2 likes
No i jeszcze warto dodać, że już teraz ta kwota 301 zł czy 752,50 zł nie obowiązuje przy zatrudnieniu z funduszy publicznych.
3 likes
Ale tam jacyś niewidomkowie kiedyś te szlaki przecierali. Co oni, z nieba spadli?
-- (damianzegarek):
No widzisz, nikt inny jak tylko Ty możesz przynajmniej próbować pokazać pracodawcę, że jesteś super hiper w tym co robisz, ale niestety tylko w obrębie wąskich ofert gdzie oferenci czyli Ci potencjalni pracodawcy już to doskonale wiedzą, bo niewidomki tam przetarli szlaki. A ja mówię o takim globalnym podejściu do tematu, żeby pokazać ludziom, że ten brak wzroku to jest tylko, a nie aż brak wzroku.
-- (Zuzler):
Damianie, a czy ja mam moc przekonania pracodawcy, że ktoś inny niż ja sama ewentualnie jest coś wart? I jak mam to uczynić, skoro sama pracy nie mam? I czy odpowiadanie, często szczegółowe i dokładne, na pytania ludzi chcących się dowiedzieć tego, co ja wiem, a oni nie np. w kwestii ogarniania domu nie są, małą może, ale jednak formą takiej pomocy? A czy utworzenie fundacji, która, jeśli dobrze mi wiadomo, ma zamiar wspierać właśnie młodych nieogarniętych niewidomuchów nie jest krokiem jeszcze lepszym i bardziej znaczącym?
--
--
-- (damianzegarek):
No widzisz, nikt inny jak tylko Ty możesz przynajmniej próbować pokazać pracodawcę, że jesteś super hiper w tym co robisz, ale niestety tylko w obrębie wąskich ofert gdzie oferenci czyli Ci potencjalni pracodawcy już to doskonale wiedzą, bo niewidomki tam przetarli szlaki. A ja mówię o takim globalnym podejściu do tematu, żeby pokazać ludziom, że ten brak wzroku to jest tylko, a nie aż brak wzroku.
-- (Zuzler):
Damianie, a czy ja mam moc przekonania pracodawcy, że ktoś inny niż ja sama ewentualnie jest coś wart? I jak mam to uczynić, skoro sama pracy nie mam? I czy odpowiadanie, często szczegółowe i dokładne, na pytania ludzi chcących się dowiedzieć tego, co ja wiem, a oni nie np. w kwestii ogarniania domu nie są, małą może, ale jednak formą takiej pomocy? A czy utworzenie fundacji, która, jeśli dobrze mi wiadomo, ma zamiar wspierać właśnie młodych nieogarniętych niewidomuchów nie jest krokiem jeszcze lepszym i bardziej znaczącym?
--
--
4 likes
Owym "Wam" chodzi o to, że idą do jakiejkolwiek pracy, drą ziemię pazurami po to, by z pięciu stron świata słyszeć "Po co Ci to, dziecinko, przecież ryntę masz, to siedź i ni pyskuj".
-- (damianzegarek):
Ale ja nie rozumiem, bo chyba mam wrażenie, że idzie teraz to rozważanie znowu w kierunku takim, żeby ta renta jednak została zlikwidowana czy okrojona. No chyba, że źle zakładam. I tak w sumie zastanawia mnie to po co w ogóle przy tym wszystkim grzebać? Przecież Ci, którzy są tacy na nie i chcą się rozwijać to będą się rozwijać bez względu na rentę. Zatem o co właściwie Wam chodzi? Czy ktoś Wam zabiera szansę na rozwój przez to, że jest renta? Przecież nie jest obowiązkowa i nie jest dawana z urzędu. Nie ogarniam co Wy tu próbujecie wyrzeźbić. Niewidomi tak w pełni na otwartym rynku pracy to jeśli to w ogóle możliwe to jest to pieśń bardzo dalekiej przyszłości tak sądzę. I dlatego w pełni popieram ten pomysł z wolontariatami.
