No wymaga przyzwyczajenia. Może kiedyś zaskoczy. Mnie przyciąga zwłaszcza ostrość Wasabi, z którym lubię też orzeszki ziemne. Swoją drogą będę musiał się dozbroić bo mundial nadchodzi.
Tak samo chodzi za mną kimchi - takie koreańskie danie: kapusta na zimno i baaardzo ostro.
Tatar jak najbardziej, ale musi być to dobrze zrobione surowe mięso. A dokładniej grzybki, ogóreczki konserwowe, troszkę pora i przyprawy wchodzą w grę.
Tatara kiedyś lubiłam, teraz tak średnio. Sushi jak najbardziej, pychotka! Ziemniaki mogą być, ale pieczone, albo frytki. Za gotowanymi nie przepadam. Prócz tego kluchy wszelakie - śląskie, kopytka i makarony w różnej postaci. Kasza i ryż też mogą być, ale raczej z warzywami za mięsem nie przepadam.
Sygnatura:
Cis najzieleńszy jest zimą; ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.
Witam ja praktycznie zjem wszystko po za szpinakiem w fszelakiej postaci. Naleśniki ze szpinakiem ble, pierogi ze szpinakiem ble. Tak to mi nic innego nie przeszkadza. suschi jadłem bo brat z pracy przynosił tego dużo jeszcze jadłem z pikantnymi sosami typu wasabi.
EEE. A Mnie to nie przeszkadza, wsuwam razem z pestkami, bo te pesteczki, to takie malusie kuleczki. Właśnie siedzę i wsuwam, moje ukochane malinki. :D
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
Uwielbiam jakie kolwiek jagody: maliny, zurawiny, porzeczki, wisnie, czeresnie, a jescze Brusnike i jagody Rokitnika, o kturych pewnie nie znacie, bo taz brusnika to rodzaj zurawiny, ktury rosnie u nas. Generalnie lubie rozne potrawy i moge o tym rozmawiac godzinami. Jesli ktos ma pytania dotyczace jedzenia w Rosji, pytajcie.
Sygnatura – Uczcij poległych i cierpiących ocalałych ciężką pracą, ponieważ porażka zawsze może się zdarzyć, jednak nigdy nie staraj się udawać, że jesteś doskonały, ponieważ prowadzi to do gorszego końca niż porażka, wiedzie na ścieżkę hańby i nikczemności.
This site uses cookies to enhance your experience.