no to ja będę troszkę kontrowersyjny i polecę troszkę inaczej.Silnik diesla z BMW o pojemności 3 litry, albo wszelkie benzynowe od pojemności 2,4 litra
O nie, Zuzanno, tylko nie żaby! I nie te takie cykające cosie wieczorem, to też jakoś niespecjalnie -- (Zuzler): Wszelkie dźwięki łona natury - rechot żab, śpiew ptaszków, szum drzew i wody... No oryginalnością się tu nie popiszę. :)
Nie, żadnych silników! I innych bzyczących obiektów. Z mruczących natomiast tylko kot. No albo ewentualnie niech będzie, silnik jakiegoś odległego traktora na polu, gdy wokół taka wiejska cisza - o, to jest bardzo klimatyczne i miłe doznanie.
Różne odgłosy natury, szum morza, to tak. Ale ostatnio (może to dość tandetne) jakoś spodobały mi się te takie pukające "dzwonki", które ludzie wieszają np. na balkonach, żeby wydawały dźwięk, jak jest mocniejszy wiatr (nie wiem jak to się dokładnie nazywa, ale na pewno to kojarzycie).