Serio? Gdzie? xd. Ja mam od niedawna aftershokz treck air. Tak, jak Mati powiedział, z zatkanymi uszami łądne, bez zatkanych uszu muzyka tylko jako taki nienatrętny towarzysz, lepsze do gadania czy pisania, nie muszę telefonu tóż przy twarzy trzymać. Ja je bardzo lubię.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
Ja jestem takim ktosiem i mam takie same o jakich pisała Jamajka. Na zlot się wybieram, więc mogę je ze sobą zabrać. Zresztą pewnie i tak to zrobię, bo podczas nawigowania się przydają. Nie trzeba mieć cały czas telefonu w ręce. Co prawda nie wiem jak by się sprawdziły w bardzo głośnym otoczeniu, ale tam gdzie chodzę zdają egzamin. Słyszę wyraźnie to, co mówi gadaczka i to, co do okoła się dzieje.
Ooo, no to bierz, bierz, z góry dzięki, chętnie je przetestuję no i może właśnie wtedy je kupię. Próbowałeś do jakiegoś gotowania ich używać i do słuchania wtedy czegoś z youtuba? albo do słuchania czegokolwiek w autobusie?
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Do słuchania w autobusie oczywiście się nadają, ale też dźwięk wycieka na zewnątrz, więc o prywatności bym raczej zapomniał. Może w autobusie, w którym jest głośno nie będzie to aż tak przeszkadzać, ale warto o tym pamiętać.
Czy ktoś z Was używa słuchawek z przewodnictwem kostnym "Aftershokz Trekz Titanium"? Pytam bo w opiniach piszą o zrywaniu połączenia zwłaszcza w ruchu kiedy telefon jest w kieszeni spodni. Chciałem zakupić, ale ta informacja mnie powstrzymała, już przez to przechodziłęm ze słuchawkami KOSS Porta Pro Wirelles, które musiałem zwrócić.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.