Wątki archiwalne
Księga zażaleń (wpisy z okresu lipiec 2020 - czerwiec 2021)
Started by denis333
1204 posts
last post 5 years ago
Closed
Page 53 of 61
A u mnie dzisiaj całkiem ok i niema w żadnym wypadku suszy. Jest wilgotność jak jasna holera.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Jestem jakaś podminowana dzisiaj i trudno mi przebywać z ludźmi.
Give me a sign.
Ten dzień jest do dupy, do dupy po prostu, najzwyczajniej, nie chcę przeklinać, więc na tym skończę.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Potwierdzam, ale już szkoda strzępić ryja. Tyle dobrze, że pogoda ładna.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Brak apetytu, we łbie się kręci, gorączka, raz zimno, a innym razem gorąco. Zabierzcie ode mnie to cholerstwo czem prędzej, bo zwariować idzie :/
Ale jakie cholerstwo? Covid li to czy nie covid?
Setback, taki potężny setback. Jestem na półmetku schodzenia z pregabaliny. Wszystko jest takie nijakie, ciężkie, męczące - nawet wstanie z łóżka jest męczące, bo kładę się spać zmęczona i budzę się zmęczona. Pregaba to taki filtr: zamiast bezsensownego pchania do przodu czuję smutek i w ogóle coś czuję.
ENFP
Ja się neistety tak czuję bez odstawiania czego kolwiek, i to prawie zawsze :(
Senter San
Zimno, pada i zdalny komp się zawiesił. Będzie chodził tydzień, bo dopiero wtedy do domu przyjeżdżamy. Chciałem dzisiaj parę rzeczy zrobić i go wyłączyć, ale chyba trzeba będzie cośkolwiek do prądu dopłacić.
Gdzie zimno? Gdzie pada?
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
W teorii masz dzień wolny od zajęć. Praktycznie siedzisz na dupie w szkole nic nie robiąc.
Wszystko wydaje mi się takie puste, bez wyrazu, bez sensu, bez niczego. Nie mam siły na nic.
ENFP
Wczoraj w nocy coś mnie wzięło na ponowną instalację rockboxa na obydwu moich sansach clip zip, chociaż rockbox działał, to nie wiem, co mnie podkusiło, żeby je sformatować i wgrać na nowo rockboxa. Przez to instalowanie wstałem po 10:25, a chciałem wstać po 7:00. Mój zegar biologiczny już się całkiem spiepszył.
Jakiś durny dzień dzisiaj jest. Mało, że leje, to jescze mam jechać tam, gdzie nie chce
No ja jutro muszę jechać tam, gdzie nie chcę.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
Czy naprawdę wszystko co CHińczycy wymyślą musi być inne?
Niby fajny CSR, niby responsywny bla bla bla, ale nie współpracuje z asystentem google.
A dyktowanie głosowe jest gdzieś, a to przecież jedna z najprostszych funkcji i naprawienie tego graniczy z jakimś cudem.
Przepraszam fanów kultury CHIŃSKIEJ, ale mój poziom frustracji jest na tyle wysoki, że mam ochotę rozwalić swój telefon.
Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
Nie współpracuje? :O
Jak nie współpracuje, jak współpracuje?
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
No właśnie przy mnie też używał ktoś CSR i normalnie asystent mu chodził z dyktowaniem.
Zwsze jest jakieś coś, z Gboardem niby współpracuje, ale intuicyjnie nie jest w stanie przestać gadać jak robię mu lewo góra pisze po chińsku, coś tam jest jeszcze w wersji premium.
Czy naprawdę się nie da PROSTO?
CO z tego że jest jakieś doklejanie do schowkó, jak prostego dyktowania nie da się rozwiązać w sposób przystępny.
Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"