-08-22 10:48
1 like
Mnie też obudziły trzaskające okna. Pootwierane na oścież, przynajmniej niektóre. Na 10 piętrze... Także fajno.
Ojjj. xd U mnie 8, a i tak ciekawie. -- (zywek): Mnie też obudziły trzaskające okna. Pootwierane na oścież, przynajmniej niektóre. Na 10 piętrze... Także fajno. --
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
Łączę się w niewyspaniu, ludziska. Nawet yerba średnio mi pomogła dzisiaj.
Senter San
Kurde. miałem jechać do niemiec, a tu mnie zmogło.
Sprzątniesz kuwetę, zaraz wlezie tam kot i skorzysta. Umyjesz podłogę, zaraz kot ją zarzyga.
Znowu umyjesz, to ktoś, nie będziemy wskazywać palcem, rozleje coś na niej i nie wytrze. Co? A któż to wie? Tak własnie miałam killka dni temu.
Jezu, drugą kawę dzisiaj muszę już pić! EDIT: Tak, zwykle piję jedną i to jużjest nadto.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
Nam dzisiaj zalało pół pokoju, bo przez pół minuty deszcz lał się do domu przez otwarte okno xD
Happy hacking
Tzn oczywiście przesadzam, ale parapet, część łóżka, podłoga i grzejnik były do wytarcia
Happy hacking
Zuzler — Post 1813 of 1847
#1813
2026-08-23 00:17
Edited
Oo, to na Brackiej w Krakowie też na pewno padał deszcz. :D
Właściwie nie wiadomo, bo dłużej myśmy to ścierali, niż skurczysyn padał
Happy hacking
Monte — Post 1815 of 1847
#1815
2026-08-24 22:04
Edited
Kurczę, nie mogę napisać dwóch dialogów do opowiadania. W środę jest spotkanie pisarskie i martwię się, że nic z siebie nie będę umiała wykrzesać. A co, jeśli w środę też będę miała pustkę w głowie?
Give me a sign.
Zuzler — Post 1816 of 1847
#1816
2026-08-24 22:05
Edited
Ostatnio 100 razy pisałaś, że nie masz weny i pomysłów, a potem byłaś na spotkaniu i się odblokowało. Dlaczego tym razem ma być gorzej? :)
Nie wiem, może nie będzie, trochę się martwię.
Give me a sign.
No alfą i omegą zawsze też nie musisz być. :)