Czy ktoś z was miał do czynienia z jakimś starszym touaregiem. Czy warto rozejżeć się za czymś nawet poniżej 2010? Problem jest w tym, że osoba potrzebuje automat. Fajnie, gdyby można było znaleźć dobrego diesla, no ale jeżeli robią benzyny tylko w dobrych cenach, to dajcie znać.
U mnie na rejonie w bliskim otoczeniu zrobiła się znów moda na E46. Mój brat i 2 naszych wspulnych ziomków mają. Brat kupił z 1.9 w automacie, ale właśnie jesteśmy w trakcie swapowania na 2.0 R6 coś pod 160/ 170 Koni. Gaziutek tam jest, buda wg historii pojazdu nigdy nie walnięta, założone zawieszenie poliuretanowe z tyłu, z przodu gwint regulowany z kamberami, dystansami na koła i adapterami skrętu bo te wozy skręcać nie lubiły. Na koła przednie zrobiony jest także tzw. Negatyw, czyli koła bardziej chowają się w błotniki, a na dole wystają poza obrys auta. Wygląda to tak, jak byśmy postawili zwykłe koło samochodowe, i nieco je przechylili. Błotniki z przodu zostały wywinięte aby wizualnie furę poszerzyć. Na owe błotniki są też takie poszerzające dokładki, ale zabijcie mnie, nie pamiętam teraz ich nazwy. Brat to robi jako auto uniwersalne, tj. Zawieźć dupsko do pracy, z kobitą i córą na zakupy, a puźniej na rądo boki robić. Felgi wszystkie o ile pamiętam to 17 cali albo nawet 18. Maska założona jest od wersji poliftowej, grill wymieniony, zderzak przedni takoż, bo mały kamień stanął któregoś razu na drodze, dyfer tzw. Duża Głowa 444, czyli najkrótszy dyfer jaki był możliwy, szperunek zrobiony, chydrołapa do driftowania oczywiście na osobnym niezależnym obwodzie, środek brachol własnoręcznie okleił tj. Słupki, podsufitkę i boczki drzwiowe, przednie furtki wygłuszone pod caraudio, w wygłuszonym także kufrze Skrzynia basowa Ground 0 około 500w RMS, wzmacniacz przyczepiony tam, gdzie w sedanie półka dzieli bagaj od kabiny, półka została wycięta, a na jej miejsce wspawane są rury. Celem tego było lepsze przejście bassu z kufra i usztywnienie karoserii. Zrobione to jest na tyle solidnie, że można przyczepić do tychże rur linę cholowniczą, i ciągnąć za sobą z otwartym bagażnikiem inny dupowóz. Róry te są ustawione w taki X po przekątnych. Wydech jest na pełnym przelocie, na baranach od silnika typowo pod drift i darcie mordy/ popsy i bangsy, po 2 róry na stronę tak, jak w bmw z serii M. Na klapie dokładka w rodzaju spoilera warta coś koło 900 PLN, dokładki progowe i tylny dyfuzor. Listwy na drzwi także wymienione, pomalowane na jakoś tam - Nie pamiętam dokładnie. W budzie liczniki mają customizowane tarcze, dołożone Ciśnienie oleju, włącznik do wentylatora, ekranik pokazujący napięcie aku i alternatora. Aha. Do instalacji audio pociągnięte przewody 35 MM kwadrat i przed wzmakiem mamy jeszcze Kondensator 1 Farad aby światła nie przygasały podczas srogiej łupaniny. Dołożone na ten moment są jeszcze pasy szelkowe, i ma wlecieć fotel kubełkowy dla kierowcy. Pasy są swoją drogą zrobione tak, żeby przy lataniu bokiem zapiąć się w nie, a przy normalnej jeździe córa w foteliku też ma się gdzie przypiąć. Uchwyty IsoFix także się znalazły, z przodu w desce rozdzielczej taki lotniczy, wyglądający jak z samolotu włącznik dźwigienkowy do suba i co tu jeszcze.
Kolega kolejny jeździ zwykłą 2.0 D, wizualnie coś tam porobił, ale bokiem nie lata, więc nie ma za bardzo nad czym się rozwodzić.
