Literatura

J. K. Rowling i jej twórczość

Started by Celtic1002 198 posts last post 9 months ago Page 9 of 10

#161

Tak, tak, on po prostu różdżką pozmieniał te litery.
Große Operndiva?

#162

A tak, też czytałam o tym znaczeniu. A to ciekawe, bo oni w angielskim mówią bez t, przynajmniej mi się tak zawsze wydawało. :d
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.

#163

Ja też bym sobie kiedyś porównała, ale na ten moment nie mam czasu na czytanie Harry'ego po angielsku. Może w wakacje bym to zrobiła, przynajmniej na przykładzie jednej części, pewnie też wybiorę "Zakon".

#164

O, jak ty to zrobisz, to nawet lepiej, lepiej się znasz na języku
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.

#165

Niby tak, ale rzadko czytam coś w oryginale, więc mogę pewnych rzeczy nie zauważyć.

#166

Zastanawia mnie jedna rzecz.
Dlaczego nikt z was tu nie wspomniał, albo tego nie zauważyłem, o tym, że dlaczego Harry podczas ich samotnej wędrówki w siódmym tomie nie spróbował wezwać Stworka, gdy teleportowali się dotego lasu, gdzie nieopodal rozgrywały się Mistrzostwa w Quidditchu w Czarze Ognia? Dla mnie to jest nieco dziwne. Wspomina ciągle o Grimmauld Place, o Medalionie a nie pamiętał, albo nie chciał pamiętać, że przecież może wezwać Stworka? A no i przecież o nim wspominał. Nie wydało wam się to nieco dziwne?

#167

Bo go nie lubi. A kto czytał te różne "quidditch przez wieki" i inne takie? Ja jestem w trakcie.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.

#168

Ja czytałem "quidditch przez wieki".
Sygnatura – Uczcij poległych i cierpiących ocalałych ciężką pracą, ponieważ porażka zawsze może się zdarzyć, jednak nigdy nie staraj się udawać, że jesteś doskonały, ponieważ prowadzi to do gorszego końca niż porażka, wiedzie na ścieżkę hańby i nikczemności.

#169

No jak go nie lubi?
Przecież dał mu ten medalion, i Stworek się nieco ogarnął.

#170

Aaaa, bo to było potem... kurcze, nie wiem. Może myślał, że stworek też się ukrywa... nie wiem, nie wpadłam na to chyba, albo nie pamiętam.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.

#171

Rowling tu się nieźle wkopała. Taki skrzat teoretycznie sporo mógł rozwiązać. Choćby teleportować ich do Ministerstwa.

#172

Mógł, to prawda, ale to pewnie ona wszystko robiła na potrzeby książki, gdyby na wszystko dawała rozwiązania, to nie byłoby co czytać. :d Ale fakt, wkopała się, taki skrzat to była kopalnia informacji.
Große Operndiva?

#173

A mnie zastanawia postać Sewerusa Snape`a Nie wiadomo po kturej on był właściwie stonie? Z jednej strony nie nawidził Harego nie wiadomo zresztą za co, a z drugiej go chronił przed wrogami i ostatecznie mu pomógł i go nawet chwalił. Psychika tego człowieka mnie zastanawia.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#174

Miłość robi z ludźmi dziiiwne rzeczy. :d
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.

#175

To prawda. Chyba go nie nawidził za to, że to syn Jamesa i za te jego oczy po Lily.
Große Operndiva?

#176

Wiecie, podejrzewam, że jak widzisz na codzień oczy kochanej kobiety u chłopaka, który jest z wyglądu niemal kopią człowieka, którego delikatnie mówiąc nieznosisz, i dodatkowo masz z tyłu głowy, że to (do cholery) powinno być twoje dziecko, to nie trudno zwariować.

#177

No pewnie, też tak myślę.
Große Operndiva?

#178

Ja niby też, ale mimo to nie pałam do Snape'a sympatią.

#179

Trudno pałać do niego sympatią, ale gościa potrafię zrozumieć.

#180

No, może i zrozumieć tak, ale nigdy go nie polubię.
Große Operndiva?