Nie no, aż tak to nie. Ale jednak mimo wszystko ta odzywka wydała mi się dość nietypowa. Nie to, żebym się obraził czy co, tylko takie miałem odczucia.
-- (misiek): Serio tak źle o mnie myślisz? -- (DJGraco): Hm, nie do końca rozumiem intencji czy to na poważnie czy żartobliwie.
Taka jesienna Deprecha Tymańskiego, co prawda na razie w wersji lekkiej, jednakże dla tego pacjenta rokowania są raczej niekorzystne.
Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT
Deska grobowa nade mną zwisa. nic mi się nie chce, zero perspektyw do zmian na lepsze. Flow jako dj nie takie jak kiedyś. także jak będę jeszcze kiedyś gdzieś grać to korzystajta póki możeta bo długo to nie potrwa.
Ooo, łeb prosiaka zacna kapela. Szkoda że już nic nowygo niewypuszczają :D -- (EugeniuszPompiusz): @marolk.: Płyta zespołu łeb prosiaka, taka skrajnie metalowa jest na to dowodem :D
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
I dobrze że mówisz, bo niestety nie wszyscy mają tego świadomość. -- (MarOlk): Oszuści wysyłają SMS-y o niezapłaconym rachunku za prąd. Lipny link do zapłaty, w który oczywiście nie klikam. Pewnie wszyscy wiedzą, że należy to ignorować, ale tak piszę, bo czasem chwila nieuwagi, gorszy dzień i można się złapać.
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Nie to, żeby coś, ale na prawdę jestem chora i to coraz gorzej z kaszlem, katarem i gorączką, a w sobotę muszę iść na uczelnie, a żeby było mało tego wszystkiego, to mi jeszcze planu nie dali.
Kochana, robiłaś test? -- (skrzypenka): Nie to, żeby coś, ale na prawdę jestem chora i to coraz gorzej z kaszlem, katarem i gorączką, a w sobotę muszę iść na uczelnie, a żeby było mało tego wszystkiego, to mi jeszcze planu nie dali.
--
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Jak wyzdrowieję, to się pochwalę, bo widzę, że rychło to nie nastąpi, a covida nie mam, bo robiłam test. Natomiast jutro i w niedzielę jestem na uczelni i nie wiem, jak to przeżyję. :( Poproszę dużo sił, bo jakoś się nie cieszę na ten mój piąty semestr, zwłaszcza, że mi jakąś propedeutykę dyrygowania dają za przedmiot. :(
Umawiać się z ludźmi to czasami ciężki chleb do przeżucia. Czekasz, zmieniasz plany, a tu ni chuja, bo nawet nikt nie zrobi łaski żeby powiadomić, że sprawa nieaktualna.
Chuj wie, co to jest. Ja teraz też niby wszystko ok, ale nadal łep mnie napierdziela po przebudzeniu jak by ktoś mi przywalił w prawą tylną część. Ciekawe jest to, że gdy wstanę, wezmę prysznic to przechodzi natychmiast.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Skąd ja to znam. -- (MarOlk): Umawiać się z ludźmi to czasami ciężki chleb do przeżucia. Czekasz, zmieniasz plany, a tu ni chuja, bo nawet nikt nie zrobi łaski żeby powiadomić, że sprawa nieaktualna.
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Hmmmm, jakby to napisać... Chyba z deczka szlag trafił pamięć w Speedcooku. No, i przepisów brak. Dobrze, że jest chociaż jakikolwiek skan, zdobyty w ciężkich bólach, ale jest.
Chciałam sobie kupić kurtkę jesienną w lumpie, ale choć poszłam do niego na drugi dzień ledwo po dostawie, nie znalazłam żadnej naprawdę odpowiadającej moim wymaganiom. Wszystko albo zbyt używane, albo bez kaptura, albo za cienkie, albo za grube. I jedyna, która byłaby dobra, no ideolo niemalże, wzbudziła moje podejrzenia. Miała jakieś takie dziwne w fakturze coś z tyłu - jakby zbyt gładki i do tego sztywny materiał. Podeszłam do kasy, prosząc o szczerą opinię. Akurat stała tam oprócz kasowczyni jakaś starszawa klientka i obie z miejsca jednogłośnie praktycznie powiedziały, że to się już raczej na nic nie nada, bo materiał zawilgocony, jakby przypleśniały, zbielały się zrobił w tym miejscu. No smutek, czysty smutek.
This site uses cookies to enhance your experience.