Bycie mistrzem ciętej riposty w niektórych sytuacjach jest zdecydowanie przereklamowane. Odpowiadam po prostu, a jeżeli pytający jest chamsko natarczywy to zmieniam temat. Jakiś czas temu takie pytanie zadała właścicielka pewnej kawiarni. Od słowa do słowa przerodziło się to w nową znajomość i ponad godzinną dyskusję o kulturze punkowej, muzyce lat 90-tycch, modzie etc. Tak więc nie warto być gburem.