2 likes
Zostawić świadczenia jak są, a to można wdrażać powoli, nie przecież za jednym zamachem. Świadomość buduje się latami
4 likes
A ja bym je zwiększał o tyle o ile idzie w górę inflacja, Plus to co Papierek pisał powyżej, a kiedyś fajnie by było porozgraniczać inaczej świadczenia żeby osoby, które serio są niezdolne do samodzielnej egzystencji, dostali jeszcze więcej.
2 likes
@Balteam, z tą inflacją to nie jest zły pomysł. Dla osób realnie niezdolnych do samodzielnej egzystencji również jestem za podniesieniem świadczeń. Podniesieniem do tego stopnia, żeby było można utrzymać z nich dwie osoby. Zarówno samą ON jak i jej opiekuna, bo logicznym jest, że ktoś taką całkowicie niezdolną osobą musi się zajmować i powinno być to wynagradzane jako praca na porządnym etacie. Z drugiej strony, ta osoba też musi mieć jakieś swoje pieniądze, żeby mieć co zjeść, za co się ubrać, mieć zapewnione leki i inne. Czyli, reasumując, moja wizja finansowania jest taka, że osobę przykładowo niewidomą finansujemy jak za jedną, osobę z powiedzmy tetraplegią jak za dwie.
Pewnie. Przecież jeśli komuś świadczenia zbyt wysokie, to brać nie musi. Dobrowolne są. To tak odnośnie rozgraniczeń.
-- (balteam):
A ja bym je zwiększał o tyle o ile idzie w górę inflacja, Plus to co Papierek pisał powyżej, a kiedyś fajnie by było porozgraniczać inaczej świadczenia żeby osoby, które serio są niezdolne do samodzielnej egzystencji, dostali jeszcze więcej.
--
-- (balteam):
A ja bym je zwiększał o tyle o ile idzie w górę inflacja, Plus to co Papierek pisał powyżej, a kiedyś fajnie by było porozgraniczać inaczej świadczenia żeby osoby, które serio są niezdolne do samodzielnej egzystencji, dostali jeszcze więcej.
--
1 likes
A dlaczego tylko dla osób niezdolnych? Przecież jak przez tą inflację wszystko idzie w górę, to te nasze świadczenia niedługo będziemy mogli sobie w dupę wsadzić.
5 likes
Wszystkie świadczenia zgodnie z inflacją podnosić, a dla niezdolnych do samodzielnej egzystencji realnie, dla nich to dopiero te świadczenia są niskie i o tym pisaliśmy, żeby je podnieść na bank.
5 likes
Droga naiwności, ciekawe, czy gdybym przelewał ci tu i teraz za darmo milion miesięcznie, a niech to będzie i tysiąc, to czy dobrowolnie, z dobrego serca powiesz, że ty nie chcesz tych dodatkowych pieniędzy.
-- (Krzycha):
Pewnie. Przecież jeśli komuś świadczenia zbyt wysokie, to brać nie musi. Dobrowolne są. To tak odnośnie rozgraniczeń.
-- (balteam):
A ja bym je zwiększał o tyle o ile idzie w górę inflacja, Plus to co Papierek pisał powyżej, a kiedyś fajnie by było porozgraniczać inaczej świadczenia żeby osoby, które serio są niezdolne do samodzielnej egzystencji, dostali jeszcze więcej.
--
--
-- (Krzycha):
Pewnie. Przecież jeśli komuś świadczenia zbyt wysokie, to brać nie musi. Dobrowolne są. To tak odnośnie rozgraniczeń.
-- (balteam):
A ja bym je zwiększał o tyle o ile idzie w górę inflacja, Plus to co Papierek pisał powyżej, a kiedyś fajnie by było porozgraniczać inaczej świadczenia żeby osoby, które serio są niezdolne do samodzielnej egzystencji, dostali jeszcze więcej.
--
--
1 likes
@papierek, ja się podejmuję odpowiedzieć Ci na to pytanie, jeśli się zobowiążesz, że w przypadku odpowiedzi twierdzącej, faktycznie to zrobisz. Ryzykujesz?
1 likes
Odpowiem za Papiera: W Twoim wypadku - nie. W wypadku paru innych osób bym się zastanowiła. :D
-- (midzi):
@papierek, ja się podejmuję odpowiedzieć Ci na to pytanie, jeśli się zobowiążesz, że w przypadku odpowiedzi twierdzącej, faktycznie to zrobisz. Ryzykujesz?
--
-- (midzi):
@papierek, ja się podejmuję odpowiedzieć Ci na to pytanie, jeśli się zobowiążesz, że w przypadku odpowiedzi twierdzącej, faktycznie to zrobisz. Ryzykujesz?
--
2 likes
Naprawdę? A ja, gdybym miała takie pieniądze, to przelałabym wszystkim potrzebującym; nawet i widzącym, bo uważam, że życie jest po to, żeby z niego korzystać, a nie po to, żeby się z nim szarpać.
2 likes
@krzycha, dokładnie. Tzn. Poszarpanie się w odpowiedniej proporcji samo w sobie nie jest złe, bo to tak, jak wysiłek fizyczny dla naszego ciała, coś tam nam jednak daje. Tylko nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie twierdził, że robota w kamieniołomach jest zdrowa. Jak się ma odpowiednie perspektywy, możliwości, zdolności, to dla sportu się poszarpiesz, a nawet to Cię jeszcze wzmocni, bo przecież możesz osiągnąć kolejny sukces. Jak tego nie masz i nic nie wychodzi, to cóż, możliwości zaczynają się kurczyć i człowiek nie jest już pewien niczego.
3 likes
A pieniądze właśnie te możliwości dają i wcale nie muszą być przysłowiową rybą. Równie dobrze mogą być wędką. Wszystko od podejścia zależy.
