gorzka, gorzka, i jeszcze raz 90 procent w góę. do tego opcjonalnie mleczne, ale muszą byc dobre jakosciowo. p.s.: czy rosheny są nadal dostępne?
Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT
żołądek wita się z gardłem. -- (Krzysztof): Czy ktoś oglądał kiedyś jeden z odcinków programu Master Chef? Piszę o nim w tym wątku, ponieważ tam właśnie zwyciężył człowiek, który przyrządził ciekawą potrawę, a mianowicie kaszankę z czekoladą. Co wy na to?
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Mi nie podchodzi ten specyficzny posmak w białej czekoladzie. No i zbyt słodkie,a coz a tym idzie mulące. To samo zresztą jest z oreiro. Czy tam oreo. Też to to jakieś takie przesłodzone.
Gorzka, albo mleczna. Może być z dodatkami. Ile bym nie kosztował różnorodnych czekolad, całym sercem zostaje przy rodzimych rosyjskich. Uwielbiam, np, Ozera Carenero Superior z 97% kakao, albo mlecznego BabyFoxa od tej że firmy. Wątpie, że można teraz kupić to w Polsce, ale jeśli ktoś znajdzie, gorąco polecam.
Dobry wieczór! Przed zamknięciem granic na białostockiej giełdzie jak przyjeżdżali białoruskie ekspendientki u których kupowałem czekoladę alionka mleczną. Była ona dobra i bardzo słodka,ale ja takie lubię. Czekolady goszkiej nigdy nie wezmę do ust. Z wielką chęcią spróbowałbym tych rosyjskich czekolad.
Goszka tak, mleczna niespecjalnie, już prędzej nadziewana, czy z orzechami. Sama biała mi ni ziębi, ni parzy, ale połączeń jestem ciekawy. Najmniej z tego wszystkiego jednak mleczna sama. Oreo też nie lubię. Aero to czekolada, a oreo to jakieś dziwne ciastka.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
To ja się wyłamię troszeczke, bo goszka w ogóle nie, jaka kolwiek 'i z czym kolwiek. Mówię zdecydowane nie. Najbardziej lubię białą, choć dla niektórych to w ogóle nie jest czekolada. Dla mnie jak najbardziej i lubię ją najbardziej ze wszystkich czekolad. Nadziewane też, na przykład w biedrze są fajne, takie duże, z nadzieniem migdałowym, albo masłem orzechowym, albo z marcepanem. Marcepan uwielbiam w ogóle. Pod każdą postacią. Na końcu zwykłe czekolady mleczne. Zjem, ale szału ni ma. Te z goplany i milki są dobre. Uwielbiam też bąbolady.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
Ale wiecie, że Milka przynajmniej ta mleczna przeszła reformulację i teraz jest baaaardzo podobna do alpen?
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.