Ja już od dawna o czymś takim myślałem. Nie miałem okazji takich rzeczy się nauczyć, w domu posprzątam, ugotuję i generalnie sporo ogarnę, ale gdybym miał się zabrać do naprawy kranu, dla mnie to by była czarna magia. Z drugiej strony miałem okazję kilka domowych prac obserwować i widziałem, że naprawdę wiele się da, jak zwykle z resztą.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
Ale mało kto potrafi ogarnąć uszczelki. :p -- (zywek): OK, z wypoziomowaniem faktycznie może być spory problem, ale podłączenie pralki raczej nie stanwi problemu, o ile ktoś potrafi ogarnąć uszczelki, żeby mu woda z zaworów nie tryskała po całej łazience.
No własnie, wiec może i 3/4 społeczeństwa niewidomiarzy by sobie pralki nie popięła, już nie mówiąc o ogarnięciu tych zabezpieczeń od bembnów. Znaczy nie widziałem nowej fabrycznie wypakowywanej pralki, więc w sumie nie sprawdzałem innych rzeczy, które trzeba zrobić.
Mi, bo dużo rzeczy generalnie w ręcach miałam i wiele rzeczy robiłam z tatą, pojęcia ypu gwint, pakuły, śruby takie, siakie, czy owakie nie są obce. Biurko sobie już raz skręcałam, fotel do biurka też. To się da zrobić. Problem jest w tym, o czym pisał Tomecki. Wielu nam się wmawia, że to niebezpieczne, że ie dasz rady, że to za trudne i tak dalej.
Gdyby to było takie proste, to dzisiaj miał bym idealnie wymierzoną pralkę podkreślmy ustawioną przez osobę widzącą, a tak to trzeba było dać pod nogi stabilne podkładki, by nie zaczynała chodzić przy wirowaniu.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Te domowe ogarnianie typu, gniazdko się wyrwało i trzeba w ścianę włożyć albo inne uszczelki, co widzącym zajmuje dwie minuty a my nie koniecznie potrafimy, przydało by się, bo wzywać do głupiej usterki zawsze kogoś to słabo. Jakiś podstawowy kurs z tacieżyństwa/macieżyństwa by się przydał bo obawy co do tego przynajmniej ja mam dość duże.
A to tego nie wiem. Ja zawsze wyłączałem i nic się nie działo, ktoś próóbował mi wyjaśnić jak to nieszczęsne gniazdko za mątować ponownie, ale tylko słownie więc skutek marny. -- (zywek): Jak nie szkoda? Pewnie, że szkoda. A nawet jak wyłączysz prąd t nigdy nie masz pewości, czy wszystko się wyładowało.
--
This site uses cookies to enhance your experience.