Transcription
Witajcie, tak postanowiłem sobie ponadrabiać trochę forumowe zaległości, tak będzie chyba najlepiej.
I cóż, jak mówiłem wcześniej, ja jakichś ulubionych audiobooków nie mam.
Jedynie mam takie, do których po prostu mam sentyment z takiego powodu, że czytałem je gdzieś tam jak byłem mały.
W sensie słuchałem ich gdzieś jak byłem mały, jak miałem 7, 8, 6 lat, czy tam 9.
No i cóż, przede wszystkim takim typowym audiobookiem, którego jeszcze na półce w zbiorach płyt mam wszystkie części, są opowieści z Narnii właśnie, o których w sumie wspominał poprzednik.
Ja naprawdę bardzo lubiłem sobie czytać, właściwie słuchać tych książek, słuchałem ich po kilka razy, jeżeli nawet nie po kilkanaście, nawet trochę więcej może niż 20 w całym swoim życiu.
No i cóż, zdarza mi się jeszcze wrócić do jakiejś konkretnej części i konkretnego fragmentu, tak po prostu jak mnie najdzie na sentymenty.
I wspomnienia.
Z takich innych, nie pamiętam teraz tytułu konkretnego, ale było o takim starszym człowieku, który się nazywał Petson, on miał gadającego, nie gadającego, Boże, on miał zwykłego kota, z którym robił tam różne ciekawe rzeczy.
Jakby chyba ten kot opisywał jakby swoje życie, w sensie było to pokazane wszystko z perspektywy kota.
To jest taka...
Takie właśnie wspomnienie sprzed, nie wiem, wieku 11 lat.
W sensie sprzed czasu, kiedy miałem 11 lat.
Dużo wtedy słuchałem audiobooków, później jak poszedłem do szkoły z internatem, tej w której obecnie jestem.
Dużo czytałem w Braille'u też książek z biblioteki wypożyczałem, a teraz...
To już tak...
Mniej słucham audiobooków, mniej czytam samodzielnie, bo mój Braille jest naprawdę teraz w fatalnym stanie, jeśli chodzi o czytanie, chociaż w sumie, jeżeli czytam tak sobie gdzieś tam, po cichu, nie na głos, to nawet jakoś mi to idzie, ale bardzo po prostu się zepsuło mój sposób czytania książek przez to, że dowiedziałem się, że są książki w TXT.
Przez to, że dowiedziałem się, że są książki w TXT.
Przez to, że dowiedziałem się, że są książki w TXT.
Mówiąc szczerze, nie mam jakoś cierpliwości do czytania zwykłym drukiem i po prostu wolę, zamiast przewracać kartki i czytać literka po literce, linia po linii, zdanie po zdaniu, stronę po stronie, dać insert, strzałka w dół i sobie lecieć i z pikiem 99% ustawionym i czytać plik TXT.
No, i to by było na tyle.
Pewnie są jeszcze jakieś inne, o których nie pamiętam, ale cóż, jak sobie przypomnę i będę pamiętał, że taki wątek jest, to wtedy, że tak powiem, się tu odezwę jeszcze.