Inne

Koty, mróczki, nazwijcie jak chcecie.

Started by daszekmdn 690 posts last post 3 years ago Page 4 of 35

#61

Hejka.

Ja lubię psy tak samo jak i koty.

Miałam od małego pełno i psów i kotów w domu. A jako dziewczynki, z koleżankami wielokrotnie prowadziłyśmy
akcję dokarmiania kocidełek, z własnych kieszonkowych, zamiast wydać je na lody czy coś :) Zyskały bezdomne
zwierzaczki.

Też mieliśmy kuwety i specjalne zapachowe żwirki, kotki sie sterylizowało, a kocury kastrowało i było
ok. Nie cuchnęło tak.

A przez długi czas mieliśmy i psa i kota. Ten drugi znaleziony na ulicy i jego łapa nadawała się już
tylko do amputacji. I długi czas zajęło mojemu psu zaakceptowanie nowego domownika, ale potem wspólnie
się bawili. Obecnie kotFilip jest u brata :)

#62

To jak on chodził? Swoją drogą bardzo dobrze Kasiu że tak robiłaś, biedny kot
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#63

Normalnie. Na trzech łapach. Z czasem przyzwyczaił się do trzech łapek i biegał tak, po prostu, jak by
nie pamiętał, że dawniej miał cztery. Nawet na gołębie sąsiada polował. A ów sąsiad nie chciał uwierzyć,
że to on. Bo niby jakim cudem kotna trzech łapach zeżera mu gołębie? Przecież to kalekie, nie ma tyle
sprytu, zwinności. A nieprawda! Bo jak nikogo nie było w domu, a nie daj boże okna po otwierane, kot wyskakiwał
na dwór :D

#64

no właśnie tak jest z kotami. Udają że niby nic, a tu się okazuje że wiadomo. Moja też lubi wychodzić
na dwór, ale przez drzwi. Przez okno tylko wchodzi.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#65

Już to chyba gdzieś pisałem, ale.. Tutaj jeszcze raz o tym wspomnę. Przypomnial mi się mój klawiaturnik,
którego no już nie zobaczę. Śpię, śpię, a raczej przysypiam no coś mi chodzi po laptopie, wstaję... Patrzę
nie ma kota. Dobra.. Daję spokój, kłądę się. Znowu slyszę jakiś ruch. Wstaję. Nie ma kota! ALe szukam
dokłądniej, a ten się ukrył na krześle i leżal jakby nigdy nic. Zabrałęm stworzonko, ktoe mi się zaraz
rozmruczało. In tak sobie opegzystował potem chwilkę ze mną w łóżeczku. jI wląśne chociażby za to je
uwielbiam. Chociaż mnie zmuszają do interwencji.
Powiem Ci jedną rzecz dziewczyno. Tak mi się podobasz, że rwałbym CIę niczym trawę w STW

#66 1 like

Ano, to było dobre. ALbo jak mi wlazł na plecy jak spałem i zaczął miałczeć xD

#67

o to miałem tak samo jak żywek, ale mi właziła też na brzuch.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#68

No z tym, że ja spałęm na brzuchu, więc to by było średnio możliwe.

#69

nieno wiadomo. Wczoraj właziła mi na ręce I tak mruczała..
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#70

A pamiętasz jak powiedziałęś zdaje się o sobie, że jesteś poje*ny, a on moooouuu
Powiem Ci jedną rzecz dziewczyno. Tak mi się podobasz, że rwałbym CIę niczym trawę w STW

#71 1 like

ano było też tak. Śmialiśmy się wtedy, że nawet kot zgadza się z tym, że ze mną coś nie tk jest

#72

Witajcie,
Myślę, że prowadzenie tutaj sporu pod tytułem pies, czy kot, nie było intencją założyciela tematu. Zresztą,
jest to spór odwieczny. :)
Nie ma sens próbować się nawzajem przekonywać, które zwierzę jest lepsze. Jednym bliżej do kotów, drugim
do psów, jeszcze inni lubią i psy i koty. Sama zaliczam się do tej trzeciej grupy. Miałam kota zaprzyjaźnionego
z psem i jeszcze z kurą na dodatek. Trio jak w jakiejś bajce.

#73

Tylko, że ten spór już zakończył się dawno temu.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#74

Tak, ale dopiero teraz przejrzałam cały temat, bo miałam trochę czasu i tak sobie nawiązałam, bez żadnych,
jak to się mówi, wontów do nikogo. Po prostu mnie - nie ukrywam - ubawiło, że ten spór się zawsze, ale
to zawsze pojawia. :)
Koty miewałam różne. Jeden rzeczywiście był gadziną wredną. Trudno z nim było wytrzymać. Za to nasz ostatni
kot, był przeuroczym stworzeniem. Lubił psy, nigdy nikogo nie ugryzł, ani nie zadrapał. Właściwie jak
pies się zachowywał. Odżałować go nie mogę.

#75

hej, uwielbiam koty, jak na razie mam psa, ale być może w styczniu dostanę to mruczące stworzenie.
"Gdy się ucieka, ucieka się jak wilk. Nigdy po ścieżkach, którymi się kiedyś chodziło".

#76

Sporem bym tego nie nazwał, raczej wymianą zdań. Psy też potrafią być wredne i nieźle szurnięte, jednak
nawet u niby bardzo ułożonych kotów częściej pojawiają się nieporządane a nawet niebespieczne zachowania.
Nie wiem czy o tym mówiłem, ale np- właśnie taki ułożony kot mojego znajomego zaczął podgryzać mu gardło
gdy ten chrapał. I dobrze, że to zostało w porę zauważone. Znowu- już dwónastoletnia kotka mojej koleżanki
zaczęła sikać na dywan obok jej łóżka, co nigdy przenigdy tego nie robiła.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#77


hELLO.
Mam kota nazwałem go Aux, jak taki aux na wierzy czy stole mikserskim albo tylko aux wie gdzie.
Piękny, komunikatywny a jak mruczy jak znajdę chwilę to zapodam do posłuchania na głosowym.
Jak ktoś do mnie przychodzi z osób widzących każdy zachwyca się auxem.
śpiewasz, chcesz nagrać swoje demo, zapraszam do mojego studia nagrań, pisz priv, mój blog marchewkowe studio, zapraszam!LINE

#78

@marchewaux potwierdzam: Sam będąc u Ciebie poraz pierwszy widziałem aż tak przyjaznego kota!

#79

A ja zapraszam do posłuchania odnośnie kotów audycji na tyflopodcaście, którą zrobiłem dzięki uprzejmości tyflopodcastu oraz Renaty, mojej znajomej z fundacji kocie życie we wro.
Wszystko dla tych, którzy chcą obecnie mają mieli i się kotu zdechło a nawet umarło i jest płacz oraz zgrzytanie zębów.
Wszystkim, którzy kochają koty polecam.
znajdziecie wpisując w wyszukiwarkę podcastu np
kocia adopcja.
Chętnie odpowiem na każde pytania dot audycji tematu, jak również chętnie posłucham co wy macie do powiedzenia w tej sprawie, może czegoś i ja się nauczę od obecnych tu kociarzy.
śpiewasz, chcesz nagrać swoje demo, zapraszam do mojego studia nagrań, pisz priv, mój blog marchewkowe studio, zapraszam!LINE

#80

koty są świetne, uwielbiam je i chciałbym mieć 2 ale mam jedną Kawę
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.