Środowisko niewidomych

Żargon niewidomych

Started by Elanor 178 posts last post 4 years ago Page 4 of 9

#61

Tak, to też dobry pomysł
Happy hacking

#62 2 likes

Cześć. I znowu odkopuje ciekawy wątek ) Otuż ja się uczyłam w latach 2004-2008 we Wrocku i u nas też się mowiło pomeraj, obmeraj itd. :) A raczej ludków z Owińsk tam nie było, dopiero potem zaczęli przychodzić, więc nie wiem, skąd mogło się to określenie wziąć :) Tam też dopiero spotkałam się z tekstem obrajlowić i jakoś mi to nie przeszkadza, choć z jego kontekstem rzeczywiście ciężko się zgodzić, tak jak koleżanka napisała, raczej kojarzy się to z opisaniem czegoś brajlem, ale niech im tam :) Natomiast też zawsze pytam czy mogę coś zobaczyć, choćby po to, by widzących pozbawić blokad, bo oni takich słów wobec nas boją się używać. Od kiedy zaczęłam jeździć na tandemie i poznałam mnóstwo ludzi wśród rowerzystów, to uwierzcie mi, zawsze najbardziej rozwala ich jak niewidomy mówi, do zobaczenia. Dla mnie jest to coś tak naturalnego... Wśród swoich, że tak powiem, nie przeszkadzają mi takie środowiskowe określenia, ale staram się ich unikać wśród osób widzących, chyba że tak dla rozluźnienia tmosfery, bo naprawdę czasami się tak spinają jak coś ubrać w słowa, że aż mi ich żal :D
Zginęły wczoraj, pomiędzy wschodem i zachodem słońca, dwie złote godziny, każda wysadzana sześćdziesięcioma
brylantowymi minutami. Nie oferuje się żadnej nagrody, albowiem przepadły na zawsze.
Horace Mann

#63 2 likes

Czarnodruk zaś staram się wpoić widzącym, ponieważ dla mnie jest to jednak najtrafniejsze określenie, a jego definicję w słowniku czy wikipedii to chyba wklepali jakieś 30 lat temu i nikt nie zaktualizował :D
Zginęły wczoraj, pomiędzy wschodem i zachodem słońca, dwie złote godziny, każda wysadzana sześćdziesięcioma
brylantowymi minutami. Nie oferuje się żadnej nagrody, albowiem przepadły na zawsze.
Horace Mann

#64 2 likes

Czarnodruk przez widzących, których znam, jest rozumiany. Moja mama zawsze tak mówiła, potem rodzeństwo podłapało. W Owińskach na osoby piszącebrajlem mówiono "brajliści". nie jakoś często bardzo, ale się zdarzało.
***
🇺🇦 🇵🇱

#65 1 like

Mi ubrailowić kogoś kojarzy się z tatułowaniem jakoś tak. Pewnie dlatego, że i wjednym i w drugim wbija się igłę, lub coś podobnego i z tego powstaje obraz, lub pismo.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#66 2 likes

Haha w sumie fajne porównanie do tatuażu :) A brajliści tak, u nas też tak mówiono i mi się to podoba, nie obraźliwe, a w skrócie wolę tak niż osoba pisząca brajlem czy coś w tym stylu.
Zginęły wczoraj, pomiędzy wschodem i zachodem słońca, dwie złote godziny, każda wysadzana sześćdziesięcioma
brylantowymi minutami. Nie oferuje się żadnej nagrody, albowiem przepadły na zawsze.
Horace Mann

#67 2 likes

Brajliści lepsi niż brajlacy
***
🇺🇦 🇵🇱

#68 2 likes

u nas byli chyba brajlowcy
Happy hacking

#69 2 likes

Czyli tylko końcówka inna :D
Zginęły wczoraj, pomiędzy wschodem i zachodem słońca, dwie złote godziny, każda wysadzana sześćdziesięcioma
brylantowymi minutami. Nie oferuje się żadnej nagrody, albowiem przepadły na zawsze.
Horace Mann

#70 2 likes

Hej. <3 Co do czarnodruku. Jest to sformułowanie poprawne językowe, także "Druk zwykły". Widzący na co dzień ich używają rzadko. Ale w nomenklaturze tyflopedagogicznej te określenia funkcjonują, tak samo jak druk powiększony.
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE

#71 2 likes

"Druk zwykły" mi się nie podoba. Bo co, brajl to niezwykły?
***
🇺🇦 🇵🇱

#72 2 likes

Cóż, takie jest nazewnictwo. Nawet w MEN funkcjonuje ten druk zwykły. Wiesz Moniu, dla niektórych czytanie palcami białego na białym może być niezwykłe. :) Ale sądzę, że w tym określeniu chodzi o powszechność występowania..
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE

#73 1 like

@Monia01
No wiesz, jakby nie patrzeć... nie zwykły, czy nam się to podoba, czy nie.

#74 2 likes

No to mnie się to nie podoba i będę z uporem mówić o czarnym a nie zwykłym druku.
***
🇺🇦 🇵🇱

#75 1 like

Witajcie. Co do brajla, ja spotkałem się z określeniem język brajla, że coś napisane jest językiem brajla. No rozwaliło mnie to, chyba, że autor określenia miał na myśli francuski, ale nie sądze bo filmik, w którym określenie padło dotyczył Japoni. Nie lubię też jak się do mnie zwraca ślepy, ani wyrazów tzw. ślepo pochodnych wiecie ślepaczki, ślepunie i takie.

#76 2 likes

Tak, "język brajla" jest nagminny, nawet wśród nauczycieli, nierzadko tyflopedagogów. Przez skojarzenie z migowym. A że to odmienne kody komunikacyjne.. To już ludzie sprawy nie rozważają. :(
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE

#77 2 likes

Mnie najbardziej wkurzyło, jak usłyszałam, że ktoś tak powiedział do gości, oprowadzając ich po Laskach. TO już było słabe.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.

#78 2 likes

Pewnie, że słabe. Jak ktoś ode mnie chce prezentacji "języka Braille'a", zaczynam mówić lub czytać na głos po francusku. :) Pomaga.
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE

#79 1 like

Świetne- lubię takie poczucie humoru.
--Cytat (Mimi):
Pewnie, że słabe. Jak ktoś ode mnie chce prezentacji "języka Braille'a", zaczynam mówić lub czytać na głos po francusku. :) Pomaga.

--Koniec cytatu
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#80 2 likes

Ważne, że skutek osiągnięty dyplomatycznie. :)
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE