Było spotkanie u koleżanki. Do pokoju wpadł jej synek i pyta mnie czy umiem włączyć keyboarda. Raczej tak, więc młodemu ustrojstwo uruchomiłam. Zaczęliśmy "grać", on prawą ręką, ja akompaniowałam... A on nagle: "Ty to jednak widzisz". Spytałam, na jakiej podstawie tak myśli. A on: "Bo fajnie grasz i rozróżniasz czarne i białe klawisze!"
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE
Cudowne, padłem. -- (Mimi): Było spotkanie u koleżanki. Do pokoju wpadł jej synek i pyta mnie czy umiem włączyć keyboarda. Raczej tak, więc młodemu ustrojstwo uruchomiłam. Zaczęliśmy "grać", on prawą ręką, ja akompaniowałam... A on nagle: "Ty to jednak widzisz". Spytałam, na jakiej podstawie tak myśli. A on: "Bo fajnie grasz i rozróżniasz czarne i białe klawisze!"
Moja kuzynka, wtedy jakieś 3-4 lata: "Jak to jest, że Julitka jest mała, ciocia - duża, a to Julitce jest łatwiej zgrubnąć? No tak, nie ma sprawiedliwości na tym świecie..."
No to dziecko mojego kuzyna ostatnio zrobiło coś takiego. Na stole stało ciasto czekoladowe i jakieś tam jedzenie. Jego mama go pyta. Filip, chcesz kanapkę? Nie. Chcesz naleśnika. Nie. Etc.Gdy doszła do ciasta to asz się oczka zaświeciły. D
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.
To żeś poleciał kontentem bez sensu... Co w tym zabawnego? Mnie tak samo by się zaświeciły. -- (pates): No to dziecko mojego kuzyna ostatnio zrobiło coś takiego. Na stole stało ciasto czekoladowe i jakieś tam jedzenie. Jego mama go pyta. Filip, chcesz kanapkę? Nie. Chcesz naleśnika. Nie. Etc.Gdy doszła do ciasta to asz się oczka zaświeciły. D
Do dzisiaj mi w rodzinie wypominają stwierdzenie "Fastfoody górą, warzywa kanałami!", co jest o tyle ciekawe, że teraz generalnie odżywiam się dość zdrowo, a kiedyś życie oddałabym za wizytę w Macu.
Moje dziecko ma w zwyczaju nad ranem przychodzić do nas do łóżka. To było chyba w piątek. Zadzwonił mi budzik i miałam już wstawać, a mała przebudziła się, mocno się przytuliła i powiedziała: "Nie wstawaj jeszcze, przecież mi nie przeszkadzasz". Ciekawe, że w moim własnym łóóżku jej nie przeszkadzam. :)
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
I tu cię zaskoczę, bo moje dziecko tylko frytki z takiego żarcia lubi. -- (pates): Raczej każdy w dzieciństwie takie rzeczy baaardzo lubił.
--
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Przytaczałam już w innym wątku, ale i tutaj napiszę. Moja praca. Opowiadam oprowadzanej grupie dzieci o piśmie brajla, pokazuję czasopismo w brajlu, wypluwam płuca, tłumacząc, jak to się robi. Podaję czasopismo w krąg, żeby sobie wszyscy zmerali samodzielnie, a jakiś chłopczyk na jego widok: "ale jak oni tu te kulki powkłądali?"
Bo tylko frytki są tam dobre. -- (Kat): I tu cię zaskoczę, bo moje dziecko tylko frytki z takiego żarcia lubi. -- (pates): Raczej każdy w dzieciństwie takie rzeczy baaardzo lubił.
To ja co nieco dorzucę z rzeczywistości pandemicznej. My pracujemy stacjonarnie i obowiązkowo w maskach. Miałam białą w czarne kotki. A dziewczynka: "Ale ma pani śliczną pandemię!!!" Innym razem, jeden z uczniów, widząc mnie na korytarzu, zawołał: "Hejka, Pani Zorro"! A maskę wtedy faktycznie miałam czarrrrną. :D
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE
This site uses cookies to enhance your experience.