Głównym problemem przy wydruku nie jest złożoność modelu, a jego ułożenie. Przykładowo medalion wiedźmiński jest wykonywany z dokładnością do 0,05 milimetra, a mimo to drukuje się praktycznie bez skazy. Tam trudnością są kolce, zęby w paszczy wilka i tak dalej, wszystko pod delikatnie różnymi kątami. A jednak odbicie jest niemal idealne.
Z drugiej strony drukowaliśmy dużo mniej szczegółową Triss i ten wydruk okazał się bardzo trudny. Dlaczego? I tu pojawia się najgorsza zmora drukarzy, czyli podpory, zwłaszcza te delikatne. Nie da się drukować w powietrzu. Wydruki powstają od dołu do góry. Kiedy coś się łączy wyżej lub pod kątem, jest taki moment, gdy musiałoby wisieć. Więc trzeba wydrukować podpory, które następnie są odrywane.
Triss nosi sukienkę, która jeszcze w dodatku ma jakieś tam falbanki czy inne udziwnienia. Siłą rzeczy ta sukienka zaczyna się w powietrzu, a łączy się z modelem dopiero na pewnej wysokości. To wszystko wymaga wygenerowania bardzo złożonych podpór, których usunięcie powoduje albo jej zniszczenie, albo po prostu, fizycznie, pozostawia ślady. Tak samo jest z rękoma, choć w mniejszym stopniu.
Oznacza to, że nawet gdy idealnie pousuwamy podpory, ostatecznie szczegółowość modelu Triss będzie dalece mniejsza od modelu medalionu, bo delikatne detale uniemożliwiłyby stworzenie właściwych podpór.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
A tak mi przyszło do głowy, gdyby drukować coś odwrucone do góry nogami (tutaj w sensie dosłownym)? Wiadomo, o ile głowa posiada jakieś ozdoby, nakrycia głowy, drobne elementy, to będzie to pewnie ciężkie by się nie skruszyły w pocżątkowej fazie podpierając bryłę. A może jeszcze na leżąco? Gdyby istniała możliwość przeliczenia bryły w taki sposób, by ją odwrócić na czas druku? :)
To musiałaby być baaaaaaaardzo duuuuuuuuuuuża skrzyyyyyyyyyyynka. Rzekłabym, kontenerek. :p A nawet jeżeli byśmy takowy znaleźli, no to ten, problem nie istnieje tak w sumie, więc no. Temperatura takowa istnieje. Ona jest. Opracowana nie przez nas. Więc nie, nic się nie pali, o ile ktoś nie zrobi głupiego błędu. -- (MarOlk): No to ostatni ot, bo może samozapłonu drewnianego filamentu udałoby się uniknąć gdyby drukować w gazowej atmosferze ochronnej, np drukarkę umieścić w dużej szczelnej skrzynce wypełnionej CO2.
Tak, jak najbardziej. Można je rozciągać, zginać i tak dalej. Tak naprawdę guma do druku 3d jest dostępna w trzech twardościach, oznaczanych D20, D30 i D40. Podczas gdy D40 jest bardzo twarda i trudna do rozciągnięcia, D20 świetnie nadaje się do gumek recepturek, sprawdzone.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
A nie, bardziej szło mi tutaj o drukowanie ubrań ze ściągaczami i defakto składanie figurek z kilku części. Taka suknia Tris (Geralth mruknąłby zzachwytu) mogłaby być tego przykładem. Wydrukowana z czegoś gumopodobnego i założona, trzymałaby się ściśnięta odpowiednio. No nie muszę tłumaczyć, wiemy jak to w życiu codziennym działa. Pytanie czy dołożyłoby to pracy czy jednak ujęło, w zestawieniu z takimi odrywanymi podporami np.
Wiesz co, dołożyło. Przede wszystkim trzeba to zaprojektować. No i sama zmiana materiału nie jest procesem trwającym pół minuty. Takie wydruki się robi, ale bardziej jako ciekawostkę lub efekt zamierzony, niż oszczędzenie czasu.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
No i pamiętaj, że problem, przykładowo, sukienek dotyczy tylko spódnicy. To znaczy tam, gdzie jednak ten materiał nie przylega do modelu. Wyżej jest jakby wbudowany w model. To nie jest tak, że modelowo jest Triss, a na niej ubranie. To jakby jedna warstwa.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
No przecie pisałam, że osobiście grałam w polskie scrabble jeszcze w szkole, pewnie gdybym się uparła, bez problemu dowiem się od posiadacza, gdzie to takie dawali.
This site uses cookies to enhance your experience.