Spokojnie @zuzler. Zostałem wywołany do tablicy, to grzecznie odgwizdałem. Kultura wymaga od nas tego, żeby odpowiadać. Nawet na mniej lub bardziej dosłowne zaczepki ;)
ludziki drogie, Jeśli mnie, z moim naprawdę ostatnio miernym i nie trenowanym stylem zaproponowano dwie oferty jedna to spokojnie ponad 200 osób plus ile się zmieści na salę, druga też coś koło tego, jednak tam nie klubowy klimat imprezy, co w sumie też jest mi całkiem w smak, to nie wierzę, że się nie da. Rzecz chyba w tym, że generalnie ja do takich imprez i ofert na ten przykład nie prę, raczej jest to ktoś komuś powiedział, że zna i przekaże kontakt, przekazany kontakt w ogóle bez mojej zgody przekazano gdzieś indziej a fama się poniosła. rzecz druga, warto wtedy mierzyć siły na zamiary i odmówić gdy trzeba, ale iść na całość gdy można. to jest dość trudne w tym wszystkim
Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT
Ale Ty, no co jak co, ale grać to umiesz. Operujesz różnymi stylami i w wielu klimatach się dobrze czujesz. Aprzede wszystkim, w ogóle czujesz klimaty i grasz pod ludzi. No to ja bym się tam nie dziwiła.
Nie żeby coś Denisie ale mi firma transportowa, która współpracuje z Agata meble przywoziła aż 4 razy meble bez skutecznie od połowy lipca, no i w końcu dowieźli 20 Września. Żebyś ty wiedział ile było dzwonienia i upominania się to głowa mała. -- (djdenismusic): A tak wracając do głównego celu tego wątku to powiem wam, że te patafiany z everli poraz drugi przełożyli mi zamówienie! Nie, żeby coś, bo nie uważam się za kogoś, komu wybitnie się należy, ale skoro na stronie widnieje konkretny termin dostawy, to wypadało by go, kuźwa realizować!
O tym mówię. Nie licz na to, że coś zaskoczy po jednym mailu czy telefonie. Nawet mi się udało zagrać parę razy, więc to żaden problem. Wystarczy rozmawiać.
@post 491.: @Djdenis Gema w Niemczech dużo restrykcyjniej współpracuje z youtube i contend ID dla niemiec działa delikatnie inaczej niż globalny czy polski, nie mówiąc o możliwości zastosowania nie tyle procedury notice and takedown ile notice and stay down.
pono tylko w skrajnych przypadkach ale jest dopuszczalna. Twitch jakoś się wykiwał dziwną jurysdykcją wysp dzieiwczych czy gdzie oni tak, więc choć musi się trzymać rodo prawa unijnego i wogole, tak niemieckiego nie musi
Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT
Ślepkom trudno byłoby grać w klubie i raczej są na przegranej. Chyba lepiej radio. W klubie trzeba panować nad salą, widzieć co się dzieje na parkiecie i podkręcać ludzi. Poza tym ludzie coś ci chcą zasugerować i pokazują zdaleka a ty nie masz pojęcia, że ktoś coś chce od ciebie. Ślepy drygent też nie da rady. -- (djdenismusic): Żeby grać po klubach trzeba mieć meega siłę przebicia. Nawet zwykłym że tak powiem nieślepkom się to często gęsto nie udaje.
Trzeba odkładać kasę i pewnego dnia kupić to co chcesz. Właściwie z jakiej racji ludzie mają wydawać na twoje zabawki. Jak ktoś prowadzi firmę to też nie prosi o kasę tylko bierze kredyt, itd. -- (djdenismusic): @zuzler ludzie mają zdecydowanie większe problemy, niż jakiś tam gościu, który sobie nie może w komfortowy dla siebie sposób popstrykać na konsolce dj. Inna sprawa, że cholera jasna coraz bardziej mnie kusi takie rozwiązanie sytuacji, i do prawdy nie wiem, co tu robić... Co by zrobił piętaszek... XD
@pianista, słowo klucz, raczej.: - jeśli tak bardzo obawiasz się jako artysta, że nie zrozumiesz sali, zawsze można chodzić ze swoim asystentem, osobą, którą i tak w swoim sztabie warto mieć chociażby po to, żeby szybciej robić przepinkę i ogólnie setup tam, gdzie klub nie gwarantuje sprzętu. jeśli masz sposób na przekrzyczenie kilkuset wat na stronę, i jeszcze kilka innych to pomysł nawet zda egzamin.
Poza tym, w takiej restauracji czy małej salce klubu, gdzie mimo wszystko muzyka jest dodatkiem nie esencją ma to trochę mniejsze znaczenie.
Tu warto nadmienić, ze przecież to właśnie od takich przestrzeni w mojej opinii będzie najłatwiej zacząć, często łatwiej się dogadać, a dobry manager sali zawsze będzie sobie bardziej cenił "frajera", któemu rzuci te stówkę, dwie czy 5 w przypływie dnia dobroci dla zwierząt, niż automagicznego spotifaja..
a nóż za 3 imprezy wyeksponuje twoje stanowisko didżeja bardziej facjatą do ludzi, to jeszcze będzie im można parę min, uśmiechów i innych takich strzelić, coby poznali, że niewidome to nie takie buraczane jest. Jak muzyka się broni, to nawet przeciętny menago doceni.
Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT
Ale nam ni chodzi o występy, gdzie DJ jest wodzirejem ino po prostu występ. Muzyka robi swoje w tym przypadku, więc to co tu widzę to wierutne głupstwa.
@camila dokładnie, niejednokrotnie występp polega na tym, że dj czy człowiek ściślej ma po prostu za zadanie zagrać, to co zaplanował, to jak zaplanował, z drobnym wtrętem na nieprzewidziane sytuacje i tyle.: taki dużo mniej musi patrzeć na salę, musi postarać się o szanse i ostatecznie ją dostać. tylko tyle i aż tyle
Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT