Dokonałam właśnie bolesnego odkrycia. Mianowicie nie warto ludziom okazywać wdzięczności, bo w najgłupszym momencie będą wypominać jakieś głupoty sprzed lat. Szczęście, że akurat teraz niekoniecznie najgłupszy dla mnie był to moment :P
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Chyba znielubię od teraz pracę w grupie. Szczególnie z osobami, które same nie wiedzą, co mają robić. Ja wiedziałam. Napisałam, poświęciłam temu kupę czasu, a ta se przyszła, zrobiła jakieś byle co po swojemu, zepsuła całą koncepcję, przynajmniej moją i teraz muszę zrobić jeszcze więcej, żeby je praca nie poszła się kochać. Zwłaszcza, że trzecia osoba z grupy ma wywalone i radośnie przyjmuje wszystko, co tylko ktoś do tej prezentacji dorzuci.
I mij tu człowieku dobre serce. Wszystko zrobione, opisane, napisane jak krowa na rowie, a jak pytasz, czy ktoś jednej części nie mógłby po prostu przeczytać, to jeszcze po łbie dostaniesz, bo narzucasz innym swoją pracę.
Polecam długie spacery. Jest lato, można syntezować duże ilości witaminy D, to pomaga.
-- (Puszkin): Od kilku dni jakoś dziwnie się czuję, tak jakby niechętny do wszystkiego i słabiej fizycznie.
--
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.