Forum

Śpiewacie? Gracie?

Integracja Eltenowiczów

Previous 6 / 7 Next

wesolek

#101 ·

1 likes
Wiem, wiem. :) Póki co, to są: basówka, elektro-akustyk, gitara elektryczna (niedługo siedmiostrunowa). No, a jak kiedyś do końca zwariuję na punkcie słowiańszczyzny i będę przy kasie, to polecę w jakie lutnie długoszyjkowe, dudy, liry korbowe, mazanki, basy i inne suki. <3 :) Ale najbliżej, to jakie lekcje wokalu, bo z internetami go nie okiełznam, bo zbyt dużo i zbyt głęboko złe nawyki mi się wryły.

Wiolinistka

#102 ·

1 likes
Wspaniałe są takie instrumenty etniczne! Trzymam kciuki! Też bym chciała pouczyć się śpiewać i szukam kogoś:)

wesolek

#103 ·

Taaaak A wokal kobiecy, bajka. <3<3<3

wesolek

#105 ·

To graba, bo mój też, hehe. Ale chodziło mi o ludowy, kobiecy wokal słowiański. Te churki i w ogóle. :) Aż się ciepło na serduchu robi. :D

Wiolinistka

#106 ·

1 likes
Też uwielbiam! Marzą mi się takie warsztaty z białego śpiewu!

Zuza

#107 ·

1 likes
Kiedyś prubowałam grać na fortepianie, ale zrezygnowałam, ale ostatnio hyba zaczynam tego żałować. Śpiewać śpiewam w chórze i na emisji głosu.
Boże, błogosław obsługę
klienta.

lwica

#108 ·

1 likes
Ten chór, to akurat nie wiele Ci da. ;)
Ja jestem po pierwszym stopniu, więc grać trochę umiem, ale o wiele mniej niż bym chciała.
Wokalnie też cały czas coś działam. :)
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

Paulinux

#109 ·

Ja grałam kiedyś bardziej na fortepianie, koncertowałam, śpiewałam, jestem po 2 stopniach szkoły muzycznej, ale teraz tylko czasem siądę sobie do klawiaturki midi i potestuję jakieś nowe instrumenty/dla beki sobie pogram coś. Ale ogólnie wciskanie mi muzyki na siłę miało na moją muzyczną stronę bardzo destrukcyjny wpływ.
Happy hacking

lwica

#110 ·

Ja bardzo chciałam pójść na drugi stopień, ale w Laskach nie ma, a na zewnątrz trochę nie miałam jak jeździć, mam jednak nadzieję, że kiedyś mi się uda. No i moim marzeniem jest nauczenie się na flecie, bo ten instrument jest taaaki kochany. <3
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

Paulinux

#111 ·

2 likes
Ja na drugim stopniu byłam prywatnie, w szkole jazzu i muzyki rozrywkowej, ale historia skończyła się śmisznie, bo pomimo że zrobiłam szkołę trwającą koło sześciu lat w dwa i pół, nie wydali mi finalnego dyplomu, bo najpierw dyrektor mówił że nie musi być podpisu fortepianisty, a jak on wyjechał koncertować za granicę, to nagle się do podpisów przyczepił. Hajs mu się nie zgadzał i tyle. Tym niemniej, dla mnie jest to po prostu skurczysyństwo i zabijanie pasji.
Happy hacking

lwica

#112 ·

Słabo, że tak.
Na Tynieckiej znam parę osób, które zrobiły drugi stopień będąc jednocześnie w ośrodku, ale nie wiem o nikim takim po laskach.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

Paulinux

#113 ·

No cóż, Tyniecka ma lepsze możliwości komunikacyjne i łatwiej jest to sobie ogarnąć. Chociaż dojeżdżanie do jazzówki i kolidujące zajęcia popołudniowe w pierwszej klasie technikum były utrapieniem.
Happy hacking

lwica

#114 ·

W Laskach pewnie też się da, ale w takim wypadku jak mój, ktoś musiałby mnie wozić, bo jak tam przyszłam, to przecież nie miałam od razu samodzielek. ;)
A jednak częściej się zdarza, że po podstawówce wychodzą do masówek, i wtedy kończą normalnie i liceum i drugi stopień.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

Paulinux

#115 ·

Właśnie, może dlatego jest więcej osób na Tynieckeij, którzyrobią drugi stopień, bo z Tynieckij jest mniejsza tendencja wymiksowywania się? Ciekawy temat.
Happy hacking

pawlink

#116 ·

2 likes
Ja trochę na pianinie, ale zupełnie amatorsko, z jakichś nagrań jedynie się trochę uczyłem, ale już dość dawno.
@Paulinux No to dobre efekty przynosi to Twoje granie dla beki, zważywszy na jego wytwory u Ciebie na blogu.
-- (Paulinux):
Ja grałam kiedyś bardziej na fortepianie, koncertowałam, śpiewałam, jestem po 2 stopniach szkoły muzycznej, ale teraz tylko czasem siądę sobie do klawiaturki midi i potestuję jakieś nowe instrumenty/dla beki sobie pogram coś. Ale ogólnie wciskanie mi muzyki na siłę miało na moją muzyczną stronę bardzo destrukcyjny wpływ.

--

cinkciarzpl

#117 ·

Jak chyba u masy osób. U mnie na pewno.
-- (Paulinux):
Ja grałam kiedyś bardziej na fortepianie, koncertowałam, śpiewałam, jestem po 2 stopniach szkoły muzycznej, ale teraz tylko czasem siądę sobie do klawiaturki midi i potestuję jakieś nowe instrumenty/dla beki sobie pogram coś. Ale ogólnie wciskanie mi muzyki na siłę miało na moją muzyczną stronę bardzo destrukcyjny wpływ.

--
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

skrzypenka

#119 ·

Możesz pójść do szkoły muzycznej dla dorosłych, ale jak to jest to ja nie wiem, bo też bym chciała dokończyć to granie na skrzypcach, ale jeszcze się nie orientowałam gdzie mogę to zrobić. W ogóle teraz, jak jestem dorosła i gram w akademii muzycznej na pianinie, to idzie mi to znacznie lepiej, niż wtedy, jak byłam mała.

-- (lwica):
Ja bardzo chciałam pójść na drugi stopień, ale w Laskach nie ma, a na zewnątrz trochę nie miałam jak jeździć, mam jednak nadzieję, że kiedyś mi się uda. No i moim marzeniem jest nauczenie się na flecie, bo ten instrument jest taaaki kochany. <3

--
Große Operndiva?

magmar

#120 ·

Jakiemacie dowody,że WHitney miała 4 oktawy?
W tej piosence osiągnęła tylko fis dwukreślne.
Sami posłuchajcie, szczególnie ci z absolutnym słuchem.
.
https://www.youtube.com/watch?v=T9Ybsvw_0p4



-- (Tygrysica):
Może i tak. Nigdy tak na to nie patrzyłam. Zawsze marzyłam mieć cztery oktawy jak Whitney Huiston.

--
Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
Previous 6 / 7 Next