Np. Tina Turner nagrała album w 2006 mając 67 lat AC/DC w 2020 nagali album, solista miał wówczas 73 lata, ABBA, wydali album w 2021 roku i mieli wówczas: 71, 76, 75, 76 lat jest tego więcej.
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
No ale nie porównujmy Turner do Enyi. Nie wiem, czy Turner się szkoliła, nawet nie wiem, jak wypadł jej najnowszy album, ale Enya zwyczajnie im starsza, tym mi jej głos wydaje się mniej zdatny do nagrywania.
Nie podałem tylko Turner, wystarczy spojrzeć na AC/DC, tu nie wystarczy byle głos i bez szkolenia również się nie obejdzie. Pewnie, zupełnie inny gatunek muzyki, ale tu również jest potrzebny potężny głos. Nie jestem zwolennikiem albumów na siłę jak właśnie w przypadku wspomnanego rpzeze mnie zespołu ABBA, tak samo zmarły Krawczyk nagrał album i jak dla mnie była to porażka, ale AC/DC np. daje radę, nie wiem jak wyglądałoby to w przypadku gdyby Enya nagrała teraz album, to Ona sama musi zdecydować czy da radę i czy nie pogrąży się tym albumem, czy nie pozostawi niesmaku taki jaki pozostawiła kapela ABBA.
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
to że Abba po tylu latach jest rospoznawalna to nie bywałe, wracając do Enyi ,każda jej piosenka wymagała nagraniak ilkudziesięciu wokali i to w różnyh rejestrach tak więc,głos był bardzo mocno eksploatowany .co nie stanowiło problenu w wieku lat 20 ,40 teraz by mogło/
Orkiestra gra jeszcze tańczą,i drzwi są otwarte dzień warty dnia a to życie zachodu jest warte.
Fanatyzm w każdej dziedzinie jest zły bo pozbawia fanatyka racjonalnego myślenia i obiektywizmu. Rozpoznawalność to nie wszystko, pisałem o odbiorze, a dla mnie był kiepski i pozostawił niesmak, tak jak ostatnia płyta Krawczyka. Jak to śpiewa Perfect: "Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść"
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
I to jest argument, WRedny. Przynajmniej dla mnie.
-- (wredny): to że Abba po tylu latach jest rospoznawalna to nie bywałe, wracając do Enyi ,każda jej piosenka wymagała nagraniak ilkudziesięciu wokali i to w różnyh rejestrach tak więc,głos był bardzo mocno eksploatowany .co nie stanowiło problenu w wieku lat 20 ,40 teraz by mogło/
--
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
Hej, to, co wam opiszę to naprawdę rzecz najdziwniejsza. Oczywiście w snach może się zdarzyć dosłownie wszystko. Śniło mi się, że śpiewałam w jakimś małym chórze złożonym z sopranów, mezzosopranów i altów i wykonywaliśmy pieśni barokowei renesansowe. Oczywiście z tekstami łacińskimi. To jeszcze było normalne. Zaproponowano mi, żebym zaśpiewala w dwógłosie z Enyą Adeste Fideles i Christus natus est. My jako dwugłos, a reszta chóru robiła homofoniczny akompaniament wielogłosowy. Trudność polegała na tym, że dostałam materiały do anuczenia się, ale nikt z chóru się specjalnie tym nie przejmował no i jako jedyna pomogła mi Enya z moją partią. Przepisywałyśmy j na musescore, a ona czytała mi tekst po łacinie wiadomo z akcentem angielskim, ale robiła to, co umiała, żeby mi pomóc. Oczywiście sprawdzała mi zapis, bopisząc na musescore widziała każdą nutę. Potem było tak, że ona nagrała mi jak to powinno być zaśpiewane, bo wiadomo, że w tego typu pieśniach są melizmaty i trzeba wiedzieć, na którą sylabę przypada melizmat, a nie tak jak chcemy go zrobić. Ja nauczyłam się swojej partii, ale jeszcze dostałyśmy propozycję by odśpiewać fragment jakiegoś chorału i śpiewałyśmy go w formie kanonuu, ale on był piekielnie trudny. Mieszało mi się wszystko i Enya musiała chyba z dziesięc razy mi powtqrzać frazowanie, bo nie mogłam zalapać, a robienie tego z nut brajlowskich było niemożliwe! No i dobra. Nagrała mi jak to powinno być, a ja zaśpiewałam jej swoje partie, a ona powiedziała: Wiesz co, słychać, że nie trafiasz w dźwięki dokładnie jak trzeba i męczyła mnie z tego niemiłosiernie. Na koncercie śpiewałyśmy te pieśni z towarzyszeniem najpierw chóru a capella a potem orkiestry smyczkowej i organów (BC bas cyfrowany). Wyszło. POwiem wam, że Enya dała sobie radę z osobą niewidomą i naprawdę super mnie przygotowała! To był mój sen. Przepraszam, że taki chaotyczny i wiele błędów stylistycznych zrobiłam.
akurat mogłaby to zrobić ,bo jest osobą życzliwą ,choć dość skrytą -- (paula1): Hej, to, co wam opiszę to naprawdę rzecz najdziwniejsza. Oczywiście w snach może się zdarzyć dosłownie wszystko. Śniło mi się, że śpiewałam w jakimś małym chórze złożonym z sopranów, mezzosopranów i altów i wykonywaliśmy pieśni barokowei renesansowe. Oczywiście z tekstami łacińskimi. To jeszcze było normalne. Zaproponowano mi, żebym zaśpiewala w dwógłosie z Enyą Adeste Fideles i Christus natus est. My jako dwugłos, a reszta chóru robiła homofoniczny akompaniament wielogłosowy. Trudność polegała na tym, że dostałam materiały do anuczenia się, ale nikt z chóru się specjalnie tym nie przejmował no i jako jedyna pomogła mi Enya z moją partią. Przepisywałyśmy j na musescore, a ona czytała mi tekst po łacinie wiadomo z akcentem angielskim, ale robiła to, co umiała, żeby mi pomóc. Oczywiście sprawdzała mi zapis, bopisząc na musescore widziała każdą nutę. Potem było tak, że ona nagrała mi jak to powinno być zaśpiewane, bo wiadomo, że w tego typu pieśniach są melizmaty i trzeba wiedzieć, na którą sylabę przypada melizmat, a nie tak jak chcemy go zrobić. Ja nauczyłam się swojej partii, ale jeszcze dostałyśmy propozycję by odśpiewać fragment jakiegoś chorału i śpiewałyśmy go w formie kanonuu, ale on był piekielnie trudny. Mieszało mi się wszystko i Enya musiała chyba z dziesięc razy mi powtqrzać frazowanie, bo nie mogłam zalapać, a robienie tego z nut brajlowskich było niemożliwe! No i dobra. Nagrała mi jak to powinno być, a ja zaśpiewałam jej swoje partie, a ona powiedziała: Wiesz co, słychać, że nie trafiasz w dźwięki dokładnie jak trzeba i męczyła mnie z tego niemiłosiernie. Na koncercie śpiewałyśmy te pieśni z towarzyszeniem najpierw chóru a capella a potem orkiestry smyczkowej i organów (BC bas cyfrowany). Wyszło. POwiem wam, że Enya dała sobie radę z osobą niewidomą i naprawdę super mnie przygotowała! To był mój sen. Przepraszam, że taki chaotyczny i wiele błędów stylistycznych zrobiłam.
--
Orkiestra gra jeszcze tańczą,i drzwi są otwarte dzień warty dnia a to życie zachodu jest warte.