Trzeba jednak zastanowić się też nad przyszłością tego dziecka. Nadając mu imię, mam przed oczami moje dziecko w szkole. Wyobrażasz sobie, jak koledzy mówią do niego "Czesiu" lub "Zdzisiu"? Przecież będą się śmiać... Pomijam już moją osobistą niechęć do tych imion, ale one są niemodne teraz, a nawet - obciachowe. Tak po prostu jest.
Hej. Fajnie, że taki duży jest ten temat. W ogóle cieszy mnie, że powstało w ogóle coś takiego, jak Elten, ale to może na inny jakiś wątek. Co do imion, dla córki może Małgorzata albo Amelia, a dla syna Seweryn lub Beniamin. Pozdrawiam
Hermenegilda. D... Czesio jesteś odrażający! Dlaczego nie słuchasz koleżanki? Bo ona nie ma wacka. Czego??? No--- siusiora, a Pani ma? Wąt mi z klasy zbreźniku!!!
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Hm, moja kumpela ma synka Czesława. Mały jest pięciolatkiem. I przedstawia się: Jestem Czesio, ale nie Mozil. :) Lubi swoje imię i na razie dzieci mu nie dogryzają. Pewnie nie znają "Władców much".. Aha, Czesio ma niewiele starszego brata Wiesia i młodszą siostrę Honoratkę - Honię.
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE
Ja również nie chce mieć dzieci, ale, jeśli już, to syyna nazwał bym Igor, Stepan, Michail, Oleg, ewentualnie paweł, a córke Stepanida, Darina, Uljana, lub Olga.
No to teraz czas na mnie. Z żeńskich imion podobają mi się: Klara, Julia, Natalia, Karolina. A z męskich: Adolf, Reinhard, Andrzej, Maciej i chyba by było na tyle.
"Ich kann nur für das kämpfen, was ich liebe, ich liebe nur, was ich respektiere, ich respektiere nur, was ich verstehe".
--Cytat (Julitka): Trzeba jednak zastanowić się też nad przyszłością tego dziecka. Nadając mu imię, mam przed oczami moje dziecko w szkole. Wyobrażasz sobie, jak koledzy mówią do niego "Czesiu" lub "Zdzisiu"? Przecież będą się śmiać... Pomijam już moją osobistą niechęć do tych imion, ale one są niemodne teraz, a nawet - obciachowe. Tak po prostu jest.
--Koniec cytatu A ja to sobie wyobrażam. Imiona, jak wszystkie inne. W ten sposób każde imię można ośmieszyć. Choćby mój przykład "Weronka - stonka". Sami nakręcamy nabijanie się z tych wszystkich Januszów, Zdzisiów i Czesiów. Dla mnie ważne jest to, co dane imię oznacza, co ze sobą niesie, czy może kojarzy mi się z jakąś fajną osobą. Jeśli ukształtuje się u dziecka właściwy stosunek do jego imienia, to nikt mu - kolokwialnie mówiąc - nie podskoczy. Inna sprawa, że nie wszystkie imiona nam się przecież muszą podobać. Coś nam nie brzmi, nie pasuje i to jest ok. Moje typy? Dla córki: Agata, Elżbieta, może Agnieszka. Dla syna: Aleksander, Artur, Stefan. Co do tych wszystkich Oliwii, Nikoli, Oliwierów, Brajanów, nadawanie ich w naszym kraju mi się nie podoba.