Hej. Na szczęście dla tego, bo koń, kturego akurat miałem nabyć miał być żekomo koniem profesorem. Dzięki niemu mógłbym nauczyć się niby jak dobrze jeździć i dogadywać się z koniem. Moja trenerka myślę, że mogę tak powiedzieć wymyśliła sobie, że żebym dobrze jeździł i wyjeżdżał w teren lub na zawody musiałbym mieć własnego konia. Kosztuje to jakieś sześć i pół stówy za miesiąc oczywiście u niej w stajni oraz dodatkowe koszty jakiegoś ewentualnego leczenia czy strugania kopyt chyba co 2 miesiące. Poza tym Jasiek jest koniem, który jakieś 10 lat nie był używany, chodził sobie luzem po wybiegu i nabył wielu cech, których ciężko byłoby go oduczyć ponieważ to już 20 la na karku. Na przykład bardzo ładnie i grzecznie stoi podczas czyszczenia, mało się wierci ale gdy się już go dosiądzie on przejmuje kontrolę i zaczyna zżucać tak bez konkretnego powodu. Mało tego na krótko zanim go poznałem dowiedziałem się, że ma on jakąś wadę kopyt i konieczne jest leczenie także myślę, że ktoś chciał się go po prostu pozbyć a, że znalazł się chłopak, który chce jeździć i konik wydaje się spokojny chociaż kilka razy zdarzy mu się zżucić to czemu go nie oddać skoro i tak nie będzie nadawał się do wyższych zawodów bo nie toleruje podwujnego wędzidła co chyba było wymagane. Także to tyle o koniu. A co do tej rasy, o której mówiłeś to co to są za psy?
Terrorysta dostał dzisiaj obróżkę na kleszcze, bo ostatnio przegięły pałę. Kuźwa, jakie to dziadostwo drogie. Ciekawe też, że przynajmniej puki co, jakoś nie protestuje. No ale poczekamy, zobaczymy ;)
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Daj że spokój- obróżki już w moim przypadku nie działają, bo i tak że działają conajmniej średnio, a po za tym psy i tak je pogubiom. Musiałem kupić już drugi płyn, bo poprzedni nie działał w żaden sposób na tego małego fiutka. Zobaczymy jak będzie z tym nowym. Na razie po dwóch dniach jest ok, a miał na sobie kleszcze jeden przy drugim i dziennie i po dziesięć mu wyrywałem. Duży akurat nie miał w ogóle, no może jednego na dwa tygodnie.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Prawda, tym bardziej jeśli wychowywały się z psami, ale o tym już kiedyś pisałem. Wet mi zawsze proponuje dwa płyny, które w teorii też działają trzy miesiące. Kiedyś dał bym sobie rękę uciąć, że robił mojemu labowi jakiś zastrzyk przeciwkleszczowy, ale on się wypiera. Zobaczymy jak to teraz będzie. Jeśli ten płyn nie zda egzaminu serio kupię te tabletki.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Tak, nawet ich miałczenie potrafi bardziej przypominać wtedy szczekanie. Znałem takiego jednego. :D
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Oj, Daszku, to na Ciebie nigdy kot nie zaburczał? Moje to i bez wychowania wśród psów doskonale z tym sobie radzą. Znaczy nie, że na mnie, tylko tak ogólnie, na siebie nawzajem lubią powarczeć. A co do szczekania, to ja go też po prostu nie trawię. Drą japy te psy o byle co. Drażni mnie to, uszy puchną. O wiele bardziej wolę miauczenie.
Tjaaaaaa. Obrużki to szajs. Robią się rany w okolicy jej umieszczenia. Co za g.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
co do warczenia kotów, Kawa jak się wnerwi robi takie mmmaaaaauuuuuu! Dosyć basowe, może kiedyś nagram. Kot pani ze szkoły od wf naprawdę jakby szczekał hehe.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.
This site uses cookies to enhance your experience.