A ja poszedłbym w klasykę, Mustang, a z tych bardziej kosmicznych to Maseratti
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Nie mogę się doczekać więcej kasy, co by wstawić w naszego Petecruisera. Tą zgraciałą A klasę mam dość. Z 3 4 razy trzeba kręcić, za nim w końcu szanownemu panu rozrusznikowi zachce mu się go odpalić.
Gaz do zapalniczek? Będę się kłucił. W naszej 80 B4 na gazie lepiej i szybciej się lata niż na benzynie. Od chyba 5 lat jest Leprzy Power Gamoniu :D i nie trza było zaglądać do niczego. Czy 40 na plusie, czy -19 zimą, zawsze odpala i dupę dowiezie gdzie trzeba. Ekonomicznie się jeździ i o to tu chodziło
Polecam się przejechać Hondą Crx Delsol w benzynie z silnikiem 1.6 130 km. Takie proste i stare auto, a wrażeń daje co niemiara. Zobaczcie sobie, jakie to maleństwo ma zajebiste przyspieszenie.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
jeżeli chodzi o gaz to faktycznie można wyregulować instalację tak, że faktycznie będzie lepiej szedł na gazie i moim zdaniem gaz się opłaca przy przebiegach rzędu 40000 km jak sam masz go zakładać i ma ci się zwrócić
Tak se teraz pomyślałem o tirach, jeżeli coś o jakichś wiecie. Chodzi mi dokładnie o Kamazy. Warte to to jest używania, czy raczej jakby ktoś się mnie o takie coś pytał, to czy może na to spojżeć, czy mam odesłać do jakiejś Scani, albo Dafa? Oriętował się ktoś z was apropo tych kolumbryn, albo jakieś ogólnie widział? To tylko z ciekawości.
Kamaz, a to jeszcze produkuję? To były kwadratowe ciężarówki produkcji radzieckiej, o ile się nie mylę niemiały nawet wspomagania hamulców i dlatego kierowcy kamazów to bycze chłopy
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Robią. Pytam też o inne fury. Jak bym miał możliwość jakąś obejżeć, to jakie może nie nie najnowsze, tylko z przed kilku lat. Nie mam na myśli kąkretnych modeli.
Tak się zastanawiam, czy jeszcze ze mną wszystko w pożądku, bo zaczęły mi się podobać amerykańskie dupowozy. Braciak ostatnio kupił Hevroleta Transporta 3.5 bęzyna lpg siednioosobowego i muszę przyznać, że wygodne to w holerę, a kultura pracy auta prymasort. Jedzie się w tym epicko wygodnie, od groma miejsca na nogi i nad głową, a fotele jaki cała tapicerka normalnie jak taki pluszowy misio. Dodatkowo nic nigdzie w środku nie stuka, nie puka, nie trzeszczy. No nie wiem, ale dla mnie wszystko tu jest wykonane, tak jak bym sobie tego życzył. Takie Sharany, czy Wito przy tym wyglądają jak marne podróby, a nawet Beta X3 pod względem konfortu i wygody się chowa.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Heh, bo w Polsce żądzi Passat. A tak serio ten Hevrolet to dla mnie wzór takiego idealnego auta rodzinnego z całkiem dobrym silnikiem. -- (mucha): o to bardzo ciekawe co piszesz samochody nie doceniane a jednak dobre ciekawe jak z ich awaryjnością
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Widziałem tylko Expresa bodajże rocznik 97. Jakieś hyba v pod machą miał. Nie zapamiętałem za bardzo jego pracy, może nie była ciekawa? xd Taki se van na siedmió luda. Nie wiem, co z nim dalej. Z gościem z jednego studia dawno nie gadałem. Jak byłem u niego w hacie, to jeszcze na otomoto hyba tylko na ceny suburbanów patrzyliśmy.
Orlando to już koreańska zabawka jeszcze na popłuczynach po Daevoo. Po za tym nie sądzisz, że 1.8 140 km to trochę mało jak na takie auto? -- (mucha): ja widziałem orlando w 1,8 z gazem fabrycznym miało to 140 koni no ale jak na 7 osób to słyszałem opinie, że średnio to się zbiera
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Nie no na półtora tony, albo troszku więcej, ponad 4 i pół metra dłógości no to trochę na tego w teorii Amerykańca, a w praktyce azjatę za mało stanowczo. Dwa litry co najmniej i 150.
This site uses cookies to enhance your experience.