Na dodatek słynne sorry, taki mamy klimat też jakimś szczytem wypowiedzi nie było. A pani bodajrze Joanna lichocka, uwczesna minister transportu nie wykazała się w tym przypadku jakąś szczególną erudycją.
A do wszystkich szumiących o drożyźnie pod rządami pis. Myślicie, że gdyby wówczas rządziła strona przeciwna drożyzny by nie było? Mylicie się. Było by podobnie jeśli chodzi o ceny, z tym, że państwo nie pomogło by najbiedniejszym. A całą sytuacje zwalili by oczywiście na brak pieniędzy w budżecie. Jak zwykle zresztą czynili.
Jedyne, o czym teraz marzę, to móc zrozumieć to, czym kierowało się społeczeństwo głosując w minionych wyborach. Bo nie wierzę, żeby aż tak duży procent społeczeństwa nie pamiętał tego cyrku, który dział się za rządów platformy do 2015.