Zamówiłam sobie sushi. Obiecałam sobie, że to zrobię jak dostanę pierwszą wypłatę w nowej pracy. Tylko bardzo się rozczarowałam, bo okazało się niedobre. Za dużo ciasta i ryżu, ryby prawie nie na. Nie byłam w stanie zjeść do końca, ale jutro muszę to zrobić, bo za drogie było, żeby wyrzucać, pomijając fakt, że nielubię wyrzucać jedzenia. W dodatku wczoraj coś mi się wbiło w stopę, nie wiem co, szłam sobie boso po pokoju i poczułam, jakby mi się drzazga wbiła, ale to jest mie możliwe. Krwi nie było, nie puchnie też, mam tylko taką jakby szramę na stopie, która boli przy dotknięciu i silniejszym nacisku, także trochę kuleję jak chodzę. No i maratonik mnie w pracy czeka od jutra do niedzieli po 8 godzin w tygodniu i 10 w weekend.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
Nie ma za co, sama przechodziłam. Nie miałam żadnych obiawów co prawda, ale dwutygodniowa niemożność wyjścia z domu choćby do sklepu jest okropna i można od teggo zwariować.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
Z oka leci mi fontanna łez i mam już dosyć, w poniedziałek idę znowu do okulisty, bo oko albo jest suche, albo leci z niego fontanna, a przy okazji boli. Jak mi ona nie przepisze nic konkretnego, to zmieniam lekarza. Mam po prostu dosyć już, bo przez to źle się czuję.
Kurier ma dzisiaj odebrać przesyłkę. A ja nie mam w domu ani centymetra folii. Cholerstwo musiało się zgubić przy remoncie. Ale wstyd! A tak swoją drogą niecierpię pakować tego wszystkiego i bawić się z tą nieszczęsną taśmą lepiącą. :D
Może zainteresuj się paczkopunktami? Ostatnio mówiliśmy o nich w tyfloprzeglądzie, we Wrocławiu muszą jakieś być. To takie miejsca gdzie za niewielką opłatą spakują, zaadresują i wyślą za Ciebie paczkę
To bez recepty jest Droższe niż tańsze, ale skuteczniutkie -- (skrzypenka): Z oka leci mi fontanna łez i mam już dosyć, w poniedziałek idę znowu do okulisty, bo oko albo jest suche, albo leci z niego fontanna, a przy okazji boli. Jak mi ona nie przepisze nic konkretnego, to zmieniam lekarza. Mam po prostu dosyć już, bo przez to źle się czuję.
--
Sygnatura:
Cis najzieleńszy jest zimą; ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.
-- (sanklip): Hylogel, tealoz duo, Lacrimal w ostateczności.
To bez recepty jest Droższe niż tańsze, ale skuteczniutkie -- (skrzypenka): Z oka leci mi fontanna łez i mam już dosyć, w poniedziałek idę znowu do okulisty, bo oko albo jest suche, albo leci z niego fontanna, a przy okazji boli. Jak mi ona nie przepisze nic konkretnego, to zmieniam lekarza. Mam po prostu dosyć już, bo przez to źle się czuję.
Strasznie śmierdzi papą i czymś dziwnym po wykuciu wylewki na moim mieszkaniu, won z taką wylewką. Uzbierało się z tego aż 3 tony gruzu i trzeba było mi zapłacić za wyniesienie tego cholerstwa.