Edited
1 likes
@Krzycha ot, choćby dziedziczenie po rodzicach firm, czy kapitału. W tym wypadku też się nie trzeba specjalnie narobić, a umiejętność zarządzania większymi, czy mniejszymi kwotami ma się od dzieciaka, o ile oczywiście rodzice o to zadbają. Jak zderzyć taką sytuację z kimś, kogo rodzice musieli zapierniczać, żeby tylko od pierwszego do pierwszego starczyło? To nie są wszystko łatwe tematy, a też mają wpływ na naszą zaradność w późniejszym życiu.
1 likes
W ten sposób patrząc to i ryba może być wędką, bo przecież można przynętę z niej zrobić, ale mimo to wędka to wędka, ryba to ryba. Jasne, że pieniądze można zainwestować, ale nadal mnie dziwi, że większość z was oburza się na politykę obecnego rządu, która jest właśnie prosocjalna, ale dla niepełnosprawnych to i owszem, socjal tak, a praca tylko dla tych, którym pracować się chce. Tyle mojego w temacie.
1 likes
Albo brak konieczności zakładania własnej działalności gospodarczej i podpięcie się pod działalność kogoś z rodziny. Jak skonfrontować to z sytuacją, w której trzeba zaczynać wszystko od zera bez żadnego zabezpieczenia finansowego nawet w postaci porządnej renty?
-- (midzi):
@Krzycha ot, choćby dziedziczenie po rodzicach firm, czy kapitału. W tym wypadku też się nie trzeba specjalnie narobić, a umiejętność zarządzania większymi, czy mniejszymi kwotami ma się od dzieciaka, o ile oczywiście rodzice o to zadbają. Jak zderzyć taką sytuację z kimś, kogo rodzice musieli zapierniczać, żeby tylko od pierwszego do pierwszego starczyło? To nie są wszystko łatwe tematy, a też mają wpływ na naszą zaradność w późniejszym życiu.
--
-- (midzi):
@Krzycha ot, choćby dziedziczenie po rodzicach firm, czy kapitału. W tym wypadku też się nie trzeba specjalnie narobić, a umiejętność zarządzania większymi, czy mniejszymi kwotami ma się od dzieciaka, o ile oczywiście rodzice o to zadbają. Jak zderzyć taką sytuację z kimś, kogo rodzice musieli zapierniczać, żeby tylko od pierwszego do pierwszego starczyło? To nie są wszystko łatwe tematy, a też mają wpływ na naszą zaradność w późniejszym życiu.
--
1 likes
Jeśli ktoś nie będzie chciał pracować, to i najszersza gama dostępnych zawodów mu w niczym nie pomoże, bo i z wędki będzie próbował zrobić rybę. Jak ktoś chce, szuka sposobu. Jak nie chce, szuka powodu, i nic tunie dadzą Wasze proniewolnicze zapędy w postaci obniżania świadczeń. Nie tędy droga.
-- (tomecki):
W ten sposób patrząc to i ryba może być wędką, bo przecież można przynętę z niej zrobić, ale mimo to wędka to wędka, ryba to ryba. Jasne, że pieniądze można zainwestować, ale nadal mnie dziwi, że większość z was oburza się na politykę obecnego rządu, która jest właśnie prosocjalna, ale dla niepełnosprawnych to i owszem, socjal tak, a praca tylko dla tych, którym pracować się chce. Tyle mojego w temacie.
--
-- (tomecki):
W ten sposób patrząc to i ryba może być wędką, bo przecież można przynętę z niej zrobić, ale mimo to wędka to wędka, ryba to ryba. Jasne, że pieniądze można zainwestować, ale nadal mnie dziwi, że większość z was oburza się na politykę obecnego rządu, która jest właśnie prosocjalna, ale dla niepełnosprawnych to i owszem, socjal tak, a praca tylko dla tych, którym pracować się chce. Tyle mojego w temacie.
--
Edited
1 likes
Proniewolnicze? A co to za figura?
-- (Krzycha):
Jeśli ktoś nie będzie chciał pracować, to i najszersza gama dostępnych zawodów mu w niczym nie pomoże, bo i z wędki będzie próbował zrobić rybę. Jak ktoś chce, szuka sposobu. Jak nie chce, szuka powodu, i nic tunie dadzą Wasze proniewolnicze zapędy w postaci obniżania świadczeń. Nie tędy droga.
-- (tomecki):
W ten sposób patrząc to i ryba może być wędką, bo przecież można przynętę z niej zrobić, ale mimo to wędka to wędka, ryba to ryba. Jasne, że pieniądze można zainwestować, ale nadal mnie dziwi, że większość z was oburza się na politykę obecnego rządu, która jest właśnie prosocjalna, ale dla niepełnosprawnych to i owszem, socjal tak, a praca tylko dla tych, którym pracować się chce. Tyle mojego w temacie.
--
--
-- (Krzycha):
Jeśli ktoś nie będzie chciał pracować, to i najszersza gama dostępnych zawodów mu w niczym nie pomoże, bo i z wędki będzie próbował zrobić rybę. Jak ktoś chce, szuka sposobu. Jak nie chce, szuka powodu, i nic tunie dadzą Wasze proniewolnicze zapędy w postaci obniżania świadczeń. Nie tędy droga.
-- (tomecki):
W ten sposób patrząc to i ryba może być wędką, bo przecież można przynętę z niej zrobić, ale mimo to wędka to wędka, ryba to ryba. Jasne, że pieniądze można zainwestować, ale nadal mnie dziwi, że większość z was oburza się na politykę obecnego rządu, która jest właśnie prosocjalna, ale dla niepełnosprawnych to i owszem, socjal tak, a praca tylko dla tych, którym pracować się chce. Tyle mojego w temacie.
--
--