A ja życzę tym wszystkim, którzy się nie potrafią wysłowić, żeby sami siebie musieli słuchać, tak przez godzinę choćby. I żeby oczywiście musieli robić notatki z tych swoich wypocin.
Dlatego ja nie słucham, i nie nagrywam wiadomości głosowych, bo mam problem z dłuższymi wypowiedziami bez montażu. Zresztą daleko by szukać. mój wpis o dominos pizzy, który nie był jakoś wybitnie zmontowany spotkał się z zerową reakcją ze strony czytelników. O czymś to świadczy. :D
Może o tym, że nie mięli nic konstruktywnego do powiedzenia? Mi tam niespecjalnie przeszkadza jak ktoś nie umie się wysłowić. Ważne by miał o czym mówić, bo gorzej jest gdy niema o czym mówić, a do tego nie umie się wysłowić. -- (djdenismusic): Dlatego ja nie słucham, i nie nagrywam wiadomości głosowych, bo mam problem z dłuższymi wypowiedziami bez montażu. Zresztą daleko by szukać. mój wpis o dominos pizzy, który nie był jakoś wybitnie zmontowany spotkał się z zerową reakcją ze strony czytelników. O czymś to świadczy. :D
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Procesów języka, Lindo, mimo chęci, w pojedynkę nie zatrzymasz. W tym miejscu też powinienem zacząć uskarżać się na "otwieranie laptopa", "wysyłanie SMSa", sprawdzanie e-maila" i "złotego buta".
Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT
Wiem właśnie, ale dziś jakoś wybitnie mnie to irytuje.
-- (EugeniuszPompiusz): Procesów języka, Lindo, mimo chęci, w pojedynkę nie zatrzymasz. W tym miejscu też powinienem zacząć uskarżać się na "otwieranie laptopa", "wysyłanie SMSa", sprawdzanie e-maila" i "złotego buta".