Trzeci natomiast ma E46 Sedan, 2.2 Litra benz + LPG, 170 KM, wydech z wywalonymi tłumikami tylko na jednej puszce, granie ostatnio wrzucałem na bloga. Opuszczona też jest, ale nie jakoś przesadnie. U mojego brata w tej pierwszej którą opisałem próg jest około 6/7 cm od gleby. Coś okupione czymś, ale drogi się klei jak poebannna.
Nooooo to się postaraliście. Z którego jest ta bawara? Wiesz ile przejechane i ciekawe czy nie cofnięty? Ile do przodu ten automat ma? U mnie za to wrócił temat aut ludzkich. Szukałem Passata, ale za 62 koła z szesnastego i hyba 2 litry diesel i 170 przejechane to bym nie dał. Kolega nawet mówił, że u jego sąsiada już parę lat stoi. Co do tourana to hyba lepiej nie kupować z najmnniejszymi benzyniakami typu 1,2. Facet inny sprzedaje z licznikiem 80 rocznik 16. Chce za niego 23. Aha w manualu. Miałby 2 l pod maską no to możnaby było pomyśleć. Moja myśli żeby szukać kiedyś jakiegoś nawet używanego peugeota hyba 3008. Dobrze, że jeszcze nasz Focus chodzi.
Bawara jest z 2000 roku, przejechane ma nie wiem ile, i nie było to istotne dla mojego brata. Po robocie lubi pogrzebać, a wizja latania bokiem go w pytę kręci.
A jaki jest koszt takiego swapa?? Pytam dlatego, iż ostatnio popularne stało się turbienie tych silników. Z tego co czytałem jest dość niski koszt. A mocowo wychodzi koło 200 koni i 300 niuta
Siema. U mnie to teraz chwilowe zastanowienie nad budrzetowymi zimówkami. Do peugeota szukam jakieś 17. Wiadomo, że używek nie będę kupował. Chciałbym, żeby za co najmniej powiedzmy 350 za sztukę, maks niech będzie 450 jakiś dobry Dunlop się trafił, ale jeżeli tylko najbardziej będzie opłacalna całkowita chińszczyzna, to co od nich wybrać. Słyszałem, że ludzie chwalą se sailuny, ale czy lepiej sprawdzić co innego? Jeżeli ktoś, coś ogólnie w tym temacie, to zawsze jakaś porada się przyda.
Brat cały czas coś tam dłubie, ale z racji na problemy finansowe i brak prawka puki co, autko stoi, i jest odpalane raz na tydzień, żeby wszystko się podgrzało i td. Projekt cały czas jest wolniutko rozwijany, nie wiem czy pisałem, ale wleciało radio Android 2 din, z CanBusem, tj. Instalujemy aplikację od BMW, i mamy rzeczywisty podgląd na parametry silnika i możliwość natychmiastowego kasowania błędów w razie w. Coś jak byśmy wozili cały czas lapka, tylko jest to ładnie zabudowane. Pojawiły się małe problemy z paliwem, tj. Auto nie jest od dawna tankowane do pełna, i z jednej do drógiej komory zbiornika pompa nie chce pompować. Kolega od 2.2 170 KM założył se zawias gwintowany od Aibach czy jakoś tak. Cały pro kit do E46. Jest spoooro niżej i twardziej, ale cywilnie daje radę.
Prawka brat nigdy nie miał, kupił furę, pojeździł trochę, którejś nocy na rądzie boki robił i go psiarnia zawinęła. Musiał zaparkować auto i wrócić inaczej, ale 2 dni po tym podjechał z kumplem i zabrali brykę. Problem generalnie był taki, że auto ubezpieczone było i jest, ale nie miało wtedy przeglądu. Narazie stoi sobie u moich rodziców i czeka na lepszą sytuację finansową.
Super, jest się czym chwalić:) Ty widzisz tu taki problem? Ja widze inny.
-- (Pitef): Prawka brat nigdy nie miał, kupił furę, pojeździł trochę, którejś nocy na rądzie boki robił i go psiarnia zawinęła. Musiał zaparkować auto i wrócić inaczej, ale 2 dni po tym podjechał z kumplem i zabrali brykę. Problem generalnie był taki, że auto ubezpieczone było i jest, ale nie miało wtedy przeglądu. Narazie stoi sobie u moich rodziców i czeka na lepszą sytuację finansową.
--
This site uses cookies to enhance your experience.