Trudniejsze okresy i tak przeżywam lżej, niż przed terapią, no i poczyniłem kilka dobrych rzeczy, więc nie daję się umysłowi tak szybko zwodzić i przekonywać, że nic nie ma sensu haha. Może to dziwna pochwała, może nawet nie jest pochwałą, ale cieszę się z tego.
Hejoo, Wróciłam niedawno ze świetnego, weekendowego wyjazdu znad morza. Naszego Polskiego morza. Hotel super, Jedzonko super, Goferki, lody, frytki, a po drodze jakieś mięsko się też trafiło, i to nawet na śniadanko. Czas fajnie, aktywnie spędzony, a tak lubię. Dużo chodziliśmy, Pogoda, dobra, nawet jak na tą porę roku, to nawet bardzo dobra, zimno nie było.
Mile mnie zaskoczyła przejażdżka autobusem o poranku, pojawiły się zapowiedzi głosowe przystanków. W końcu. Mam nadzieję, że takie zaskoczenia będą coraz częstsze. A druga rzecz to , zrobiłam dziś dziewięcio kilometrowy spacer ze znajomymi. Pogoda, jak na angielską, dopisała. Pozdrawiam.
"Czy ty jesteś bardzo odważny? - Średnio. - A co zrobiłeś najodważniejszego w swoim życiu? - (...) Wstałem dziś rano." Cormac McCarthy, "Droga"
Reaktywowałem odtwarzacz CD Technics'a, opisałem swoje płyty Michael'a Jackson'a, a najbardziej mnie cieszy fakt, że znalazłem poszukiwaną od dłuższego czasu w moim domu dwupłytowy album HIStory.
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
This site uses cookies to enhance your experience.