--
-- (damianzegarek):
Ale ja nie rozumiem, bo chyba mam wrażenie, że idzie teraz to rozważanie znowu w kierunku takim, żeby ta renta jednak została zlikwidowana czy okrojona. No chyba, że źle zakładam. I tak w sumie zastanawia mnie to po co w ogóle przy tym wszystkim grzebać? Przecież Ci, którzy są tacy na nie i chcą się rozwijać to będą się rozwijać bez względu na rentę. Zatem o co właściwie Wam chodzi? Czy ktoś Wam zabiera szansę na rozwój przez to, że jest renta? Przecież nie jest obowiązkowa i nie jest dawana z urzędu. Nie ogarniam co Wy tu próbujecie wyrzeźbić. Niewidomi tak w pełni na otwartym rynku pracy to jeśli to w ogóle możliwe to jest to pieśń bardzo dalekiej przyszłości tak sądzę. I dlatego w pełni popieram ten pomysł z wolontariatami.
--
3 likes
Jeżeli podwyższylibyśmy rentę do najniższej krajowej, to żaden niewidomy by już w ogóle nie pracował. Ja też. Bo, za przeproszeniem, po cholerę? :D
3 likes
Tylko, nazywając rzeczy po imieniu, wśród niewidomych jest taki wielki strach o świadczenia. O to, że będą odebrane. Ja przynajmniej tak interpretuje postawy udowadniania, że się nie da.
A wyższa renta ten problem tylko pogłębi. Zwiększy się tylko hejt na pracujących.
Zawsze będzie obawa, że jeśli zbyt wielu niewidomych się pokaże, pójdzie do pracy, to reszta na tym straci.
A wyższa renta ten problem tylko pogłębi. Zwiększy się tylko hejt na pracujących.
Zawsze będzie obawa, że jeśli zbyt wielu niewidomych się pokaże, pójdzie do pracy, to reszta na tym straci.
W moich założeniach świadczenie nie jest zawieszane. Dla bezrobotnych jest sposobem na przeżycie, dla pracujących premią za proobywatelską postawę. Osobiście nigdy nie spotkałem się z poglądem, że pracować nie ma co, bo zabiorą. To chyba jakaś mentalność bardzo wiekowych ludzi.
6 likes
A ja tak to jednak odbieram.
Jeszcze od czasu Infinity odkryłem, że każda inicjatywa niewidomych jest w środowisku atakowana. Są wpisy, podobne do tego wątku, jak to się nie da, ściągania ludzi do parteru.
Nie ma oddolnego wsparcia, przeciwnie, skrzydła się wyrywa.
Nie znam innej grupy o takim poziomie antywsparcia.
Gdyby tego zjawiska nie było, gdyby niewidomi rzeczywiście jakoś tam kibicowali usamodzielnianiu się, renta była przyzwoita, ale narracja zachęcała do samodzielności... Wtedy moje stanowisko byłoby zupełnie inne.
Jeszcze od czasu Infinity odkryłem, że każda inicjatywa niewidomych jest w środowisku atakowana. Są wpisy, podobne do tego wątku, jak to się nie da, ściągania ludzi do parteru.
Nie ma oddolnego wsparcia, przeciwnie, skrzydła się wyrywa.
Nie znam innej grupy o takim poziomie antywsparcia.
Gdyby tego zjawiska nie było, gdyby niewidomi rzeczywiście jakoś tam kibicowali usamodzielnianiu się, renta była przyzwoita, ale narracja zachęcała do samodzielności... Wtedy moje stanowisko byłoby zupełnie inne.
2 likes
Ci co uważają, że niewidomi jak im podwyższyć rentę to przestaną pracować to znają raczej dziwnych niewidomych i mi osobiście się to w głowie nie mieści, przecież w normalnym świecie to każdy chce mieć więcej to dla czego niewidomi jak mają więcej i mogli by mieć jeszcze więcej to przestali by pracować?
2 likes
No to Ty byś pracował, Damian by pracował. Julita by nie pracowała, ja już nie pracuję. I co kto z nas będzie miał? Może ze mnie jakaś fundacja, jeśli wreszcie się przemogę i chociaż tam pójdę, choć na jakiś patykiem po wodzie malowany staż, może psycholog albo i gorzej, jak mi do reszty odbije. I zastanawiam się, jak idąc Twoim tokiem rozumowania sprawić, żebyśmy najzwyczajniej w świecie byli aktywnymi członkami życia społecznego, publicznego i w ogóle... Żebyśmy byli członkami czegokolwiek poza PZN-em.
2 likes
Jesteś na stówkę przekonany, Grzegorzu? Śmiem powiedzieć, że w takim razie dziwnych niewidomych mamy mnóstwo, m.in. wśród widzących.
-- (grzegorzm):
Ci co uważają, że niewidomi jak im podwyższyć rentę to przestaną pracować to znają raczej dziwnych niewidomych i mi osobiście się to w głowie nie mieści, przecież w normalnym świecie to każdy chce mieć więcej to dla czego niewidomi jak mają więcej i mogli by mieć jeszcze więcej to przestali by pracować?
--
-- (grzegorzm):
Ci co uważają, że niewidomi jak im podwyższyć rentę to przestaną pracować to znają raczej dziwnych niewidomych i mi osobiście się to w głowie nie mieści, przecież w normalnym świecie to każdy chce mieć więcej to dla czego niewidomi jak mają więcej i mogli by mieć jeszcze więcej to przestali by pracować?
--
@zuzler o takie rzeczy to raczej pytaj specjalisty od głowy, a nie od komputerów, bo ja nie mam pojęcia, co komu w mózgownicy siedzi i co go motywuje, bądź nie. :)
2 likes
Aha, nie odpowiedziałam właściwie. Tak więc, Grzegorzu, moim zdaniem skromnym, ale sądzę, że nie tylko moim, jeśli ktoś nie jest pazerny i nie posiada jakichś szczególnych ambicji, to mając tę najniższą krajową, a jeszcze mieszkając np. z kimś, po prostu stwierdzi, że jemu starczy, bo nie jest sam, więc przy pewnej oszczędności nawet oszczędzić da radę. Czasem sobie dorobi parę groszy na jakimś zleceniu albo innym dziele, czasem na czarno i bez wysiłku, bez szukania jakiejś mitycznej pracy, która może jest, a może jej nie ma, ale wszyscy mówią, że nie ma, więc po co szukać, skoro i tak jakoś się daje radę, można żyć.
PFFFFF o jakiej pazerności mowa? Pazerny to jest człowiek, który nie musi się o pieniądze martwić a i tak chce więcej.
Załużmy, że chceszmieć rodzinę, Żona, mąż, dziecko, córka, syn i te sprawy masz dwie ręty i dwie najniższe krajowe, kredyt na głowie jeżeli mieszkanie nie wynajmowane. Nie chciała byś mieć więcej?
Załużmy, że chceszmieć rodzinę, Żona, mąż, dziecko, córka, syn i te sprawy masz dwie ręty i dwie najniższe krajowe, kredyt na głowie jeżeli mieszkanie nie wynajmowane. Nie chciała byś mieć więcej?
Edited
2 likes
Załóżmy, że mieszkasz sobie z rodziną, w kupionym przez kogo innego mieszkaniu, na pokoju lub wynajmujesz albo cokolwiek z powyższych opcji, tylko z siostrą, bratem, kolegą, koleżanką, babcią, ciocią, rodzicami lub partnerem, z którym nie zamierzasz mieć żadnych dzieci. Względnie może i masz dziecko jakieś, ale z uwagi na bycie niepełnosprawnym z bardzo niskim dochodem dostaniesz na nie jakiś piniunżek od państwa, także jakoś koniec z końcem się zawsze zwiąże. O, albo na socjalne mieszkanie się cudem załapiesz, bo wszak takie istnieją.
@zuzler w takiej sytuacji to jeśli ktoś nie będzie miał ani złotówki socjalu to i tak nic z tego nie będzie. Mentalności nie zmienisz, a pod mostem też można mieszkać.
2 likes
No i nawet jeśli można to co Ci to przeszkadza? Ty tak będziesz żyła?
A załóżmy prostą opcję
masz mieszkanie, pracę ze zleceń nieistotne jaką i nieistotnie jak wykonywaną, ale dorabiasz sobie i masz rentę dodatkowo, i czy to jest coś złego? Ja zakładam, że liczy się to, żebyś cokolwiek robił no nie? Ja nie wiem wy się tak burzycie jakby conajmniej fakt posiadania renty czy tam siedzenia kogoś na rencie miał was conajmniej zabić. A to nie jest tak. A co ja poradzę, że nie każdy jest przedsiembiorczy i musi latać i jojczyć o pracę, bo samemu nie umie się ogarnąć. Wspomnę Michała z pierwszych wpisów idelikatnie go sparafrazuje. Jak chcecie być takimi herosami to proszę Was bardzo tylko bądźcie tymi herosami tak zupełnie w pełni porezygnujcie w imię waszych ideałów ze świadczeń i jazda po widzącemu do dzieła. Ja od razu mówię. Mnie się dobrze żyje i nie zamierzam niczego zmieniać ani w życiu, ani w stanie konta, a na pewno nie na minus tylko dlatego, że wylewacie co poniektórzy swoje frustracje jak to wam źle, bo jest renta etc.
A załóżmy prostą opcję
masz mieszkanie, pracę ze zleceń nieistotne jaką i nieistotnie jak wykonywaną, ale dorabiasz sobie i masz rentę dodatkowo, i czy to jest coś złego? Ja zakładam, że liczy się to, żebyś cokolwiek robił no nie? Ja nie wiem wy się tak burzycie jakby conajmniej fakt posiadania renty czy tam siedzenia kogoś na rencie miał was conajmniej zabić. A to nie jest tak. A co ja poradzę, że nie każdy jest przedsiembiorczy i musi latać i jojczyć o pracę, bo samemu nie umie się ogarnąć. Wspomnę Michała z pierwszych wpisów idelikatnie go sparafrazuje. Jak chcecie być takimi herosami to proszę Was bardzo tylko bądźcie tymi herosami tak zupełnie w pełni porezygnujcie w imię waszych ideałów ze świadczeń i jazda po widzącemu do dzieła. Ja od razu mówię. Mnie się dobrze żyje i nie zamierzam niczego zmieniać ani w życiu, ani w stanie konta, a na pewno nie na minus tylko dlatego, że wylewacie co poniektórzy swoje frustracje jak to wam źle, bo jest renta etc.
No nie wiem. Nie wiem dokładnie ile teraz wynosi na rękę najniższa krajowa, ale ja za samo mieszkanie płacę 1650 zł, więc, ehm, nie wiem czy z samej renty, nawet w wysokości najniższej krajowej bym się utrzymał.
-- (Julitka):
Jeżeli podwyższylibyśmy rentę do najniższej krajowej, to żaden niewidomy by już w ogóle nie pracował. Ja też. Bo, za przeproszeniem, po cholerę? :D
--
-- (Julitka):
Jeżeli podwyższylibyśmy rentę do najniższej krajowej, to żaden niewidomy by już w ogóle nie pracował. Ja też. Bo, za przeproszeniem, po cholerę? :D
--
Oj, Zuzanno, żeby dostać rodzinne na potomka, trzeba mieć dochód 673 zł, jakoś tak, ale na pewno nie więcej, mając nawet te dwie renciny socjalne, gdzie każda wynosi tych 1200 zł, co daje nam 2400 zł, przy tym jeśli jest jedno dziecko, więc de facto wychodzi 800 zł na głowę, w związku z czym, zasiłku rodzinny żegnaj. Inna sprawa, że nie jest on jakoś kosmicznie wysoki, chyba nawet 100 zł nie wynosi, choć mogę się mylić i może stówkę przekracza.
-- (Zuzler):
Załóżmy, że mieszkasz sobie z rodziną, w kupionym przez kogo innego mieszkaniu, na pokoju lub wynajmujesz albo cokolwiek z powyższych opcji, tylko z siostrą, bratem, kolegą, koleżanką, babcią, ciocią, rodzicami lub partnerem, z którym nie zamierzasz mieć żadnych dzieci. Względnie może i masz dziecko jakieś, ale z uwagi na bycie niepełnosprawnym z bardzo niskim dochodem dostaniesz na nie jakiś piniunżek od państwa, także jakoś koniec z końcem się zawsze zwiąże. O, albo na socjalne mieszkanie się cudem załapiesz, bo wszak takie istnieją.
--
-- (Zuzler):
Załóżmy, że mieszkasz sobie z rodziną, w kupionym przez kogo innego mieszkaniu, na pokoju lub wynajmujesz albo cokolwiek z powyższych opcji, tylko z siostrą, bratem, kolegą, koleżanką, babcią, ciocią, rodzicami lub partnerem, z którym nie zamierzasz mieć żadnych dzieci. Względnie może i masz dziecko jakieś, ale z uwagi na bycie niepełnosprawnym z bardzo niskim dochodem dostaniesz na nie jakiś piniunżek od państwa, także jakoś koniec z końcem się zawsze zwiąże. O, albo na socjalne mieszkanie się cudem załapiesz, bo wszak takie istnieją.
--