1 likes
no to w praktyce nic poza kamieniami z ery kamienia łupanego się tam nie ostało.
W hogwarcie było dużo większe stężenie, co innego 8 osób, co innego 300
--Cytat (pajper):
W pokoju życzeń pełnym magii.
No i przecież czarodzieje radia słuchali np. w Norze, w Księciu Półkrwi.
--Koniec cytatu
--Cytat (pajper):
W pokoju życzeń pełnym magii.
No i przecież czarodzieje radia słuchali np. w Norze, w Księciu Półkrwi.
--Koniec cytatu
A co do komunikacji, można było jeszcze patronusy, skypa mieli w kominkach, samolociki w ministerstwie... było trochę. Też mnie wnerwiają te listy, ale to, że magia nie działa w hogwarcie, to było w czwartej powiedziane, jak nie wcześniej
Ale przecież to było czarodziejskie radio, w sensie czarodziejski program leciał, więc to było ich. Nie wspominając już o tym, że Ron w 7 części jak się pogodzili, przywiózł radio, pewnie to samo i go słuchali. No to jak ono działało? Zresztą z tego co mi się kojarzy, to nim się sterowało różdżką
No to na magicznych falach, mówię, poza tym to nie hogwart, małe stężenie magicznej energii.
Tak, ale to były rzeczy jakby niedostępne dla mas. Bez kominka albo umiejętności czy też możliwości w przypadku nieletnich, wytworzenia patronusa, nie zostawało nic
Internet stał się popularny kiedy? Przypadkiem nie mniej więcej wtedy, kiedy Potter chodził do szkoły? U mugoli? CHociaż telefony, to też się ziwię, te lusterka itd. Fajny pomysł na fanfick, jak się Syriusz z potterem na tym bogacą.
Zgadzam się z Mają co do radia.
Swoją drogą, ilość uczniów Hogwartu to też fascynująca sprawa.
Swoją drogą, ilość uczniów Hogwartu to też fascynująca sprawa.
Ja wiem, że powiecie, że to fantastyka nie science fiction, ale... za późno, nie mogę.
Jakim cudem nie działa elektronika, a działa ludzki mózg?
Bo wiecie... Nasz mózg działa na impulsy elektryczne.
I to o wyższym napięciu od tych w komputerze.
Jakim cudem nie działa elektronika, a działa ludzki mózg?
Bo wiecie... Nasz mózg działa na impulsy elektryczne.
I to o wyższym napięciu od tych w komputerze.
Ale ludze!
A dlaczego w wiedźminie, gdzie też jest magia nie mają komputerów?
Dlaczego w Percym Jacksonie elektronika buntuje się przy półbogach?
A dlaczego w wiedźminie, gdzie też jest magia nie mają komputerów?
Dlaczego w Percym Jacksonie elektronika buntuje się przy półbogach?
ale wiedźmin jest osadzony w średniowieczu.
W wiedźminie nie ma nikogo kto komputerów używa, więc nietrafione porównanie.
W wiedźminie nie ma nikogo kto komputerów używa, więc nietrafione porównanie.
W Wiedźminie nie mamy porównania do równoległego, było nie było, lepiej rozwiniętego świata mugoli
W Percym elektronika nie wariuje, ale dobra, to nie na ten wątek.
Uwielbiam HP za jego klimat, ale podejście do wynalazków mugoli jest tam bardzo naciągane moim zdaniem.
Inna sprawa: nie można transmutować jedzenia.
Oook, ale ptaka czy kota już można.
Ale jedzenia nie.
Uwielbiam HP za jego klimat, ale podejście do wynalazków mugoli jest tam bardzo naciągane moim zdaniem.
Inna sprawa: nie można transmutować jedzenia.
Oook, ale ptaka czy kota już można.
Ale jedzenia nie.
To może wyższe przechodzą. xd.
--Cytat (pajper):
Ja wiem, że powiecie, że to fantastyka nie science fiction, ale... za późno, nie mogę.
Jakim cudem nie działa elektronika, a działa ludzki mózg?
Bo wiecie... Nasz mózg działa na impulsy elektryczne.
I to o wyższym napięciu od tych w komputerze.
--Koniec cytatu
--Cytat (pajper):
Ja wiem, że powiecie, że to fantastyka nie science fiction, ale... za późno, nie mogę.
Jakim cudem nie działa elektronika, a działa ludzki mózg?
Bo wiecie... Nasz mózg działa na impulsy elektryczne.
I to o wyższym napięciu od tych w komputerze.
--Koniec cytatu
Niech nie pisze, nie odpowie, już próbowałam.
--Cytat (Elanor):
Teraz to już wymiotłeś. Napisz na Twitterze takie zapytanie do Rowling.
--Koniec cytatu
--Cytat (Elanor):
Teraz to już wymiotłeś. Napisz na Twitterze takie zapytanie do Rowling.
--Koniec cytatu
HP ogólnie był pisany z podejściem bajkowym.
I tak jak lubię, tak ten świat jest bardzo niedopracowany niestety.
To było pisane bez pewnej wizji całokształtu mam wrażenie, to znaczy elementy wprowadzane wraz z potrzebą, bez szerszego planu.
Mnie dalej bawi Kommnata Tajemnic, w której czekają na Mandragorę.
Bo tak się składa, że żaden czarodziej na kuli ziemskiej akurat tej mandragory dojrzałej nie ma.
Albo wybitnie zaawansowane zabezpieczenia kamienia filozoficznego... Szachy? Łapanie klucza? Poważnie?
Aineingarp było świetne, przyznaję, ale chyba tylko ono jedno.
W Zakonie Feniksa nic nie stoi na przeszkodzie, by podać uczniom Verita Serum.
Ale jakoś nie pomyślano o tym w stosunku do Syriusza w Więźniu Azkabanu.
Ahhhhh, a i ten czas.
Bo można cofnąć czas i ocalić życie Syriusza.
Ale już nie można go cofnąć by zatrzymać Glizdogona albo zrobić masę innych rzeczy.
Nikt nie uciekł z Azkabanu przez 400 lat.
I dokonał tego Syriusz tylko dlatego, że był animagiem.
To jak? Przez 400 lat żaden czarnoksiężnik tej sztuki nie posiadł? Poważnie?
Przykłady można mnożyć.
I tak jak lubię, tak ten świat jest bardzo niedopracowany niestety.
To było pisane bez pewnej wizji całokształtu mam wrażenie, to znaczy elementy wprowadzane wraz z potrzebą, bez szerszego planu.
Mnie dalej bawi Kommnata Tajemnic, w której czekają na Mandragorę.
Bo tak się składa, że żaden czarodziej na kuli ziemskiej akurat tej mandragory dojrzałej nie ma.
Albo wybitnie zaawansowane zabezpieczenia kamienia filozoficznego... Szachy? Łapanie klucza? Poważnie?
Aineingarp było świetne, przyznaję, ale chyba tylko ono jedno.
W Zakonie Feniksa nic nie stoi na przeszkodzie, by podać uczniom Verita Serum.
Ale jakoś nie pomyślano o tym w stosunku do Syriusza w Więźniu Azkabanu.
Ahhhhh, a i ten czas.
Bo można cofnąć czas i ocalić życie Syriusza.
Ale już nie można go cofnąć by zatrzymać Glizdogona albo zrobić masę innych rzeczy.
Nikt nie uciekł z Azkabanu przez 400 lat.
I dokonał tego Syriusz tylko dlatego, że był animagiem.
To jak? Przez 400 lat żaden czarnoksiężnik tej sztuki nie posiadł? Poważnie?
Przykłady można mnożyć.