Tak, ale czy akurat do przedmiotów, może do takiego grającego malutkiego kotka, ale akurat lęk przed wszelkimi kotami miałem gdzieś do 10 roku życia.
-- (Wiolinistka):
Hehe dziwne pytanie, zadaj je trzyletniemu dziecku :D
Nie da się uzasadnić takich lęków dziecięcych. Też miałeś swoje na pewno
-- (misiek):
Czasem coś jest piękne, czasem okropne, czego tu się bać?
-- (Wiolinistka):
Ooo jaki super wątek! Ja miałam identycznie jak Julitka z tym podnoszeniem stóp z ziemi, o matko! Do tej pory czasami mi mięśnie w ten sposób chcą działać, jak się przestraszę czegoś.
Bałam się wielu fragmentów bajek, często opisów rzeczy starych i brzydkich, np u naszej Helenki na blogu jest taka piosenka o lalce i tam jest taki opis. Nie wiem czy słyszeliście, ale jak pierwszy raz usłyszałam to zrobiło mi się gorąco, chociaż jestem starą babą i oczywiście dosłuchałam do konca, ale jak mi się to przypomni, to robi się tak nieprzyjemnie...
Ale ogólnie bardzo lubię stare rzeczy i np muzea, skanseny są mi bardzo bliskie. Zachwycam się tworami myśli ludzkiej, bardzo fascynują mnie historie tych przedmiotów i ich właścicieli. Opiekuję się też, z wyboru, tymi instytucjami zawodowo, pomagając im podnosić dostępność. Sama mam skrzypce, których opis mógłby mnie w dziecinstwie na pewno przestraszyć hehe, strasznie sponiewierane. A propos instrumentów, bałam się też organów, ale nie zawsze, tylko na koniec, jak organista przytrzymywał ten ostatni akord tak dłużej, niż powinien, miałam takie poczucie, że ten dźwięk nigdy się nie skonczy. Wyleczył mnie z tego skutecznie swego czasu chłopak - organista :))) Trochę też bałam się śpiewu alikwotowego, jak Sanklip, no i oczywiście motywów muzycznych, albo jakichś niepokojąco brzmiących słów, zazwyczaj opisowych, takich negatywnych.
Były też piosenki, wrzucę Wam dwie.
Nie byłam jakimś bardzo strachliwym dzieckiem, hehe napisało mi się straszliwym, ale jak tak piszę, to jednak trochę tego było.
Dla podrasowania wizerunku, autorytetu hehe, reklam nie, jingli nie,
żadnych sprzętów, nawet piły tarczowej i pralki nie :)
Wrzucam piosenki:
Tej do dziś nie lubię, ten początek jest jakiś makabryczny, jak już śpiewa Cohen, którego, swoją drogą, uwielbiam za teksty, za wszystko, to jest lepiej :D
Everybody knows
https://www.youtube.com/watch?v=Gxd23UVID7kI druga Enyi - cursum perficio
Czasami włączam, ale mam taki respekt:D
Jest niezwykła, a ta nagła zmiana tempa i te napięcia, no, ciarki chodzą
https://www.youtube.com/watch?v=Hd_DuEU6MvgDobra, konczymy, bo jestem sama w domu :D
--
--
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.