Integracja Eltenowiczów

Najlepszy dźwięk świata

Started by Agata.d 84 posts last post 5 days ago Page 3 of 5

#41

Dzwonki wietrzne to są
-- (pawlink):
Różne odgłosy natury, szum morza, to tak.
Ale ostatnio (może to dość tandetne) jakoś spodobały mi się te takie pukające "dzwonki", które ludzie wieszają np. na balkonach, żeby wydawały dźwięk, jak jest mocniejszy wiatr (nie wiem jak to się dokładnie nazywa, ale na pewno to kojarzycie).

--

#42

A ja tu się przyznam bez nicia, że w tym co użytkownik Piecberg stwierdził sens jakiś widzę, chociaż nie wszędzie i nie zawsze, bo czasem jakoś głupio. Tak czy inaczej dla mnie całkiem spoko są np. tamtamy czyli te jakby gongi. Takie ogromniaste talerze nierzadko średnicy ponad metr. Niektórzy całe performensy na takim czymś robią uderzając w to to różnościami. Fajne.

#43 1 like

Heh, względem morza się zgodzę. I jeszcze dźwięk sypiącego się piaseczku.

#44

Takie wielkie gongi, misy i inne takie są trochę za duże i za mocne, wolę takie maleństwa. :)
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#46 2 likes Edited

Dźwięki pisankowe na Eltenie mi się podobają - zwłaszcza informacja dzwoneczkowa o pisance i jej rozbiciu ofc. :D

#47

Też nie, to już kij deszczowy bardziej i te inne szumidełka, choć daleko im do najlepszego dźwięku świata. :D
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#48 Edited

Na Eltenie to mi się całe tematy dźwiękowe podobają, a konkretnie 2 - domyślny i Quiet. Nie wiem, co w nich za dźwięki zostały użyte, ale są bardzo udane, nie jakieś tandetne, plastikowe czy brzydkie po prostu. Po prostu trafiają w moją estetykę.

#49

Z tematów to quiet i iphone teme, bo miał takie miłe, kochane dźwięki.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#50

Ojeeeej, zapomniałam! dźwięk, który wydobywa się z pocieranej mokrym palcem cienkiej szklanki lub kieliszka.

#51

Nie misy tylko tamtamy. To zupełnie co innego.

#52

A to na pewno na ten wątek @Zuzler?
Jeszcze szczekanie dużego psa, ale bardziej z oddali, podobnie jak np. pianie koguta.

#53 Edited

@Pawlink, że dzwoneczki takie mieszczą się w mojej definicji brzęczydełek, to je także lubię, także cóż, jeśli to jest tandetne, to nie jesteś sam. Nie rozumiem natomiast, jak można lubić jakieś ponure, skrzeczące i zachrypnięte ptaszyska.

#54

O koguty i wiejskie ambienty jak najbardziej. :) Mizianie kieliszka dobrze mi się kojarzy, ale nie mogę powiedzieć żebym je uwielbiała. ;)
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#55 2 likes

Świerszczewieczorną porą.

#56

Ale co na ten wątek?
-- (pawlink):
A to na pewno na ten wątek @Zuzler?
Jeszcze szczekanie dużego psa, ale bardziej z oddali, podobnie jak np. pianie koguta.

--

#57 Edited

Skrzeczące ptaszyska jak najbardziej @zuzler można lubić, albo inaczej brzmią ciekawie, ale niektóre naprawdę też całkiem przyjemnie, jak np. kruk.

#58

Mruczenie kota faktycznie magiczne jest też!
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#59

Ale serio, klekot diesla? wrrr. Lubię bardzo nisko szczekające psy tak basowo, chodź nie wiem jakie rasy tak mają i czy to zależne od rasy. Sam miałem raptem jednego takiego, taki duży, ale też nie jakiś bardzo wielki mieszaniec. Wójka sznaucer duży napewno tak szczekał. Z resztą mój labrador też, ale taki basowy głos zrobił mu się dopiero na stare lata.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#60 3 likes

Basowy szczek? Pewnie od fajek hehe.