Integracja Eltenowiczów

ulubione jedzenie

Started by balteam 340 posts last post 5 years ago Page 12 of 17

#221 1 like

No widzicie a w Szwecji lubią :D
A jadł ktoś np. duriany? Też ponoć mega walą a są dobre w smaku. Prawda to czy nie?

#222

Heh- z jednym z użytkowników ostatnio rozmawiałem na temat durianów. Ja generalnie nie jjem czegoś, co śmierdzi samo z siebie, chyba że jest to zrobione w taki sposób, że smród zostaje całkowicie wytempiony pod czas przetwarzania np- jajecznica, chociaż z drugiej strony smród to pewnie pojęcie względne. Są ludzie, którzy uwielbiają suszone grzyby, które dla mnie walą brudnym psem, z drugiej jednak strony lubię wszelkie ryby i znam ludzi, którzy ryby nie zjedzą, bo im śmierdzi.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#223 1 like

Czy ja wiem czy suszone grzyby mają zapach brudnego psa? To chyba pojęcie względne, bo moim zdaniem całkiem ten zapach jest ok. Nie lubię za to zapachu gotowanego kalafiora. To sakramencko wali :D

#224 1 like

A teraz świątecznie: Jakie potrawy, smaki itp lubicie?
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#225 1 like

No to na pewno zupa grzybowa, ale taka jak na święta wychodzi tylko w święta, pierogi wszelkiego rodzaju. U nas są z kapustą i grzybami i ruskie. Lubię makiełki ale u nas się już niestety nie robi, a za to np. nie przepadam za makowcem. Kapusta z grochem uwielbiam. Tak najogólniej mówiąc lubię wszystkie potrawy świąteczne. I ja bym w sumie bardziej zapytał co się u was jada na święta.

#226 1 like

Najbardziej lubię pierogi z kapustą i grzybami, karpia, sałatkę pierzynkę z tuńczyka, jajka i sera, pierniczki bez dodatków i kutię.

#227 1 like

Nie, to nie jest dobry pomysł, by mówić tutaj, co się jada na święta, bo to temat na długą dyskusję, a ten wątek to wyraźnie "Ulubione jedzenie".
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#228

A ja za to kocham makowca. Dla mnie niczego innego mogłoby nie być, no może po za karpiem.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#229 1 like

Przepraszam, co to są makiełki? :D
ENFP

#230 1 like

Makiełki to tradycyjna wielkopolska potrawa wigilijna z maku, bakalii i klusek. i mimo, że nie jestem z Wielkopolski to może fakt, że nie mamy do siebie daleko sprawia, że sporo w naszej kuchni prześwitów z Wielkopolski. Łódź pozdrawia Poznań :D
--Cytat (camila):
Przepraszam, co to są makiełki? :D

--Koniec cytatu

#231 1 like

O,
ja ani makiełek,
ani makowca itd nie lubię.

Z potraw świątecznych ulubionych to:
pierogi z kapustą i grzybami,
z serem - na słodko,
zupa grzybowa,
grzyby takie obsmażane w jajku i bółce,
śledzie w oleju są ok,
kiszonych nie próbowałam.
Sygnatura:

Cis najzieleńszy jest zimą;
ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.


Heilung -
"Norupo".

#232 1 like

Nie Sanklip śledzie w oleju nie są ok :D w śmietanie są ok :D

#233 1 like

Kochani Łodzianie, rodacy moi, śledzie są ok i w oleju i w śmietanie!
A makiełki też są smaczne! Ja spotkałam też tzw. makówki - takie makiełki, tylko z bułką angielką w mleku zamiast z makaronem.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#234 1 like

Julitko kochana a teraz reszcie Polski trzeba wyjaśnić co to takiego bułka angielka, bo to gwarowe łódzkie określenie. A więc droga braci eltenowa angielka to po waszemu bułka paryska :D

#235 2 likes

A ja przyznam szczerze, że za większością potraw wigilijnych nie przepadam. :( Za to uwielbiam makowca. <3 I niektóre ryby też lubię, ale tylko niektóre.
***
🇺🇦 🇵🇱

#236 1 like

@DamianZegarek Tudzież czasem zwana wrocławską i poznańską, w zależnoścci od kaprysu nazywającego.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#237 1 like

Wielkopolskie to? Pierwsze słyszę, ani na wigiliach zbiorczych, żę tak powiem, ani na domowych u siebie i znajomych raczej też makiełków nijakich nie stwierdziłam.

#238 1 like

To jeszcze powiedz co to jest ta bułka paryska, zwana też wrocławską i poznańską heh.

#239 1 like

A więc kolego to o co pytasz jeśli serio nie wiesz to taka długa bułka przenna w kształcie zbliżonym do chleba. Na bank jadłeś to być może nie wiedząc nawet o tym fakcie.

#240

U nas na to mówią bagietka. I też nie wiedziałem co to ta bułka szwajcarska czy tam paryska XD